absurd goni absurd

***

Hej. Ostatnimi dniami zrobiło się bardzo czarno w sieci, da się momentami zauważyć jakieś kolorowe przebłyski. Nie, nie będę Was dzisiaj nawracać, nawoływać do buntu, protestu czy zmiany statusu na Facebooku. Nie napiszę co ja o tym sądzę, bo każdy kto mnie zna doskonale wie, jakie jest moje zdanie na temat, nie tyle samego czarnego protestu, ale powodów, dlaczego on się w ogóle pojawił. Natomiast dla tych, którzy mnie aż tak dobrze nie znają, powinno być wszystko jedno co jakaś tam jednostka w internecie na ten temat uważa. Nie o to tu dzisiaj chodzi. I nie muszę wrzucać #hasztaga, żeby poczuć się ze sobą lepiej, albo udowodnić że wiem o co w tym wszystkim chodzi. Moje wewnętrzne zasady nie zostały naruszone, dalej w życiu kieruję się prostym, ale jakże kluczowym: nie oceniaj nikogo, jeżeli sam/sama nie byłaś w danej sytuacji. Jedna rzecz, którą dzisiaj napiszę z naprawdę dużym bólem serca to gratulacje dla rządu, że tak ładnie skłócił ze sobą kobiety, które, patrząc na całą ciężką historię dążenia do praw i godności, powinny być ze sobą zżyte i mówić tym samym językiem. Dużo nienawiści ostatnio wśród nas, dużo wyzywania od szmat, idiotek, nie-do-edukowanych dziwek i puszczalskich. Ładnie to sobie panowie tam na górze wymyślili i według mnie, cały ten czarny protest w ich oczach to niewątpliwie duży sukces. Jest co opijać. A my się dalej obrażajmy i mieszajmy z błotem. Walczymy o prawo do życia, a z taką łatwością rzucamy w swoim kierunku groźby i oszczerstwa. Absurd goni absurd.

Myślę też, że wrzucanie postów, obrazków na Facebooka czy inne media społecznościowe nie sprawi, że ktoś to zobaczy i weźmie pod uwagę. Kluczowe decyzje już zapewne zapadły i nie wiem czy nasze gadanie coś tu teraz zmieni. Prawo zostanie zaostrzone, problem niestety nie zniknie. Jak zwykle bawimy się nie w taki sposób w jaki powinniśmy, czyli próbujemy leczyć i naprawiać coś, nie zastanawiając się dlaczego jest tak a nie inaczej. A podziemie aborcyjne zaciera rączki.

Cieszę się, że jestem kilkanaście dni przed porodem.


Początek roku akademickiego, a ja leżę z brzuchem do góry. Dziwne uczucie. Ostatnia słuszna decyzja – pozbycie się 15cm włosów, oh tak się lekko nagle zrobiło. Każda dziewczyna, która została obdarzona przez naturę grubymi i ciężkimi włosami, wie jaka to ulga. Co poza tym? Poza tym to dalej wiodę żywot znudzonego, ospałego kocura, teraz przynajmniej wiem, jak to jest być Leonem. Wysprzątałam cały dom z góry na dół, później leżałam godzinę i umierałam z bólu wszystkiego, co może nas boleć. Za kilka dni wprowadzam do swojego życia naturalne metody przyśpieszania porodu😀 (które oczywiście nie istnieją, ale to jak my możemy same siebie stymulować psychicznie, to coś pięknego :P). Wcinam czekoladę, zapijam kawą i oglądam nowy wygrzebany serial – Bloodline.

Ah i miałam Wam wspomnieć że odwiedziłam kino i Bridget Jones vol3. I jakie są moje odczucia? Miałam wtedy bardzo zły dzień, w ogóle poszłam do kina sama (z Kluską w brzuchu) a bawiłyśmy się świetnie. Dobry poziom, stara poczciwa Bridget i dziękuję wszystkim, którzy pracowali nad tym filmem, że nie zrobili z niej odmłodzonej karykatury! Duża dawka śmiechu, ale chyba dla kobiet – przynajmniej ja nie wyobrażam sobie mojego męża na tym filmie. W ogóle, czy istnieją faceci którzy dobrze bawią się na babskich komediach? Tak poważnie pytam? I nie mam tu na myśli tych, którzy zostali zaciągnięci na taki film na pierwszej randce😀

U Was pewnie ciekawiej. Trzymajcie się, miłego tygodnia i powodzenia dla wszystkich studentów! Następny wpis będzie około-porodowy. Ściskam, Asia.

 

Trochę zdjęć z ostatnich dni:

duet niezastąpiony od lat

img_7702 img_8691 img_8708

pierożki u Pani Pierożek❤

img_8757

37hbd

img_8817img_8874 img_8848 img_8852

kocie, jesienne wieczory

img_8853 img_8871

sałatka na ciepło: kasza jaglana + warzywa grillowane (bakłażan, cukinia, papryka konserwowa, pomidory suszone, przyprawy według uznania). Całość na koniec wymieszana z rukolą i pomidorkami koktajlowymi. Mniam🙂

img_8657

 

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „absurd goni absurd

  1. Ela pisze:

    Masz rację. Ze smutkiem obserwuję to co się dzieje, boli mnie ta nienawiść wśród kobiet. To są nasze prawa, prawo do zdania i nikt nie powinien nas za to atakować i obrażać.
    Asiu ile jeszcze dni? Przepięknie wyglądasz, piszesz o tym jak się źle czujesz a na zdjęciach promieniejesz! Pozdrawiam Was i trzymam za Was kciuki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s