II trymestr ciąży oczami młodej położnej

***

I trymestr – kkkklik

Z każdej strony słyszałam: Asia, w drugim trymestrze będzie lepiej, odpoczniesz, zregenererujesz się, ble ble ble … Jaka była rzeczywistość książkowego I trymestru? Czy równie książkowa? Zapraszam do czytania🙂

Tak naprawdę ani się obejrzałam, a dumnym krokiem i coraz większym brzuszkiem wkroczyliśmy w 13 tydzień ciąży. Powiem Wam, że ten czas tak szybko ucieka, zwłaszcza jak zewnętrznych objawów ciąży wciąż nie można dostrzec gołym okiem. W drugi trymestr wkroczyłam z wagą wciąż -3kg na liczniku, z większymi piersiami, ale wciąż płaskim brzuchem. Ile to ja się przeglądałam w tym lustrze, wypinałam brzuch, pukałam i sprawdzałam czy ktoś tam jest. Oczywiście że był, ale jeszcze zbyt malutki, żeby udowodnić to na zewnątrz. Początkowo stwardniała dolna część brzucha, następnie powiększył się on do rozmiarów weselnego objedzenia.

16/17 tydzień ciąży:

IMG_1161 IMG_1159

20 tydzień ciąży:

IMG_1776 IMG_1774

26 tydzień ciąży:

IMG_3591IMG_3586


Drugi trymestr rzeczywiście dał mi możliwość oddechu, ale bez uciążliwych objawów się nie obyło. Na pewno koniec mdłości i odruchów wymiotnych pomógł mi z powrotem do w miarę normalnej egzystencji. Te trzy miesiące wspominam jednak z uśmiechem na twarzy, w końcu zaczęłam wyglądać jak kobieta w ciąży, zaczęłam czuć mojego małego współlokatora dość intensywnie. Wszystko stało się w końcu takie rzeczywiste, dla kobiety to naprawdę istotne. Sama wyprawka daje dużo frajdy i umila czas oczekiwania. Obecnie mamy się dobrze, rośniemy i z niecierpliwością czekamy na okres okołoporodowy. O dziwo podobam się sobie w ciąży, myślałam że psychicznie będzie gorzej, a jest nad wyraz dobrze. Toczę się z miejsca na miejsce w tempie przerażającym, powoli przyzwyczaiłam się że tak po prostu musi być, a kondycja sprzed ciąży przecież później wróci.

