III trymestr ciąży oczami młodej położnej

***

I trymestr – kkkklik

II trymestr – kkkklik


Hej. To już trzeci i zarazem ostatni wpis z serii przed-porodowych objawów. Niektórzy pewnie wiedzą, że jesteśmy już po porodzie z Małą w domu. Tak jak obiecałam, wracam do Was jeszcze na moment z podsumowaniem III trymestru, tak, aby spójnie zamknąć całość w jedno. Teraz mam rzut na całe 9 miesięcy i myślę, że w miarę obiektywnie mogę napisać co sądzę o tym długim okresie oczekiwania.

Czy było łatwo, przyjemnie i pachnąco przez cały ten czas? Otóż nie, choć na zdjęciach zawsze się uśmiechałam, dumnie prezentując moje nabyte krągłości. Było różnie. Raz lepiej raz gorzej. Były dni, kiedy miałam nagły przypływ energii i jak mówił mój mąż: dzisiaj mam dzień dodatniej energii, poszłam nawet po zakupy😀. Jednak dni, kiedy leżałam w łóżku płacząc z bezradności – takich w tym III trymestrze było znacznie więcej. Ostatnie 3 miesiące mojej ciąży to w mojej ocenie najcięższy okres dla mnie zarówno psychicznie jak i fizycznie. Psychicznie głównie dlatego, że nie mogłam poradzić sobie ze swoją chwilową bezradnością i tego, jak moje ciało bywało słabe … i zależne od innych. Jest to na pewno z jednej strony najpiękniejszy etap ciąży, w końcu mamy ten wyczekiwany brzuszek, wszyscy chcą go smyrać i macać, ludzie są uprzejmi i pomocni, pytają kto mieszka w brzuchu i kiedy data porodu. Już teraz wiem, że będę tęskniła za tymi, już nie tak delikatnymi, kopniaczkami w brzuchu, które w III trymestrze nabrały zupełnie innego charakteru – w końcu maluch o wadze +/- 3kg nie smyra delikatnie nóżką, wręcz przeciwnie – przeciąga się w brzuchu jak kocur po kilkugodzinnej drzemce🙂

Z perspektywy czasu nawet uciążliwe mdłości i ciągła ogarniająca senność I trymestru nie powaliła mnie tak z nóg jak brak siły, niezdarność, uziemnienie w mieszkaniu na czas upałów III trymestru. Przytaknę za książkami, portalami, położnymi, lekarzami – II trymestr to zdecydowanie najlepszy okres, czas na wzięcie porządnego głębokiego wdechu.

Tyle tytułem wstępu. Zainteresowanych zapraszam na, klasycznie już, objawy, wizyty lekarskie, pielęgnacje, suplementy III trymestru🙂

Na początek kilka zdjęć porównawczych:

30 tydzień ciąży:

IMG_6544

35 tydzień ciąży:

img_7917

Prawie 38 tydzień ciąży:

0c342d8b-12bc-4e75-a47a-83a2848edb86

40 tydzień ciąży:

img_9381

OBJAWY

Wahania nastroju, wylewanie z siebie litrów łez z nawet najbardziej błahych powodów – bez zmian podobnie jak w I i II trymestrze.

