I got that sum­mer­time, sum­mer­time happiness / ha-ha-ppiness

***

Hej. Mam Wam dzisiaj do polecenia serial, który wciągnęłam za jednym razem i który naprawdę śmiało zaliczam do jednego z lepszych, jakie kiedykolwiek widziałam. I w zasadzie to główny powód dzisiejszego wpisu, tak to dalej prowadzę nudne i ociężałe życie ciężarnej kobiety😀 Dalej się toczę z prędkością 1km/h, do tego najwyższa pora odstawić rower, bo karuzela w głowie to nic dobrego na chwilę obecną. Momentami czuję się bardzo, bardzo źle, kiedy łapię zadyszkę po kilkunastu szybszych krokach, a chciałabym biec jak kiedyś. Wszystko wypada mi z rąk, stałam się dość niezdarna a do tego gubię słowa. Obrażam się z byle powodu, płaczę minimum dwa razy dziennie, współczuję Stasiowi ale za nic nie mogę tego przezwyciężyć … Ale i tak jest super, lubię tą moją piłeczkę i te ruchy ze środka, staram się nacieszyć tym okresem jak tylko mogę, wiem że niedługo będzie to tylko miłe i delikatne wspomnienie.

Podglądaliśmy ostatnio maluszka, całkiem zacny człowiek się z niego zrobił, na poniedziałkowym USG ważył już całe 1200g : O Wyprawkę powoli uważam za zamkniętą, do wybrania i zamówienia została już tylko wanienka i stelaż, a tak to wszystko mamy. Ostatnio składaliśmy łóżeczko, a w zasadzie Staś składał a ja leżałam i się mocno przyglądałam. Łóżeczko już stoi, jest piękne i tak bardzo chciałabym żeby leżał w nim ktoś inny niż Leon😀 Wszystko czeka, wszystko przygotowane, a to przecież jeszcze tyle czasu! Powiem Wam że kobiety w ciąży to chyba najlepszy klient do zdzierania pieniędzy i testowania/wprowadzania wszelakich chwytów marketingowych – jestem obecnie tak podatna na wszelkiego rodzaju piękne ubranka, misiaczki, minky, gadżety i inne lampki LED do karmienia, że sama siebie nie poznaję. Ale … nie będę siebie w niczym powstrzymywać, przecież to takie naturalne i oczywiste. Sama nie wiem, może zbiorę się i napiszę taki wpis wyprawkowy – wiem jaki na początek jest to problem, który z czasem staje się czystą przyjemnością. Napiszcie czy chcecie coś takiego🙂

Wracając do serialu – nowość produkcji Netflix, w filmwebowym rankingu pnie się na samą górę w zastraszającym tempie, zostawiając za sobą doktorów House’ów, Fargo, Dextera, Black Mirror i inne bardzo dobre seriale. Mówię tutaj o serialu Stranger Things (klik), serialu, który jest naprawdę dziwny, ale … zrobiony w tak niesamowity i magiczny sposób, że osiem odcinków przelatuje nam dosłownie przez palce. Nie lubię SF, nie przepadam za fantastyką pod jakąkolwiek postacią – jestem realistką z krwi i kości i w żadne potwory nie wierzę, a już na pewno nie mam ochoty oglądać ich na ekranie. Ale … tutaj mamy delikatny wyjątek, jako że w Stranger Things science-fiction miesza się z normalnymi życiem w latach 80siątych. Historia czterech chłopców, którzy jak na swój wiek przystało, żyją w jakiejś innej abstrakcyjnej rzeczywistości niż wszyscy naokoło. Jedna dziewczynka z magicznymi mocami. Plakat trochę jak Gwiezdne wojny. Druga strona. Jest trochę dziur logicznych, trochę niedociągnięć. Ale ja im wszystko wybaczam, klimat jest niesamowity, dodatkowo zostawili sobie pole do popisu – miał być sukces, jest sukces, więc II sezon to niemalże oczywista oczywistość. Ah no i rewelacyjna gra aktorka, każdej jednej jednostki. Jak dla mnie najlepszy serial tego roku, to pewne🙂

IMG_3650

Standardowo zapraszam na garstkę zdjęć z ostatnich dni. Tak jak mówię – poza robieniem wyprawki nic więcej nie robię, choć praca magisterska powinna spędzać mi teraz sen z oczu. A zamawianie, kupowanie, wybieranie rzeczy dla maluszka to tak olbrzymia, choć już trochę męcząca, przyjemność!

