Słowo klucz: intuicja.

Hej!

Mało mnie tutaj, mało mnie w sieci generalnie. Nie pluję sobie w twarz, nie narzekam – jest jak jest, po prostu życie mnie pochłania do tego stopnia, że ciężko wygospodarować czas na mój blogowy kącik i wiem – dla chcącego nic trudnego, ale powiem Wam, że pisząc tak rzadko, ciężko się na nowo wgryźć. I z ręką na sercu – próbowałam, ba – nawet trzy notki zaczęłam pisać. Ale w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że piszę to ‚bo się zmuszam, bo powinnam, bo obiecałam’. A wiem że Wy to czujecie i wiem, że sama się broniłam przed takim pisaniem. Miał być wpis z niemowlęcymi gadżetami, ale kurde blaszka, uzbierało się tego tyle, że:

a) już sama nie wiem o czym mam wspomnieć

b) ciężko mi pisać o tym co sprawdzało się kilka miesięcy temu, jeżeli obecnie używamy danego przedmiotu rzadziej, albo w ogóle

… ale będzie, wrócę z tymi wpisami. O ile ktokolwiek tu jeszcze zagląda 🙂

Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów mamom, które albo są obecnie w ciąży, albo na początku macierzyństwa, albo mają kilkumiesięczne dzieciaczki jak jest w naszym przypadku. Trochę obserwuję otoczenie, trochę widzę, dużo rozmawiam z moimi dzieciatymi koleżankami. I coś mi w pewnym momencie zaczęło wybitnie rzucać się w oczy. Mianowicie nadmierne analizowanie, świrowanie, zaangażowanie, krytykowanie, porównywanie. To nie tak, że ja się nie angażuję. To nie tak że nie analizuję. I świruję czasami, zdarza się. Ale dziewczyny, jeżeli miałabym Wam poradzić, rzucić uniwersalną receptę na wszystkie nasze mamine troski, od żywienia, porównywania do innych, metod usypiania, rozkładu dnia, planowania, zakupów, dobrych i złych wyborów i decyzji – intuicja. Nie bez powodu mówi się, że kobieca intuicja jest niesamowita, jest czymś, poza zasięgiem mężczyzn. Jest wrodzona i każda z nas ją ma. Intuicja mamy jest równie potężna. I co najważniejsze – każda z nas chce jak najlepiej dla swojego dziecka. Obojętnie co powie Wasza mama, teściowa, babcia, przyjaciółka, czy trylion ekspertów-doradców-fachowców-MamPięciorgaDzieci z internetu. Dziewczyny, nie dajcie się zwariować. Nie czytajcie za dużo w sieci, nie spędzajcie każdej jednej sekundy na analizowaniu, porównywaniu. Skupcie się na Waszym życiu, dostosujcie i zaplanujcie swój dzień tak, aby to Wam było najlepiej a nie żeby iść wedle zaleceń ekspertów z książek. Obserwujcie swoje dziecko, bo ono daje Wam najwięcej sygnałów, jak chce, aby ten dzień wyglądał. Możecie posłuchać rad innych, poczytać, poszukać odpowiedz na Wasze pytania, ale na końcu niech to będzie Wasza decyzja, Wasz wybór i Wasz rozum. Zgadzacie się ze mną?

A u nas całkiem nieźle. Powoli ząbkujemy, a przy tym bardzo marudzimy, mało śpimy, mało jemy i imprezujemy o pierwszej w nocy. Mam do odespania z 1000000 godzin, ale kto by się tym przejmował? Na pewno nie Marysia 😀 która pełza coraz zwinniej, poznaje nowe smaki z coraz większym zainteresowaniem i śmieje się tak, że bębenki nie wyrabiają. Czas leci, ucieka, za kilka miesięcy ciężki powrót na studia i do pracy rodacy. O ile początkowo moment wyczekiwany, tak teraz? No niespecjalnie. Dobrze mi na tym macierzyńskim, nie ukrywam, że ten okres sprawia mi niesamowitą przyjemność i w jakimś tam % spełniam się, jako mama, kobieta i żona. Trochę staroświeckie wiem, świat tak pędzi do przodu, a ja się „zamknęłam w chacie z wrzeszczącym dzieckiem i stertą prania„. No i extra 😀

Zapraszam tutaj: kkkklik, tam jest mnie zawsze więcej i trochę bardziej na bieżąco 🙂

Ściskam i gorąco pozdrawiam, nie zapominajcie o nas!


Garstka zdjęć z ostatniego miesiąca:

moskitiera, idealna na spacerkach w lesie 🙂

hotel dla owadów w Nadleśnictwie Krynki

Bardzo fajny gryzako-memłak marki Boon. Od innych różni się tym, że nie jest z siateczki, dzięki czemu jest bardziej higieniczny i łatwiejszy w utrzymaniu. Do środka wsadzam np zimnego banana i daję Marysi – teraz sprawdza się podwójnie, jako że Mała przy okazji masuje sobie nim dziąsełka przynosząc ulgę w ząbkowaniu, a przy okazji poznaje nowe smaki.


Asia

Advertisements

6 thoughts on “Słowo klucz: intuicja.

  1. dinka pisze:

    nie wiem co prawda jeszcze jak to jest, ale mam takie jedno przemyslenie na ten temat. wiem, że idealnie by było jakby tak po prostu poddać się intuicji. ale wydaje mi sie, że młode mamy mogą być w jakimś takim amoku i na początku są… zagubione. że chcą dużo i jak najlepiej. i że być może głos tej intuicji jest przygłuszony tym chaosem który nagle wkrada sie w życie.

    • withi pisze:

      Masz rację. Wydaje mi się, że na początku wszystkie jesteśmy w amoku, bez względu na ilośc posiadach dzieci, doświadczenie czy wiek. Ale intuicja zawsze jest, pewnie przytłoczona wszystkim innym, ale jest. Grunt, żeby nie dać sobie innym wejść na głowę, tylko robić to co czujemy 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s