  1. Wahania ciśnienia – bardzo często wiążące się z tym osłabienie, wstawanie po 10h snu i poczucie, że ma się za sobą zarwaną noc. Kilka razy musiałam się wspomóc kawą, zawsze jednak wybierałam moche z bardzo słabym espresso. Kilka razy miałam wrażenie że zaraz zemdleję, musiałam wtedy szybko gdzieś usiąść i głęboko oddychać.
  2. Napinanie się brzucha – po przejściu krótkiego odcinka w umiarkowanym tempie zaczynał mi się napinać brzuch, ciężko to opisać, ale od spojenia łonowego w górę. Podobnie wieczorami przed snem – czasami wręcz kujące bóle w obrębie miednicy. Ratowałam się No-Spą i odpoczynkiem w łóżku. Ograniczyłam ruch, nie spacerowałam już tak dużo jak wcześniej, rower wyciągałam tylko na zakupy, tak, aby uniknąć noszenia siatek.
  3. Więzadła obłe macicy – pod koniec ciąży zaczęłam czuć niesymetryczne ciągnięcia z lewej strony. Nie było to nic innego jak napinające się więzadła pod wpływem rosnącej macicy. Najbardziej bolało w trakcie śmiania się, kichania, długiego chodzenia.
  4. Pocenie się – niestety zauważyłam że bardzo szybko się pociłam, a wcześniej nie miałam z tym większych problemów. Często w nocy nie mogłam spać, wybudzałam się cała rozpalona i mokra. Podobnie stopy – nigdy nie miałam z nimi problemów, a bywały dni, że dosłownie pływałam w Crocsach🙂
  5. Puchnięcie stóp i dłoni – masakra … nigdy nie puchły mi stopy, więc widok palców przypominających serdelki był dla mnie lekkim szokiem. Na szczęście po krótkim wypoczynku problem ustępował. Najgorzej było pod koniec sierpnia i na początku września, kiedy lato dało o sobie jeszcze znać i temperatury sięgały 30stopni. Trochę chodzenia i bach, stopy jak u słonika. Podobnie dłonie – musiałam zrezygnować z noszenia obrączki, bo miałam wrażenie że mój prawy serdeczny palec nie jest w ogóle odżywiany i dojdzie do martwicy. Co się wiążę z puchnięciem – dopadło mnie koszmarne swędzenie tych miejsc, do tego stopnia, że zdiagnozowałam u siebie cholestażę ciężarnych😀 (oczywiście niesłusznie, pisałam o tym pracę licencjacką więc byłam dość wyczulona). img_77941
  6. Ból i drętwienie stóp i dłoni – zwłaszcza po wstaniu z łóżka … Nie wiem do tej pory o co chodzi, może to nagła potrzeba dźwigania dodatkowych kilogramów? Dłonie bolały mnie przez cały dzień, stopy zwłaszcza rano. Też tak miałyście? Czasami miałam wrażenie, jakbym całą noc przerzucała worki ziemniaków z jednej strony na drugą😀
  7. Problemy ze schylaniem – ale to uzasadnione, kiedy brzuch wystaje z przodu, jest niemałą przeszkodą. Za każdym razem długo myślałam czy jest sens się po coś schylać. 3
  8. Waga przed porodem – od pierwszej wizyty u ginekologa w 6 tygodniu ciąży do dnia porodu przytyłam 6,5kg choć powiem Wam, że tyle ile zjadłam słodyczy przez całą ciążę, nie zjadłam chyba w ostatnich 5 latach, serio. Codziennie musiałam zjeść coś słodkiego, ale wszystko z umiarem – jeden batonik, lody czy kawałek ciasta. Nie objadałam się jakoś specjalnie. Bywały dni że w ogóle ciężko mi było zjeść 5 małych posiłków.
  9. Linea Negra -w trzecim trymestrze pojawiła się na moim brzuchu słynna ciemna linia, która nie jest niczym innym jak przebarwieniem charakterystycznym dla okresu ciąży, spowodowanym zbyt dużą produkcją melaniny. Po porodzie, po jakimś czasie, znika bez śladu. Biegnie od spojenia łonowego do pępka, czasami wyżej. U mnie się pojawiła, jednak nie nie u każdej ciężarnej można ją zaobserwować.
