I get to know you little closer – so we can fly; koniec narzekania!

***

Hej 🙂

Ostatnio polecałam Wam płytę Korteza, dzisiaj mam do polecenia kolejną płytę, w podobnych dość klimatach, może nie tak smutną, może bardziej kobiecą? Niemniej, jest to album Julii Pietruchy – Parsley. Lubię słuchać jej rano, kiedy dzień powoli wstaje, a ja leniwie, w iście leniwym tempie jak przystało na ostatnie miesiące ciąży, opuszczam jeszcze ciepłe łóżko. Taki pozytywny początek dnia. Wpada w ucho, delikatnie rozbudza, pozytywnie nastraja.

A tego pozytywnego nastawienia potrzeba mi ostatnimi dniami w naprawdę dużych dawkach, żeby jako-tako funkcjonować. Jakimś cudem zaliczyłam kolejny rok studiów, przy wielkiej radości moich Dziadków, dla których to coś tak istotnego, że wciąż tego nie pojmuję. A dla mnie? W tym momencie, w tamtym momencie, było mi wszystko jedno. Ale mam kochanego Męża, który nawet wtedy, kiedy mam bardzo destrukcyjne myśli i jakaś pierdoła potrafi sprawić, że myślę o sobie, że jestem do niczego i nic mi nie wychodzi, pionizuje i podaje pomocną dłoń. To takie wspaniałe. Tak długo żyłam na swój rachunek, radziłam sobie sama najlepiej jak potrafiłam, czasami telefon do Mamy wyciągał mnie z tarapatów. Dzisiaj mam kogoś obok, kto mi zawsze pomoże, obojętnie co się będzie działo. Podsumowując ten wywód, jestem studentką II roku studiów mgr, ale ukończenie ich trochę poczeka. Podjęłam jedyną właściwą w tym momencie decyzję, mam tylko nadzieję że jakieś resztki samozaparcia sprawią, że za rok te studia skończę. A nie chce mi się jak nie wiem … ale ale …

Poza tym mamy piękny, ciepły wrzesień. Normalnie cieszyłabym się na taką złotą jesień, w końcu właśnie taką jesień uwielbiam. Teraz siedzę w domu, totalnie wbrew sobie, obijam się od ściany do ściany, albo koczuję w łóżku. Nie rozumiem, nie potrafię zrozumieć mojego obecnego stanu. Tego, że zataczam się na chodniku płacząc i myśląc że zaraz zemdleje. Tego, że wlokąc nogę za nogą mam takie wahania ciśnienia, czuję się tak źle, że łzy lecą mi wtedy bez opanowania. Tego jak szybko się męczę … a jeszcze w styczniu biłam sama swoje rekordy, pokonując 10, 15, 18 km ciągłego biegu i szykując ciało na dwa półmaratony … Wiem że to tymczasowe, ale taka już jestem – nie potrafię prosić innych o wyręczanie mnie w najprostszych czynnościach. Nie jestem niepełnosprawna, a tak się momentami czuję. Nie potrafię siedzieć w miejscu i nic nie robić. Nie potrafię się nie ruszać. Chciałam wczoraj iść zjeść na miasto, miałam dość siedzenia w domu. Poszłam do pysznej pierogarni, zjadłam pyszne pierogi, chciałam jeszcze w drodze powrotnej wstąpić tylko do apteki i sklepu. I mało co wróciłam z tej wyprawy, pokonana po całości. Do tego te palce jak serdelki, nie mogę nosić obrączki, bo mam wrażenie że zaraz będę miała martwicę prawego serdecznego palca -.- Błagam, okres ciąży jest dla mnie naprawdę wspaniały, ale ta końcówka to jakieś apogeum …

Co zauważyłam – ludzie są bardzo, bardzo, WYJĄTKOWO uprzejmi i pomocni. Myślałam że w Polsce pod tym względem panuje większa znieczulica, a tu proszę – wczoraj zostało mi dwukrotnie ustąpione miejsce w autobusie, pani która siedziała obok zapytała czy nie chcę, żeby wyszła ze mną, bo wyglądam bardzo blado i słabo. Potem jak siedziałam na chodniku jakiś Pan podwiózł mnie do domu – musiałam wyglądać naprawdę żałośnie … Także, duży plus dla obywateli Białegostoku 🙂

Ale zarządzam koniec narzekania 😀

I mam nową, piękną, wymarzoną torebkę. W związku z tym planuję w końcu wpis ‚co jest w mojej torebce‚, mam nadzieję że niebawem się do niego zmobilizuję 🙂 Trzymajcie się ciepło, Asia!

PS: Zapraszam do działu Sprzedam – kkkklik.


Zdjęcia z ostatnich dni:

img_6926 img_7385 img_7452

Pierwsze zdjęcie naszego mini-baby-kącika noworodkowego 🙂 Wiadomo, jeszcze kilku rzeczy brakuje, ale całość jak widzicie będzie u nas bardzo prosta – nie lubimy ze Stasiem słodko-pierdzących klimatów, nie będzie u nas żadnych kulek, girland, literek, obrazków, pomponów. Na pewno będą zdjęcia – ramki stoją jeszcze puste, zapełnią się dopiero po porodzie. Ochraniaczy na łóżeczko też nie planuję – raz, że za bardzo przytłaczają, dwa – nie są wskazane do +/- 10 miesiąca życia – mogą narobić więcej szkody niż pożytku. Ta zabawka, która stoi w środku będzie oczywiście zabrana (przeznaczona jest dla nieco większego bobasa), w jej miejscu będzie karuzela. Czepek położnej też zmieni miejsce. Sama nie wiem co jeszcze napisać … jest prosto i bez zbyt wielu bodźców, nam się podoba 🙂

