3 tygodnie innego/nowego życia

***

Hej!

Mała śpi z MrB na brzuchu, więc łapię wolną chwilę i przychodzę do mojego wirtualnego kącika, aby podsumować kilkanaście ostatnich dni. Tak ja w tytule – mamy za sobą trzy inne/nowe tygodnie życia. Jak było? Ciężko. Ale to pewnie nic nadzwyczajnego, tego mogłam się przecież spodziewać, głupia nie jestem a tu co? A tu lekkie zaskoczenie, że mogę mieć worki pod oczami ze zmęczenia, że mogę nie mieć apetytu, bo zamiast jeść lepiej odsypiać, że brakuje siły na zwykły uśmiech. Wszyscy mi to powtarzali, ja się tylko delikatnie uśmiechałam. Ciężko musiało być. Każdy dzień jest inny, każdego dnia uczymy się czegoś nowego. Poznajemy siebie. A ja małymi kroczkami odkrywam skrawki macierzyństwa i już śmiało z ręką na sercu mogę napisać: teraz z jeszcze większym podziwem i szacunkiem patrzę na każdą jedną mamę. I Wam też radzę, bo mamy to cholernie silne stworzenia.

A Marysia to bardzo absorbujące dziecko i tak – codziennie coś się zmienia, raz jest lepiej a raz gorzej, niemniej – nie jest to aniołek, a aniołki-noworodki to chyba rzadkość w naszym gatunku. Czasami udaje nam się przespać 4h ciągiem w nocy, czasami udaje mi się zjeść śniadanie i wypić ciepłą kawę. Całe trzy tygodnie był z nami mój mąż, wszystko było dużo łatwiejsze, dzieliliśmy obowiązki, teraz – zostajemy na polu bitwy same i mam nadzieję że we dwie damy sobie radę wyśmienicie. Liczę na obustronną owocną współpracę. W naszym mieszkaniu jest względny porządek, nie jesteśmy zawaleni pieluszkami tetrowymi, pralka pracuje codziennie minimum raz, kot przestał chodzić obrażony i czasem nawet próbuje pomagać w usypianiu swoim delikatnym mruczeniem. Podsumowując – dajemy sobie radę.

Łapię się czasami na tym że tęsknię do okresu ciąży. Tęsknię za moim brzuchem, a co najdziwniejsze – czasami czuję jakieś kopnięcia w środku … wyimaginowane, oczywiście. Tęsknię za leniuchowaniem z nogami do góry, za przespanymi nocami. Nawet za kilkukrotnym wstawaniem do ubikacji w środku nocy … też tęsknię. Moja gospodarka hormonalna dalej jest na skraju wyczerpania, czasami jak nie wiem skąd ten płacz i wrzask Małej, naprawdę jest mi ciężko. Nie obarczam siebie niczym, nie krytykuję. Muszę przez to wszystko przebrnąć i przy pomocy najbliższych osób nawet mi się to udaje. A na końcu wystarczy jedno spojrzenie na to nasze maleństwo i całe zmęczenie, permanentny brak snu, brudne obsikane pajacyki i bodziaki – wszystko to już nie jest ważne. To, jak Malutka zaczyna się delikatnie uśmiechać, wodzi tym swoim mądrym spojrzeniem, wiem że widzi i rozumie coraz więcej. Tego nie można nie doceniać i przejść obok obojętnie. I może nie mogę sobie tak po prostu wstać, wziąć prysznic, ubrać się i wyjść na zakupy czy imprezę. Nie mogę być niezależna jak kiedyś. Nawet jak wyjdę gdzieś sama, ciągle o niej myślę i czym prędzej chcę wracać do domu. Ale nie ma co tęsknić za tamtym życiem, myśl że jest ktoś totalnie bezbronny i uzależniony od nas, jest wspaniała i w tym momencie najważniejsza.

Na koniec – karmienie piersią to chyba całkiem niezły fitness. W ciąży przytyłam 6,5kg, trzy tygodnie po porodzie jest mnie -12kg mniej. Czekoladę jem, pizzę jem, tony chleba jem. A trochę znikam i trochę wszystko ze mnie spada. Ale nie polecam, bo można się zatracić i nie mieć siły, dlatego mam nadzieję, że w końcu waga stanie, a ja odbuduję swoje ciało.

Jeżeli macie jakieś prośby czy pomysły na wpisy to koniecznie piszcie. Wymyśliłam żeby raz na jakiś czas dodawać wpis z gadżetami/akcesoriami, które przydają nam się w codziennym życiu z noworodkiem, a później niemowlakiem. A testuję tego sporo, szukamy pomocy w niemalże wszystkim co jest na rynku. Co Wy na to? I czekam na wszystkie propozycje, naprawdę! Mój mózg pracuje teraz na naprawdę niskich obrotach, dlatego każda jedna wskazówka będzie na wagę złota.

Więcej jest mnie na Instagramie, więc wszystkich tam zapraszam: kkklik. To dużo prostsze, dwa kliknięcia, kilka słów i tyle. Znalezienie obecnie czasu na napisanie czegoś konkretnego tutaj, to zadanie zdecydowanie z wyższej półki.

