Co się sprawdziło w pierwszym miesiącu życia Marysi?

***

Hej! Wiem że w ostatnim czasie trafiło na mojego bloga dużo kobiet, które oczekują obecnie na swojego maluszka, albo są w podobnej sytuacji jak ja, czyli zaczynają zabawę w macierzyństwo. Wpadł mi ostatnio do głowy pewien pomysł (w trakcie karmienia, bo niby kiedy? :D), żeby co jakiś czas dodawać wpisy z gadżetami/akcesoriami/patentami ułatwiającymi funkcjonowanie młodej mamy, które się u nas sprawdzają i które po prostu polecam. Wiadomo że czekając na dziecko kompletujemy wyprawkę jak szalone. Pisałam już wiele razy, że kobieta w ciąży jest bardzo podatna na wszelkiego typu reklamy, recenzje itd, dodatkowo sporo czasu spędza w domu i rozkochuje się w zakupach internetowych. Nie wszystko z tego co nabyłyśmy okazuje się w przyszłości przydatne, o czym zapewne przekonała się, bądź przekona każda z nas. U nas póki co, odpukać, brak nieprzemyślanych zakupów, niemniej, pewnie to kwestia czasu.

Dajcie znać czy jesteście zainteresowani takimi wpisami. Dodam że wszystko co pokazuję, kupiliśmy sami, nie są to żadne recenzje sponsorowane (cóż, nie jestem aż tak rozchwytywaną blogerką, nikt do mnie nic nie wysyła chlip, chlip). Zapraszam na wpis, czekam na komentarze co się u Was sprawdziło!

  • Fasolka do karmienia Motherhood

Myślałam że rogal Motherhood z okresu ciąży będzie pomocny w trakcie karmienia. Nic bardziej mylnego! Rogal w ciąży owszem – sprawdził się idealnie, jednak w przypadku karmienia jego gabaryty to zdecydowanie minus. Poszedł więc do szafy, a ja zaopatrzyłam się w fasolkę, również z tej firmy. Bardzo fajna sprawa! Używam jej praktycznie przy każdym karmieniu w domu. Nie wiem jak będzie się sprawdzać jak Mała podrośnie, niemniej – teraz jest niezastąpiona. Do firmy Motherhood mam wielkie zaufanie – uwielbiałam ich rogala, teraz używam fasolki, a pieluszki tetrowe i flanelowe z tej firmy biją jakością wszystkie inne.

img_1378 img_1379

  • Szumiś, suszarka i aplikacja Baby sleep sounds

Wszystko co szumi wycisza Małą, przypomina jej dźwięki panujące w życiu płodowym i co mogę powiedzieć – to naprawdę działa. Raz uspokoi i pomoże zasnąć Szumiś, innym razem aplikacja, a najczęściej i praktycznie zawsze pomaga … suszarka. W przypadku tej ostatniej najlepiej aby miała opcję zimnego powietrza, wtedy spokojnie może pracować przez dłuższy czas. Jednak na dłuższą metę nie jest to najlepsza metoda, zwłaszcza dla rachunków no i bezpieczeństwa. W przypadku Szumisia sprawa wydaje się być prosta. Nasz Szumiś ma opcję CrySensor i teraz, po miesiącu używania, mogę z ręką na sercu polecić właśnie tę wersję – to ile razy wybudzał się w nocy razem z Małą – czasami wiadomo, Szumiś nie wystarczy i trzeba wstać i zobaczyć co tam się dzieje. Jednak w większości przypadków Malutka ponownie zasypiała przy delikatnym szumieniu. Aplikacja Baby Sleep Sounds też może być ratunkiem, zwłaszcza że mamy w niej wiele możliwości, możemy ustawić szumienie na np 60minut. Ważna sprawa – pamiętajcie aby nie kłaść telefonu blisko dziecka, a najlepiej ustawić tryb samolotowy! Jakoś nie ufam wszystkim sprzętom, wolę trzymać je z dala od tego małego człowieka.

img_0897333

  • Aplikacja Breastfeeding Stopwatch

Każda karmiąca Mama zna ten problem – jak przychodzi co do czego, głowimy się od której piersi mamy teraz zaczynać. Teraz po prostu sprawdzam palpacyjnie, jednak przez cały pierwszy miesiąc aplikacja ta była bezcenna. Szukałam czegoś najprostszego w obsłudze i znalazłam świetną aplikację, pomimo że twórcy przestali ją aktualizować (a szkoda!) i tak jest bardzo pomocna. Wystarczą dwa kliknięcia – zaznaczamy która pierś nas interesuje, włączamy start a po skończonym karmieniu stop. Aplikacja zlicza wszystkie karmienia, wiemy więc, ile czasu na dobę poświęcamy tej czynności.