img_7582 img_7475 img_7494

Moja zdecydowanie ulubiona sukienka z okresu ciąży, to ta szara poniższa od Dorothy Perkins Maternity. Postanowiłam zaopatrzyć się w identyczną, tylko w kolorze granatowym, jako że sukienki te nadają się również do karmienia, a ciemniejszy kolor będzie idealny na okres poporodowy, czyli w naszym przypadku jesienny i zimowy. W ogóle polecam sukienki, jak jesteście w ciąży – ja naprawdę nie pamiętam kiedy miałam na sobie spodnie … Fakt, że jak którejś z Was II i III trymestr przypada na zimę, to może być nieco bardziej utrudnione, ale wtedy celowałabym po prostu w cieplejsze materiały, inne kolory i fajne, porządne, wygodne rajstopy dla ciężarnych 🙂

img_7495

zawsze jak jestem w trakcie domowego farbowania i po minucie wkurzona na ilość włosów nakładam farbę jakkolwiek, żeby było, stwierdzam … że trzeba było poprosić koleżankę o pomoc 😀 z brązowymi włosami i odświeżaniem koloru jest na szczęście o tyle łatwo, że kolor zawsze wyjdzie 😀

img_7498 img_7536

goździki ❤

img_7537

nowe, bardzo smaczne miejsce w Białymstoku – szkoda że nie po drodze, ale bywać będę na pewno bardzo często 🙂 dawno nie zajadałam się tak pysznymi i tak różnymi smakami pierożków ❤

wczorajsze z kaszą gryczaną i serem, a dzisiejsze z ciecierzycą ❤ a do tego pyszne zupy krem, wczoraj z kalafiorem a dzisiaj z pietruszki i gruszki. Codziennie poza jedzeniem z karty mają też dodatkową ofertę 🙂

6ecc18f8-14ea-4b97-b3fa-2c51a310f917img_7600 img_7601 868f58eb-d69a-46c1-8e47-cd5eae0076dc

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „I get to know you little closer – so we can fly; koniec narzekania!

  1. Klaudia pisze:

    Hej, zawsze czytam a nigdy prawie nie komentuję:) Ale najnowsze fotki mnie zmusiły! Wyglądasz ślicznie i kwitnąco, to moje marzenie tak wyglądać w ciąży:) Wydaje się, jakbyś nigdzie nie przytyła ani grama, tylko w pasie odstaje Ci piękna Piłeczka 🙂 Trzymam kciuki, żebyś miała udany poród, miłe wspomnienia na zawsze. Pozdrawiam, koleżanka po fachu 🙂

    • withi pisze:

      Hej! Dziękuję Ci bardzo za tak miłe słowa! Faktycznie mam to szczęście, że urósł mi tylko brzuch i piersi, ale tego nigdy nie da się przewidzieć. Mam nadzieję że tak będzie, póki co stresu nie ma, jest jedynie wielka ciekawość 🙂
      Również pozdrawiam 🙂

  2. Terska pisze:

    Ślicznie wyglądasz! Piękny kącik. Te kule pompony sà okropne, pomijając fatalny wygląd to chyba ich głównym zadaniem jest zbieranie kurzu :/ tak jest super! Napisz proszę więcej o tym ochraniaczy na łóżeczko dlaczego nie polecany? Jaki macie materac? No i czy planujecie kłaść dziecię pod kołderką czy w spiworku? Pozdrawiam!

    • withi pisze:

      Hej, dziękuję!
      Odpowiadając na pytania: ochraniacze są totalnie zbędne, a zwiększają tylko ryzyko SIDS & uduszenia – miałam sporo na ten temat na studiach i po prostu zostało mi to w głowie. Są one niby po to, aby dziecko nie uderzyło się w drewniany szczebelek – ale i tak prędzej czy później to zrobi. Kiedyś łóżeczka miały większe odstępy pomiędzy szczebelkami i chyba właśnie z tej racji powstały takie ochraniacze. Teraz są wymogi odnośnie odstępów takie, że nie ma szans, żeby dziecko zrobiło sobie krzywdę. Poszukaj może na jakichś stronach pediatrycznych – pewnie jest w sieci sporo informacji na ten temat 🙂
      Materac mamy ten: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00150184/
      Nie planuję używać ani poduszki ani kołderki – mam póki co dwa śpiworki, jeden 0-6 i drugi 6-9 czy jakoś tak 🙂 To samo – kołdra zwiększa ryzyko uduszenia przez nakrycie a poduszek nie wolno stosować, przynajmniej w pierwszych miesiącach zalecane jest aby dziecko spało na płaskim. Wszystko to zapamiętałam z zajęć, ale raczej nic się w tych kwestiach nie zmieniło 🙂
      Mam nadzieję że pomogłam, pozdrawiam 🙂

      • Terska pisze:

        Dziękuję 🙂 bardzo pomogłaś! 🙂 też myslalam o lateksowym materacu, niektórzy przestrzegają ze lateks uczula, ale jesli rodzice nie maja alergii to moze dziecko tez nie bedzie miało? A ten materac jest twardy czy srednio twardy? A skoro specjalistka tak mowi o tych ochraniaczach to odpuszczę sobie szukanie 😉 no cudny ten Wasz kącik, miło popatrzeć 🙂

        • withi pisze:

          Szczerze Ci powiem że nie orientowałam się aż tak bardzo. Wydaje mi się że jest średnio twardy, popatrz może na stronie ikei jest coś więcej 🙂
          Dziękujemy, fajnie że się podoba 🙂 jest bardzo prosty i skromny ☺️

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s