  10. Pierwszy pokarm – w trzecim trymestrze zaczął pojawiać się pierwszy pokarm, również nie jest to objaw, który wystąpi u każdej ciężarnej. Ilości były na tyle małe, że obeszło się bez stosowania wkładek laktacyjnych. Niemniej, nie jest to nic dziwnego, czym kobieta ciężarna powinna się stresować. Produkcja pokarmu zaczyna się na długo przed porodem … nadmiar hormonów też robi swoje. Czasami wystarczy płacz dziecka czy wyobrażenia o swoim, jeszcze nienarodzonym maleństwie, i widoczny jest wyrzut pokarmu z piersi🙂
  11. Ruchy Maleństwa – stały się bardzo intensywne, momentami wręcz bardzo ciężkie do zniesienia. Maluszek tańcował w brzuchu, dawał popalić. Były wieczory kiedy zasypiałam płacząc, ból spowodowany ruchami, do tego ból głowy i koszmarnie ciężkie i obolałe nogi … wszystko skumulowane razem było momentami zbyt ciężkie do udźwignięcia. Doszło swędzenie skóry brzucha. Niemniej wciąż uważam że ruchy dziecka to coś tak cudownego. To jak zaczynamy porozumiewać się niewerbalnie. To jak maluszek reaguje na nasz nastrój, pogodę, to co zjemy, wysiłek fizyczny. Już wiem że niedługo będzie mi tego bardzo brakowało. 2
  12. Przygotowanie brodawek do karmienia piersią – wiadomo, wszelkie metody hartowania brodawek odpadają i naprawdę mogą zrobić więcej krzywdy niż pożytku. Nie ma sensu męczyć tych biednych piersi. Najlepsze co możemy dla nich zrobić to po prostu je nawilżać i natłuszczać, tak, aby na samym początku nie pękały i nie były aż tak wrażliwe. W momencie kiedy rozpoczęłam stosowanie oliwek, aplikowałam są również na piersi. W 35hbd kiedy miałam spotkanie z położną środowiskową ta podpowiedziała mi, żeby kupić olej z wiesiołka w postaci kapsułek i codziennie raz, bądź dwa razy aplikować taką kapsułkę na brodawki, co zaczęłam robić. Wątpiłam, że będę miała z nimi jakieś problemy, przez całą ciążę nie sprawiały mi kłopotów i były ciągle przygotowane🙂 nie mniej, jak można sobie jakoś dodatkowo pomóc to czemu nie? Dodatkowo to taka wskazówka dla Was :) img_8678
  13. Pakowanie walizki – przezorny zawsze ubezpieczony, wiele widziałam, wiele przedwczesnych porodów, wolałam być wcześniej przygotowana niż później, nie daj Boże, tłumaczyć Stasiowi ze szpitala gdzie są moje siateczkowe majtki i wkładki laktacyjne. Walizkę miałam przygotowaną już w 32 tygodniu ciąży, a wpis o tym co spakowałam do szpitala macie tutaj – kkkkilk.
  14. Kompletowanie wyprawki i kącika Maleństwa – jak wiecie z poprzednich wpisów, kompletowanie wyprawki rozpoczęłam już w połowie II trymestru, jednak to w III ostatecznie udało mi się zapiąć wszystko na ostatni guzik. Podobnie kącik malutkiej – poczynione zostały delikatne zmiany w naszej sypialni. Wpis na temat kącika: kkkklik.
  15. BABY SHOWER – na początku 9 miesiąca wspólnie z moją przyjaciółką Klaudyną zorganizowałyśmy imprezę w babskim gronie, czyli Baby Shower. Namawiała mnie długo, suma summarum stwierdziłam słusznie, że to ostatnia taka okazja w najbliższym czasie, aby spotkać się z koleżankami, porozmawiać, zjeść pyszne rzeczy. Nie wiadomo kiedy w najbliższych miesiącach znajdę siłę, ochotę i czas, aby zorganizować taki babski dzień. Cały wpis ze zdjęciami znajdziecie tutaj – kkkklik🙂
  16. Stan skóry/włosów/paznokci – napiszę więcej niżej, w PIELĘGNACJI.
  17. Aktywność fizyczna – praktycznie do końca ciąży byłam w mniejszym bądź większym stopniu aktywna. Rowerem jeździłam jeszcze w 9 miesiącu, ograniczyłam się do wypraw po zakupy do sklepu, żeby uniknąć dźwigania. W domu starałam się tańczyć. Zdumiewające jest to, jak szybko łapałam zadyszkę. A poza tym dużo chodziłam. Pod koniec ciąży wchodziłam na 6 piętro, robiliśmy sobie długie spacery nawet po 10km. Także ruchu mi nie brakowało🙂
  18. Położna środowiskowa – od 35hbd do końca ciąży raz w tygodniu miałam wizytę u położnej środowiskowej.

