filmowo, serialowo i standardowo – ciążowo

***

Hej.

Ostatnie wieczory spędzamy wpatrzeni w serial Bloodline (klik). Odkryłam go totalnie przez przypadek, spodobała mi się scenografia (archipelag Florida Keys), miejsce akcji i plakat, a dokładnie tajemnicze we’re not bad people, but we did a bad thing. Obecnie kończymy pierwszy sezon (są dwa po 13 odcinków) i co mogę powiedzieć na tę chwilę? Serial jest bardzo specyficzny, mnóstwo tajemnic, intrygujący. Opowiada historię rodziny, czwórki rodzeństwa z tyloma smaczkami z przeszłości, które zaczynają powoli wychodzić po powrocie czarnej owcy rodziny – Danny’ego. Do tego niesamowita gra aktorska i te cudowne widoki, błękitne niebo i krystaliczny ocean – momentami czuję się jakbym była na wakacjach! Naprawdę polecam. I jak dobrze że mamy Netflix’a  <3

Trailer:

I zdjęcia:

Polecałam kiedyś na blogu serial Black Mirror (klik). Wiem że wiele z Was obejrzało i byliście równie zachwyceni jak my. Taki news dla niezorientowanych – za kilkanaście dni premiera trzeciego sezonu! Trochę się boję, bo pamiętam jak bardzo poruszył mnie każdy jeden odcinek. A przypomnę, że każdy jeden to zupełnie inna historia. Historia o tym, jaka przerażająca przyszłość być może nas czeka? Mam nadzieję że poziom zostanie zachowany i już nie mogę się doczekać🙂

Byliśmy też w kinie na Osobliwym domu pani Peregrine (klik). Pomijając fakt, że przez cały seans miałam regularne skurcze i siedziałam z włączoną aplikacją, która mi je liczyła, kolejną przeszkodą były fatalne okulary 3D – jak ja nie znoszę chodzić na filmy w technologii 3D! (film jest też w wersji 2D, szkoda że odkryliśmy to po fakcie …) to film … podobał mi się, choć Burton bywa specyficzny i mało tutaj było typowego Tima – żadna czarna komedia, mało tego przypisanego do niego humoru. Mi się podobał cały magiczny świat pokazany w tym filmie. Piękne kostiumy. Można się na chwilę oderwać od ziemi, podobnie jak bohaterka Emma gubi grawitację ściągając buty. Piękna Eva Green – nie mogłam się napatrzeć! Bajeczka, ale nie dla dzieci – jest kilka obrzydliwych scen, te oczy … ci co widzieli wiedzą o czym mówię. W kinach pustka, więc jak macie ochotę na trochę magii w naszej szarej rzeczywistości to polecam🙂

Co u nas? Bezsenność, swędzenie całego ciała, Staś mi zakłada skarpetki i buty. Także bardzo ciekawie jak widzicie. Narzekałam że jest taaaaaak gorąco, że nie daję rady bla bla bla. Teraz jest mi zimno. Tak źle i tak niedobrze. Mam dość mojego niezdecydowania, skoków nastroju. Wpadłam w błędne koło – robię awanturę o byle pierodłę, później płaczę godzinę, później mam tak zapchany nos, że nie mogę zasnąć i nie śpię … a rano wstaję wkurzona i zmęczona. Mój układ hormonalny jest na skraju wyczerpania, podobnie jak Staś, który też ma mnie dość, dziwię się że jeszcze nie wyrzucił mnie przez okno😀 – sama mam siebie po dziurki w nosie. Codziennie w nocy rodzę, nawet po kilka razy – jakby podliczyć ile razy rodziłam nocami w trakcie tej ciąży, nie dziwi już wyczerpanie i totalna bezsilność. I tak sobie czekamy cierpliwie. Miałam urodzić w październiku, Mała siedzi tak wysoko, że boję się że w święta Bożego Narodzenia będę paradować z moim wystającym brzuchem -.-

Ściskam, Asia!

Zapraszam na zdjęcia z ostatnich dni:

nowe zimowe wdzianko Leonilli

4f3e56a6-d3a3-4c09-aaac-edbe944eb892 e7810f65-a51d-48d7-870e-76940ce546feimg_9270 img_9038 img_9101 img_9158

Staś pływa, a my siedzimy 

img_9162

McFlurry najlepszy przed USG : D

img_9219 img_9247 img_9259

jesienne wieczory, serial i kula z kota

img_9261 img_9264 img_9265

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „filmowo, serialowo i standardowo – ciążowo

  1. Monika pisze:

    Gratulacje! Widzialam na insta🙂 niech zdrowo rosnie!

  2. Darin.Kr pisze:

    Słyszałam o Bloodline, jednak jeszcze nie oglądałam, koniecznie muszę zobaczyć, pewnie z chłopakiem się skusimy na oglądanie go🙂 Zazdroszczę ci tego kubka z kotami, wygląda przeuroczo!

  3. Iwona pisze:

    Asiu Kochana pociesze Cię, że mi wszyscy też przepowiadali że będę chodzić do świąt bo Malutka w ogóle nie zeszła niżej. Ba nawet czop nie odszedł mi wcześniej… W niedzielę grałam rodzinny turniej ping ponga, w poniedziałek biegalam z psami na łące, we wtorek po schodach a i tak czułam się jak nowonarodzona. I nagle nie wiadomo skąd z wtorku na środę w nocy odeszły mi wody🙂 i tak Antosia już 2mce skończyła! Trzymam mocno kciuki i czekam na wiadomość o pojawieniu się Małej Kruszynki!!! Życzę szybkiego i bezproblemowego porodu!:)

    • withi pisze:

      Dziękuję! Staram się odpuścić, wiem że wszelkie metody przyśpieszania porodu nic nie dadzą, jak dziecko czy organizm matki nie będzie gotowy. Dlatego wrzuciłam na luz i czekam, nie latam po schodach, nie sprzątam codziennie mieszkania – po prostu czekam. A wiem że te dni spędzone przez Małą w środku są bezcenne dla jej rozwoju, więc po co mam ją stamtąd wypędzać, zwłaszcza jak ma jeszcze tyle czasu?🙂
      Ściskam Ciebie i Antosię. Jak ten czas szybko leci!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s