Ściskam Was gorąco, Asia!

Garstka zdjęć:

img_0797 img_0825

Białystok troszkę opruszony

img_0940 img_0953 img_8879

chustowanie to zdecydowanie odkrycie pierwszych tygodni – pięknie wycisza i uspokaja, a przy tym zaspokaja potrzebę bliskości. nie ma dziecka na 3h

img_0557 img_0890 img_1052img_0356 img_9362

wyczerpany śledzik😀

img_9366

img_1352


withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „3 tygodnie innego/nowego życia

  1. Basia pisze:

    Asiu jesteś zadowolona z x-landera?

    • withi pisze:

      Z każdym jednym wyjściem na spacer – coraz bardziej😉 Ładnie się prowadzi, jest przede wszystkim zwrotny i zgrabny. I tak odczuwam te spacery w nogach, zwłaszcza że dwa tygodnie po porodzie miałam bardzo mało ruchu, a teraz chodzimy na 2-3 godziny na zewnątrz. Trochę wkurza mnie że kosz na dole nie jest zbyt pojemny, ale rozwiązałam ten problem inaczej. A ponoć i tak jest dość duży w porównaniu do innych wózków. Na spód kładę złożony, ciepły koc, aby Małej nie było zimno.
      No i jest piękny, naprawdę🙂

      Jesteś przed wyborem wózka?🙂

      • Basia pisze:

        Dzięki za wyczerpującą odpowiedź ☺ Maleństwo pojawi się w połowie marca ☺ Wahamy się pomiędzy x-pulsem, a wózkiem brytyjskiej marki Joie model litetrax 4. Na pewno ogromnym plusem x-landera jest na prawdę duża gondola. Kurczę to wcale nie taki prosty wybór jakby mogło się wydawać. Mamy jeszcze trochę czasu, na któryś na pewno będziemy musieli się zdecydować 😉

  2. Magdalena pisze:

    Jaki słodki maluszek:) zdjęcia są przepiękne, będziecie mieć cudowne pamiątki. Zostaję z wami na dłużej i jeszcze tu chwilkę poszperam, bo dziś odkryłam Twojego bloga:) posty o rzeczach, które przydadzą się w opiece nad maluszkiem zapewne będą bardzo i ciekawe, bo jest tego całe mnóstwo. Moje dzieciaki już wyrosły i nawet nie wiem kiedy ten czas zlecal, także cieszcie się każda chwilą🙂 pozdrawiam:)

    • withi pisze:

      To prawda, w dzisiejszych czasach mamy ten plus, że możemy robić swoim maluszkom tak wiele niezliczonych i ładnych zdjęć, pytanie czy to do końca jest dobre? Wiadomo, wspaniała pamiątka, ale chyba nie tak bezcenna jak pojedyncze fotografie w albumach z naszego dzieciństwa. Niemniej, cała pamięć telefonu zapchana jest zdjęciami naszej Córeczki🙂
      Bardzo mi miło! Pozdrawiam serdecznie🙂

  3. Mrówka pisze:

    Kochana! Masz tę samą chustę, co ja na początku – baryt! Super, że zdecydowałaś się na chustowanie :)) mam tylko malutką uwagę – nie naciągaj chusty na główkę dziecka, a skup się bardziej na dociąganiu tej części przy szyjce i dokładnym podwijaniu miednicy – wtedy główka będzie naturalnie opierać się o Twoją klatkę piersiową :)) Ah, taki widok maluszka w chuście jest cudowny!🙂

    • withi pisze:

      O proszę, wybierałam unisex, żeby mąż się nie wstydził iść z Małą na miasto w chuście😛 Z reguł nie naciągam na główkę, ale tego dnia wisiała dziwnie niebezpiecznie, stąd zamotana główka. Miednicę podwijam co jakiś czas, tak chyba powinno się robić prawda?
      To prawda – widok jest uroczy❤
      Pozdrawiam!

  4. Marysia jest cudowna ♥ Niesamowite, jak szybko zleciały te 3 tygodnie🙂 Wpisy z rzeczami, które się przydają w opiece nad Maleństwem z wielką chęcią poczytam – za każdym razem, kiedy wchodzę do sklepu mam ochotę uciec z krzykiem, tyle tam tego wszystkiego, że można się pogubić. Dobrze byłoby móc przeczytać o tym, co warto kupić a co jest zbędną fanaberią🙂

    Pozdrawiam i życzę dużo sił i wytrwałości w kolejnych tygodniach🙂

    • withi pisze:

      Oj uciekają te dni w zastraszająco szybkim tempie! Trzeba się cieszyć każdym jednym, choć nie zawsze jest to takie proste. W dodatku teraz mamy taką porę roku, że naprawdę ciężko czasami skorzystać z dnia, bo tyle co się wstanie, a zaraz znowu jest ciemno.
      W takim razie w wolnej chwili będę tworzyć takie wpisy🙂 Jak mają się przydać, to czemu nie.
      U Was na kiedy termin?
      Pozdrawiam i dziękuję!🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s