 

WIZYTY LEKARSKIE

28 tydzień ciąży: standardowo już zostałam zważona, ciśnienie. Od pierwszej wizyty w 6 tygodniu ciąży moja waga podskoczyła o niecałe 5kg w górę. Wykonaliśmy USG, lekarz sprawdził wymiary, wciąż byliśmy w rozwoju tydzień do przodu, waga 1170g. Lekarz potwierdził prawidłowy rozwój i dobrobyt naszego dziecka. Wcześniejsze położenie miednicowe zastąpiło główkowe.

Zlecone badania:

  • morfologia krwi
  • mocz ogólny

32 tydzień ciąży: bez zmian – zostałam zważona, ciśnienie. Była to wizyta dość przełomowa, jako że pierwszy raz nie podglądaliśmy Małej na USG – lekarz powiedział że nie widzi wskazania medycznego do badania ultrasonograficznego, a ja w końcu mądrze stwierdziłam, że bez sensu wydawać kolejne 150zł, jeżeli wszystko jest w porządku. Lekarz przyłożył tylko pelotę, sprawdziliśmy tętno, szyjkę, czy dalej jest ułożenie główkowe. Został mi pobrany wymaz z pochwy na obecność paciorkowców gr B, bakterii i grzybów. Antybiotykoterapia z II trymestru dała radę, w wymazie brak obecności ww. Po ostatniej wizycie poprawa morfologii krwi.

Zlecone badania:

  • morfologia krwi
  • mocz ogólny

35 tydzień ciąży: zostałam zważona, ciśnienie. Lekarz wykonał badanie USG na którym potwierdził to, co już wcześniej przewidzieliśmy – Malutka nie miała urodzić się wcale taka Malutka. W 34hbd +6dni Mała ważyła 2900g, także była całkiem dorodną Kluską. Lekarz potwierdził dobrostan naszej Córki, położenie główkowe bez zmian, zrobiliśmy zdjęcia 3D. Termin porodu według USG wciąż tydzień wcześniej niż z OM.

Lekarz określił moją hemoglobinę jak hemoglobinę nurka😀 (picie soków z natki pietruszki zrobiło swoje i w przeciągu niecałych dwóch miesięcy wszystko pofrunęło w górę, przykładowo hemoglobina z 10,4 na 12,4🙂 )

Zlecone badania:

  • morfologia krwi
  • mocz ogólny

38 tydzień ciąży: wizyta u innego lekarza – zostałam zbadana wewnętrznie, zważona, ciśnienie, zrobiliśmy badanie USG. Okazało się że Mała może nie być aż taka duża, jakie były prognozy, ale wiadomo – inny lekarz, inne oko + błąd pomiarowy +/- 500g. Badania krwi bardzo dobre. Poza morfologią, moczem miałam zrobić jeszcze glukozę i CRP – wszystko ok. Lekarz powiedział że za tydzień mam się pojawić na zapis KTG.

SUPLEMENTACJA, LEKI

Przed użyciem każdego leku skonsultuj to ze swoim lekarzem prowadzącym ! ! !

  • ciąg dalszy przyjmowania żelaza – lekarz zmienił mi z Tardyferonu na Chella-Ferr, 1xdziennie + koktajle z natki pietruszki zrobiło swoje i wyniki trochę się podniosły, od 37hbd przestałam w ogóle brać żelazo, jako że wyniki poszybowały w górę

img_7604

  • Femibion Natal 2
  • No-Spa Max

img_7603

  • Magnez + wit B6 + gorzka czekolada😀
  • na przeziębienie, koszmarny ból głowy i mięsni brałam APAP Extra co 4-6h, do tego niezawodne okazały się herbatki z malinami, cytryną i miodem
  • na katar, zapchany nos czy wysuszoną śluzówkę Prenalen

