A u nas dobrze; pełzamy, piszczymy, jemy marchewkę.

Hej! Na samym wstępie – przepraszam. Wiem że długo mnie tutaj nie było, część z Was pewnie pomyślała: oooo, skończyło się, koniec z wolnym czasem. Inni może i trzymali kciuki i wierzyli że wrócę, no i jestem, bo nigdy nie zostawiłabym mojego małego, wirtualnego kącika. Powód mojej nieobecności? Odcięłam się. I to wszystko. Tylko albo aż. Po prostu mniej czasu spędzałam w sieci na rzecz tu i teraz. I może brzmi to kiepsko, trochę jak spowiedź uzależnionego, ale z ręką na sercu – 99% z nas jest uzależniona od przesiadywania w tym wirtualnym świecie, czasami naprawdę można się solidnie zatracić. W pewnym momencie dotarło do mnie, że 30minutowe drzemki mojej córki wykorzystuję na przeglądanie sieci (w tym sklepów dziecięcych rzecz jasna), zamiast zająć się jakimiś konkretami. I powiem Wam, że naprawdę warto trochę od tego wszystkiego odejść i popatrzeć na całość z innej perspektywy.

No ale, koniec tego paplania, wracam (a przynajmniej mam taką nadzieję!) z większą energią i wierzę, że regularnością. W najbliższym czasie chciałabym stworzyć inspiracje lutego i marca, kolejną część przydatnych, niemowlęcych gadżetów. Podsuńcie pomysł na jakieś ciekawe wpisy. Dostałam zapytanie, czy napiszę o tym jak teraz wygląda nasza doba, czy mamy jakiś rytm dnia – powiem Wam że nie, ale może podejmę się tej tematyki. Mam niezmienne wrażenie, że zbyt wiele mam, zwłaszcza tych, które mają pierwsze dziecko, za bardzo wszystko analizuje, ustawia, przestawia, dostosowuje. A ja mam nieco inne podejście do macierzyństwa – intuicja i obserwowanie dziecka. To nie robot, nie zaśnie na zawołanie. Chcecie taki wpis o tym, z mojej perspektywy? Bez krytyki, oceniania innych, a prosto z mostu – jak to u nas wygląda?

Co u nas? Mamy się całkiem nieźle. W skrócie: wróciłam do biegania, staram się wychodzić trzy razy w tygodniu i stopniowo wydłużam dystans i zwiększam tempo, tak, aby powolutku dojść do tego, co było kiedyś. Marysia to naprawdę cudowne dziecko i chyba rekompensuje nam ciężkie początki. Nasze rozgadane, roześmiane małe szczęście lada dzień skończy 6 miesięcy. Mamy fajną paczkę czterech mam z październikowymi maluszkami – staramy się spotykać raz w tygodniu i socjalizować nasze maluchy. Polecam – dzieci naprawdę kopiują od siebie wszystko, nawet te kilkumiesięczne. A dla nas to miła odskocznia i czas na rozmowy, kawę i dobre jedzenie. Powoli odstawiamy się z Małą od piersi, idzie nam to bardzo mozolnie. Jakby na to nie patrzeć, karmienie piersią to dla mnie olbrzymia wygoda i przyjemność. Szykujemy się na podróż życia, czyli wyprawę do moich rodziców na Święta – na samą myśl drżę co to będzie, co to będzie? Jak to mówię – practice makes perfect, więc jeżdżę samochodem dzielnie i muszę przyznać, że idzie mi całkiem nieźle. A samochód to naprawdę duża wygoda, śmieję się, że dziecko zmotywowało mnie do przełamania jakiegoś tam wewnętrznego lęku. Wiosna przyszła, a z wiosną większy uśmiech na twarzy, długie spacery z kawą. Leon ma się dobrze – dalej przesypia życie 🙂

Dziarskim krokiem w nowy dzień, nawet, jeśli czasem bywamy niewyspani!

Więcej jest mnie standardowo już tutaj – kkkklik.

Pozdrawiam i ściskam ciepło! Asia :*

Reklamy

11 thoughts on “A u nas dobrze; pełzamy, piszczymy, jemy marchewkę.

  1. Dorota pisze:

    Witamy 😉
    Jak Marysia znosi mm? Moja mała nawet jak zrobię jej kaszke z mm to wymiotuje dalej jak widzi ;(
    Mam też pytanie z innej beczki czy robisz zakupy dla małej w jakimś sklepie w Białym stacjonarnie czy zamawiasz wszystko przez internet ( chodzi mi głównie o zabawki i np. MrB).
    Pozdrawiam Dorota

    • withi pisze:

      Hej! Wiesz co nieźle, używamy Nan HA (taka złota puszka) i nie zgłaszała sprzeciwów, no ale póki co dostaje tylko raz dziennie, nie wiem jak byłoby gdyby dostawała tylko mm.
      Jeżeli chodzi o sklepy – nie ma tutaj zbyt dużego wyboru. Większość zamawiam, bo raz że taniej nawet z przesyłką, a dwa – większy wybór. Jeżeli chodzi o np MrB czy inne fajne gadżety to polecam Dziuplę. Jak muszę coś kupić na szybko to podjeżdżam do Fartlandii albo Smyka 🙂

      Pozdrawiam!