img_0009

  • Rożek

Rożek z firmy Cotton&Sweets Marysia dostała jeszcze będąc w brzuchu – był to prezent na BabyShower od moich koleżanek. Początkowo myślałam że rożek będzie zbędny. Co się okazało? Zarówno ja, jak i mój mąż, rodzice, teściowie, wszyscy jednogłośnie powiedzieli, że rożek to strzał w dziesiątkę i chyba najlepsza i najczęściej używana rzecz w pierwszym miesiącu życia. Przydał się w szpitalu, od samego początku Mała uwielbia być w nim noszona, uwielbia w nim spać! Rożek jest bardzo dobrej jakości, jest po prostu milutki i naprawdę praktyczny. Jak dziecko z niego wyrośnie (a już powoli Mała przestaje się mieścić), rożek będzie pełnił funkcję kocyka.

img_0314rozek-niemowlecy-koniczynka-szara

  • Mr B

Maskotki MrB firmy Lullalove w ogóle nie rozważałam w trakcie kompletowania wyprawki. Gadżet ten po pierwsze – nie podobał mi się wizualnie na zdjęciach i nie uważałam żeby się w ogóle miał przydać. I kolejny dowód na to, jak można się mylić. Na pewno większość z Was kojarzy go ze zdjęć w sieci – jest to już chyba kultowa maskotka, ale co dla mnie najważniejsze – jest to po prostu termofor. Marysia uwielbia ciepło. Jednego dnia odkryliśmy uspokajającą moc suszarki. I było to odkrycie niemalże przełomowe. Nie tylko dla naszych liczników i rachunków … Suszarka chodziła godzinami. Aż w końcu postanowiłam – jedziemy po MrB! I wiecie co, po rozpakowaniu stwierdziłam że to całkiem przyjemna i przyjazna maskotka, dodatkowo pełni rolę edukacyjną (kontrastowe kolory, metki), i co najważniejsze – pomaga na brzuszek. I tu muszę przeprosić firmę Lullalove, że tak szybko zraziłam się do ich kultowego produktu. On naprawdę działa. A Marysia uwielbia zasypiać z nim na brzuszku! Taka rada ode mnie – firma oferuje dodatkowe wkłady do MrB – polecam kupić minimum 1, albo więcej – wkład trzyma ciepło przez około godzinę, później trzeba go gotować w wodzie. Lepiej mieć w zapasie dodatkowy, tak aby szybko pomóc małemu brzuszkowi🙂

img_1371 img_1387

  • Chusta!

O chustonoszeniu słyszałam już dużo wcześniej, kilka z Was zachęcało mnie w komentarzach do uskutecznia tego. Tuż przed porodem umówiłam się z doradcą chustowym i już tydzień po tym, jak Marysia przyszła na świat, dostaliśmy prywatną, 3godzinną lekcję wiązania. Pani nauczyła nas podstawowego wiązania, kieszonki – nie chcieliśmy więcej – woleliśmy nauczyć się jednej metody a porządnie. Na kolejne przyjdzie jeszcze odpowiednia pora.

Chustonoszenie to coś wspaniałego. Póki co uskuteczniamy regularnie w domu, ale jak przyjdzie wiosna na pewno będę wychodzić z Małą na zewnątrz. Teraz to dla mnie zbyt skomplikowane logistycznie – musiałabym ją odpowiednio ubrać, siebie, założyć kurtkę Męża … Wolę poczekać na cieplejsze dni, wtedy to będzie czysta przyjemność.

Mała czuje się wspaniale w chuście. Po nakarmieniu i zamotaniu nie ma jej na dobre 3h – śpi sobie w chuście jak susełek, a my możemy oglądać seriale, posprzątać w mieszkaniu, ugotować obiad, popracować na komputerze. Do tego mam wrażenie że chusta zaspokaja jej potrzebę bliskości na tyle, że bez problemu później śpi w swoim łóżeczku. Kiedy Małą męczyły kolki również ratowaliśmy się chustą – była wtedy wyciszona, spokojniejsza i przede wszystkim ja nie byłam bezsilna, patrząc jak cierpi. Polecam z całego serca. Nasza chusta pochodzi z firmy Little Frog, model Baryt, ma 4,6m (jest odpowiednia zarówno dla mnie jak i dla mojego męża). Dokładnie mamy ten model – kkklik .

img_0890

  • Karabińczyk do wózka

Podobno koszyk moim wózku (X-Lander X-Pulse) jest całkiem spory, w porównaniu do innych, ja mam nieco inne zdanie na ten temat. Dużo spaceruję z Małą, ale nie ukrywam że spacery to jest dla mnie okazja do zrobienia zakupów. Były sytuacje, kiedy nie mieściły mi się one w koszu oferowanym przez producenta. Dokupiłam więc karabińczyk, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Udźwignie naprawdę sporo reklamówek. A ja mam wolne ręce🙂

img_1389 img_1399 img_1400


W tym wpisie to tyle. I tak planowałam wspomnieć o góra pięciu akcesoriach/gadżetach, jednak jak widzicie trochę się tego nazbierało. Myślę że w kolejnych wpisach z tej kategorii ilość ta będzie mniejsza.