img_8679

PIELĘGNACJA 

Na pewno padną pytania, czy pojawiły się na moim ciele rozstępy, żylaki. Na szczęście nie. Jak czytaliście poprzednie dwie części z I i II trymestru to wiecie że starałam się pamiętać o natłuszczaniu i nawilżaniu skóry brzucha i piersi. Tak naprawdę dbałam tylko o te rejony. Nie wiem czy to zasługa właśnie tego, czy genetyka, a może picie naprawdę dużych ilości wody? Cieszę się że udało mi się ich uniknąć, nie jestem jakoś bardzo sfokusowana jeżeli o to chodzi, ale mimo wszystko – lepiej ich nie mieć, aniżeli mieć taką po-ciążową pamiątkę.

Dostałam też pytanie o tatuaż na biodrze. Tatuaż się nie rozciągnął. 5 lat temu kiedy stałam się jego posiadaczką, pytałam tatużystkę czy to miejsce jest bezpieczne jeżeli chodzi o kwestię przyszłej ciąży. Dlatego wiedziałam, że nie powinno się z nim nic strasznego stać.

Jeżeli chodzi o pielęgnację skóry brzucha i piersi w trakcie III trymestru – bez zmian, podobnie jak w II oliwki i masło shea z Organique. Bardzo polubiłam oliwkę z Rossmanna – jest bardzo wydajna, pięknie pachnie, ładnie się wchłania. W trakcie ciąży zużyłam jakieś pięć opakowań, w tym trzy w III trymestrze. Wcierałam ją w brzuch i piersi po wieczornej kąpieli, później jak pamiętałam smarowałam się jeszcze masłem shea z Organique – ale nie zawsze. W III trymestrze zmieniłam masło o zapachu magnolii na kozie mleko z liczi – uwielbiam te masła!

img_8677img_9225

Raz na jakiś czas wykonywałam mój ulubiony, domowy peeling, czyli: olej kokosowy, kawa, łyżka miodu i cukier:

img_7726

  • stan włosów bez zmian, dalej były gęste i niesprawiające zbyt dużych problemów
  • paznokcie przez całą ciążę były w gorszym stanie niż przed. Niestety, łamały się nawet pod hybrydą. Miały raz lepsze raz gorsze okresy, ale podsumowując te 9 miesięcy – było z nimi słabiutko. Pod koniec ciąży przestały się w końcu łamać.
  • skóra twarzy przez całą ciążę bez większych zmian – raz na ruski rok wyskoczył mi jakiś wyprysk, ale tak jak mówię – baaaardzo rzadko.

I to chyba wszystko.

Ściskam i czekam na pytania. Asia!


 

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „III trymestr ciąży oczami młodej położnej

  1. kitti pisze:

    Przydatny wpis, fajnie tak wszystko opisujesz, podoba mi się cały układ tekstu i że rzeczowo piszesz.
    Wszystkiego dobrego dla Was😉

  2. Też mama pisze:

    Hej, nie powinnaś polecać kobietom w ciąży Apapu extra, ponieważ zawiera on w swoim składzie kofeinę. Podejrzewam że w ulotce jest informacja, że lek jest przeciwwskazany w ciąży. Proszę sprawdzaj takie rzeczy zanim zaczniesz zalecać ciężarnym jakiekolwiek leki,a przynajmniej ostrzegaj o takich rzeczach jak zawartość kofeiny.
    pozdrawiam.
    Życzę zdrowia dla Ciebie i maluszka.

    • withi pisze:

      Dziękuję za informację. Nie sprawdzałam ulotki, jako że dostałam wyraźne pozwolenie od lekarza na przyjmowanie tego leku. Dopiszę adnotacje w poście. Pozdrawiam i dziękujemy🙂

  3. Dorota pisze:

    Witam mam pytanie troszeczkę z innego działu. Pisałaś że chodzisz do brafitterki, może masz jakiś sklep godny polecenia w Białymstoku???
    Pozdrawiam Dorota

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s