Ściskam, Asia!



Zwierzogród – kolejna super sprawa, bajka nie tylko dla dzieci, powiedziałabym nawet że bardziej dla dorosłych niż dla młodszego grona odbiorców. Taka prosta oczywistość przedstawiona w tak zabawny i kolorowy sposób : )

IMG_3243 IMG_3661 IMG_3685

przy tych kosmicznych bujaczko-leżaczkach stali tylko panowie, ciekawe dlaczego😀

IMG_4046 IMG_4047

to już dwa miesiące : O

IMG_4113IMG_4094

wybrałyśmy się z mamą S do IKEI po chyba już ostatnie rzeczy – łóżeczka, materacyk i inne dodatki z tym związane / łóżeczko które wybraliśmy nazywa się GONATT w kolorze szarym. Dla nas, poza bezpieczeństwem, najważniejsze było, żeby miało ono dodatkową szufladę/szuflady na dole oraz było funkcjonalne czyli miało ściągany jeden bok, tak, aby służyło trochę dłużej niż jeden rok życia maleństwa.

W trakcie tej prawie trzygodzinnej podróży do Warszawy w jedną i drugą stronę zdałam sobie sprawę że chyba na serio czas osiąść w miejscu, a wakacje, które do tego momentu uważałam za całkiem realne, odłożyć trochę w czasie : (

IMG_4077IMG_4090 IMG_4091IMG_4100 IMG_4106

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „I got that sum­mer­time, sum­mer­time happiness / ha-ha-ppiness

  1. Anula pisze:

    Asiu czy zdecydowałaś się na wykonanie badań prenatalnych? Właśnie stoje przed podjęciem ów decyzji (wskazań do wykonania u mnie brak)

    • withi pisze:

      Zastanawiasz się oczywiście nad nieinwazyjnymi? W 13hbd miałam zrobiony test pappa + usg i to wszystko w zasadzie. Nie miałam wskazań, ale mój lekarz prowadzący postanowił mi je wykonać. Przygotuj się że te badania trochę kosztują. Jak masz być spokojniejsza to nie widzę przeszkód🙂

  2. Tak, ciążowe robienie wyprawki to mega przyjemnosc ale jako mama 1,5 roczniaka mogłabym stworzyć listę musthave’ow, ktore okazały się absolutnie nieprzydatne. Moze Po prostu nie jestem gadzeciara ale wielu kupionych w ciąży rzeczy nie użyłam albo wypróbowałam i uznalam za nie wygodne i przereklamowane. Najgorzej, ze wszyscy, którzy nie są rodzicami dają ciezarnym miliony dobrych rad co koniecznie trzeba kupić, a przyszłe mamy chcąc dla maleństwa jak najlepiej łatwo ulegają i zagracaja pokoiki wyrzucając przy tym pieniądze. Bo po co noworodkowi np. kolderka i ochraniacz do łóżeczka? Przydadzą się najwcześniej za 4-5 miesięcy, a i tak pewnie ze dwie zmiany dostanie. Albo podgrzewacz do chusteczek kiedy staramy się dostarczać dziecku jak najwięcej bodźców bo to ułatwi jego rozwój. Asiu wyprawkowy post będzie super ale zrób go najwcześniej za pół roku😉 Trzymam kciuki za Was!

    • withi pisze:

      Hej🙂 Wiesz co na pewno masz rację, z tym że ja przez całe 4 lata studiów opiekowałam się maluszkami, od 3 miesiąca życia, i trochę zaobserwowałam i wiem co i jak. Na pewno żaden ochraniacz na łóżeczko, podgrzewacz do chusteczek (co za absurd ..) czy kołdra nie znalazła się na mojej liście. My mamy ograniczone dodatkowo miejsce, ponieważ łóżeczko będzie stało w naszej sypialni, a nasze mieszkanie też nie jest bez dna, więc mam wrażenie że robię zakupy ‚z głową’🙂
      Pomyślę jeszcze nad tym wpisem, niczego na siłę nie będę robić. Sporo moich koleżanek jest teraz na wczesnym etapie ciąży i kilka z nich bardzo prosi o coś takiego🙂

      Pozdrawiam🙂

      • Ale tak w ogole to wicie gniazda jest super i delektuj się tym:) Ja gdy już popralam i poprasowalm te mikro ciuszki to w chwilach ciazowych łez otwieralam szafkę gdzie leżały i po prostu sobie patrzyłam…od razu robiło mi się lepiej😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s