Jeżeli będziecie chcieli cyklicznie tego rodzaju posty to dajcie znać – z przyjemnością będę je pisać, zwłaszcza że wiem, jak sama łapczywie szukałam takich recenzji przed pojawieniem się dziecka🙂

Ściskam, Asia!

withi

 

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Co się sprawdziło w pierwszym miesiącu życia Marysi?

  1. Dorota pisze:

    Świetny post! Bardzo chętnie poczytam o Twoich doświadczeniach dotyczących macierzyństwa i różnych przydatnych rzeczach dla maluszka. Sama stoję przed skompletowaniem wyprawki, a dobrze poczytać rady kogoś z doświadczeniem, nie tylko mamy, ale też położnej. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Córeczki🙂

  2. maryliese pisze:

    Super post! Też chętnie poczytam takie wpisy!

  3. aniabro pisze:

    bardzo fajny pomysł na serię postów🙂 Asiu zaglądam na Twojego bloga od dość dawna, najpierw trafiłam tu za sprawą wizażu i chęci podglądania Leona, sama mam brytyjczyka i bzika na punkcie kotów, a teraz jestem w 4 miesiącu ciąży i wszystkie Twoje ciążowe i poporodowe posty chłonę jak gąbka wodę😉 cieszę się że znajdujesz czas i piszesz szczerze i bez reklamowania kogokolwiek, zaglądam tu codziennie i mam wrażenie że jesteś moją dobrą koleżanką🙂 dziękuję!

    • withi pisze:

      Hej🙂
      Bardzo się cieszę że kiedyś trafiłaś tu do mnie i teraz, poza kotem, masz kolejny powód aby tu zostać! Gratulacje i trzymam za Was kciuki! Dbaj o siebie i o maluszka.
      Ściskam!

  4. Emila pisze:

    Asiu, powiem Ci coś, co niewiele kobiet karmiących wie, bo opowiadano im właśnie takie mity jak napisałaś w tekście. A też jestem polozna, tylko troszke od Ciebie starsza:). Mianowicie- nie nalezy karmić dziecka naprzemiennie raz jedną, raz drugą piersią, tylko należy to robić dwa razy z rzędu tą samą. Jest tak ponieważ dopiero po 15-20 minutach leci z piersi pokarm właściwy, treściwy, a dzieciaki zazwyczaj jedzą krócej. Wiem to od starszej, bardzo doświadczonej położnej. Porównała to śmiesznie do kompotu:) „jesli przyjdziesz do mnie na obiad na pewno ucieszysz sie, gdy przed wlasciwym posilkiem zaserwuje Ci kompot. Ugasisz swoje pragnienie, ale nadal bedziesz glodna, oczekujac na wlasciwy posilek. Jednakze gdy zamiast obiadu podam ci ponownie kompot bedziesz zdenerwowana prawda? Tak sie czuje niemowle gdy podajesz mu piers naprzemiennie”🙂 To mit, ze pokarmu nie wystarczy, ze piersi beda nierowne…:) Mam nadzieje, ze moja rada byla pomocna. Pozdrawiam:)

    • withi pisze:

      Hej. A wskaż mi proszę w którym momencie w tekście wspomniałam o tym aby karmić naprzemiennie? W ogóle nie chcę poruszać na moim blogu tematu karmienia piersią, pomimo że wiedzę mam i już teraz jakieś tam niewielkie doświadczenie. Jest to temat kontrowersyjny, ile osób tyle opinii. Dzięki Bogu nie mam problemów z moją laktacją, jeżeli chodzi o to jak ja przystawiam Małą – robię to bardzo intuicyjnie, sprawdzam obecnie która pierś jest bardziej nabrzmiała i pełna i do tej przystawiam dziecko. Karmienie ma być również komfortem dla mnie, a jeżeli moja córka prawidłowo przybiera na wadze, nie będę się głowić czy robię to według takiej metody, czy według metody kogoś innego.
      Jedna teoria mówi żeby przystawiać do jednej piersi do totalnego opróżnienia, tak aby dziecko miało możliwość zjeść ten najbardziej wartościowy pokarm. Ewentualnie później, jak dziecko wciąż jest głodne, przystawiać do drugiej. Trzeba pamiętać że nie jest to metoda zbyt dobra dla dzieci leniwych/mających problemy z ssaniem/szybko zasypiające przy piersi, które wolno przybierają na wadze. Inna teoria mówi żeby karmić max 20min z jednej i zmieniać na drugą.
      Każda kobieta ma swój rozum, wybierze to co uzna za najbardziej logiczne i dobre dla niej i dla jej dziecka.
      Ja nikomu niczego narzucać w tej kwestii nie będę🙂
      Niemniej dziękuję za ten komentarz, pozdrawiam😉

  5. dinka pisze:

    ja bardzo chętnie poczytam takie wpisy🙂 zawsze lepiej usłyszeć od kogoś kto faktycznie to przetestował😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s