  2. Paulina pisze:

    Mała pięknie rośnie 🙂
    Moim zdaniem dobrze jest się czasem ‚odciąć’ od internetu i pobyć w 100% w realu 😉

    Na zdjęciu zauważyłam,że macie wózek x-lander jeśli się nie mylę x-move. Jak się sprawuje? Jesteście zadowoleni z niego? Córka już się nie mieści w gondoli czy po prostu woli oglądać świat?

    • withi pisze:

      Hej! Przepraszam że dopiero odpisuję, zaczęłam to robić tuż po otrzymaniu komentarza i coś mi wtedy wypadło. A więc tak – to jest x-pulse. Co mogę o nim powiedzieć – jestem zadowolona, bardzo sprawnie i lekko się prowadzi, intuicyjnie składa. Super jest stelaż, który składam i rozkładam jednym ruchem, a teraz, jak jeżdżę samochodem to bardzo przydatna sprawa. W dodatku wózek nie jest ‚toporny’, ja jestem niska i wygląda to całkiem nieźle. Minusy – średnia amortyzacja, niestety. O ile teraz w spacerówce tego tak nie widzę, tak w gondoli byłam momentami przerażona. Ale prawda jest taka, że ciężko o wózek, który jest lekki i nie za ciężki z dobrą amortyzacją. Minus spacerówki – daszek, który przy pozycji leżącej nie rozkłada się do końca – muszę zakładać pieluszkę tetrową, żeby Małej nie raziło słońce. Widziałam w spacerówkach koleżanek, że inne wózki mają bardzo duże te budki, które się super rozkładają. I z minusów to tylko te dwa, które dostrzegam 🙂
      Marysia mieści się jeszcze w gondoli (kupiliśmy powiększoną X-Pram), ale po prostu chciałam jej coś zmienić, zwłaszcza że producent zaleca używanie spacerówki od 6mż 🙂

      Jak coś to pytaj śmiało
      Pozdrawiam!

  3. Nowa pisze:

    Hej. A ja bym byla przeszczesliwa że wpisu na temat diety i zwracania do formy po ciąży. Nie cierpię biegać więc zastępuje to brzuszkami przysiadami itp. Ale bardzo jestem ciekawa jakie jeszcze skuteczne ćwiczenia mogę robić . jakieś ciekawe pomysły na posilki, co raczej odstawić a na co można pozwolić sobie 1 czy 2 razy w tygodniu (np. Jakiś fast food czy chipsy ). Uwielbiam też kaszki – czy powinnam przestać jeść czy co drugi dzień wieczorem mogę i się nie roztyje . co sądzisz na ten temat ? 🙂

  4. Yvonne pisze:

    Rozumiem! W takim razie powodzenia, trzymamy kciuki! A szczepienia tzn nie szczepicie czy szczepicie?:)
    No haha to właśnie moim takim radykalem jest karmienie haha 😀

  5. Yvonne pisze:

    Alez już duża dziewczyna 😉 czemu chcecie odstawić od piersi? Na mm przechodzicie?
    Pytam, bo ja z wewnętrznych przekonań wiem że nigdy nie podam małej sztucznego (dlatego do tego roku chce karmić) 😉 więc ciekawi mnie podejście innych zwłaszcza położnej 🙂
    Pozdrowionka dla Waszej rodzinki 🙂

    • withi pisze:

      Hej. No rośnie, rośnie 🙂
      Wiesz co odstawiamy się, bo za kilka miesięcy wracam na studia i do pracy, a wiem, że nie odstawimy się z dnia na dzień – im szybciej zacznę, tym lepiej. Wszystko stopniowo. Powiem Ci tak – uważam że wszystko co najlepsze dałam mojej córci przez te 6 miesięcy – dostała ode mnie bardzo dużo, kosztem m.in mojego zdrowia (byłam pięciokrotnie chora, w tym 3 razy na antybiotyku). Teraz czas pomyśleć o sobie, odbudować zdrowie, a odstawić się kiedyś musimy. Nie jestem żadnym radykałem w żadnym dzieciowym temacie (no, poza szczepieniami) , staram się nie popadać w skrajności – tego właśnie nauczyły mnie moje studia.
      Ściskamy 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s