Zapraszam na wpis🙂

OBJAWY

  1. Ból głowy – ten sam, koszmarny, przeszywający ból głowy, który dokuczał mi w pierwszym trymestrze. Dopiero teraz postanowiłam skorzystać z lekarskiego przyzwolenia i kilka razy raz na tydzień dawkowałam sobie 500g paracetamolu, ale to nic nie pomagało. Leżenie też nie pomagało. Myślę że jedynie hipnoza mogłaby dać radę😀 Jakoś w połowie II trymestru bóle głowy odeszły w zapomnienie.
  2. Zawroty głowy – zwłaszcza te, spowodowane nagłą zmianą ciśnień. Kilka razy zbyt szybko wstałam z łóżka i następną minutę stałam przy ścianie z zamkniętymi oczami, bojąc się że zaraz fiknę do tyłu. Tak samo wchodzenie po schodach na wyższe piętra – nie dość że zadyszka jakiej nigdy nie miałam po 15km biegu, to jeszcze karuzela w głowie.
  3. Bóle brzucha – moje ‚ulubione’ to te połączone z jednoczesnym bólem głowy …. ohhh … naprawdę było tak źle, że pytanie: Asia, dzwonić na pogotowie? też było normą. Wiedziałam, że tak po prostu musi być, głaskałam brzuch i jakoś zasypiałam.
  4. Skurcze Braxtona-Hicksa – wiedziałam o nich, przecież się o nich uczyłam i wiedziałam że po 20tygodniu ciąży mogą się pojawić. I co? I jak się pojawiły to spanikowałam, zwijałam się z bólu aż w końcu pierwszy raz o północy przejechałam się karetką do szpitala. Nie sądziłam że są aż tak potwornie bolesne. Sam bóle miesiączkowe od zawsze miałam tak mocne, że Ketonal pierwszego dnia to była u mnie norma. Nie pojawiały się często – szczerze, to poza tą jedną nocną akcją nie pojawiły się do teraz w ogóle.
  5. Skurcze nóg – pod koniec II trymestru dopadły mnie wieczorne – potworne skurcze nóg, zwłaszcza łydek i mięśni stopy. Koszmar. Później następnego dnia ledwo mogę po takich nocach chodzić, ciągle czuję ten mięsień. Zwiększyłam dawkę magnezu, piję dodatkowo rozpuszczalny przed snem, korzystam z usług prywatnego masażysty😀 i jakoś z tym walczę. Skurcze, które raz na ruski rok łapały mnie przed ciążą, uważam za bardzo słabe patrząc na to, co teraz przeżywam. Podejrzewam że jest to związane z zastojami krwi w nogach, spowodowanymi uciskiem powiększonej macicy na nerwy miednicy.
  6. Problemy ze snem – a raczej … problemy z przyjęciem odpowiedniej pozycji do snu. Moje ulubione spanie na brzuchu poszło z oczywistych względów w odstawkę na najbliższe miesiące. Rogal Motherhood wkroczył do naszego łóżka. Nie wiem jak ostatecznie zasypiam, wiem .. że zanim zasnę kręcę się na łóżku jak jakieś wiertło, trwa to czasami kilka godzin, aż w końcu padam wykończona. Najlepsza pozycja to na plecach z jedną nogą skuloną i rękami w górze. Nie wiem co to za pozycja, ale jest co najmniej dziwna. Dość waleczna. Polecam rogala, dopiero teraz w pełni wykorzystuję jego magiczne właściwości😀 (nie tylko ja, Leon też uwielbia w nim spać)IMG_3555
  7. Pierwsze kopnięcie! – jako położna, wsłuchiwałam się w swoje ciało już od 12/13 tygodnia, wierząc naiwnie, że ta kilkucentymetrowa nóżka w środku może mi porządnie przykopać. Pierwsze kopnięcie poczułam i tak stosunkowo wcześnie, bo w 16 tygodniu ciąży. Początkowo czuje się takie jakby wzdęcia, ale to nie wzdęcia, to małe kopniaczki🙂 Później przypomina to pływającą w brzuchu rybkę. Cudowne uczucie. I takie dobitne uświadomienie sobie, że rośnie w nas mała istota. IMG_1232Od 20 tygodnia ciąży maluszek zaczął się rozkręcać na dobre. W 22 tygodniu ciąży można już było te ruchy zobaczyć ‚na zewnątrz’ czyli zaczął mi się ruszać cały brzuch. Super sprawa, zwłaszcza po słodyczach te ruchy są jakieś bardziej energiczne. Obecnie wielką przyjemność sprawia mi leżenie i patrzenie na brzuch.
  8. Zakup ubrań ciążowych – o ile spodnie nie były za małe, tak zaczęły wbijać mi się akurat w twardą macicę. Postanowiłam zainwestować raz a porządnie. Polecam dział H&M Mama, mają naprawdę super spodnie. Wszyty, komfortowy pas. Ładne kroje. Mój model to te poniższe w rozmiarze 36 (kkklik). Co do innych ubrań – obkupiłam się w mnóstwo podstawowych bluzek i sukienek z działu basic H&M. Sukienki przeznaczone dla kobiet ciąży kupiłam na Zalando w dziale dla Mam – bardzo polecam, przepiękne ubrania np z D. Perkins, New Looka, Topshopu. Nie sądziłam że te sklepy mają również taką ofertę. Kupiłam większe biustonosze, takie, które później można ‚przerobić’ na biustonosze do karmienia – jak zwykle dopasowane z Panache i Frejki. A poza tym to praktycznie ciągle śmigam w sukienkach, rzadziej w legginsach i topach dla ciężarnych. Do 20 tygodnia ciąży wchodziłam w większość ubrań sprzed ciąży, w odstawkę poszły tylko wszystkie taliowane spódnice i spodnie, żeby nie uciskać brzucha. Jeżeli nie lubicie sukienek, a nie chcecie żeby spod bluzek czy sweterków wystawał Wam brzuszek – polecam pas z medeli, dostępny w białym i czarnym kolorze. Bardzo fajna sprawa🙂2IMG_3597
  9. Płaczliwośćgdyby podsumować ilości łez jakie do tej pory z siebie wydaliłam, uzbieralibyśmy Adriatyk, może nie tak słony, ale na pewno objętościowo byłoby blisko. Serio .. ciągle płaczę. Ciągle.
  10. Fizjologiczna niedokrwistość – lecą mi te wykładniki w dół, ale póki co wszystko pod kontrolą, suplementuję żelazo, wcinam buraki i jakoś leci.
  11. Objawy ze strony układu pokarmowego – czyli standardowo, jelita i żołądek w górę, a to = wzdęcia, zaparcia. Można sobie z tym bez problemu poradzić, wystarczy pić +/- 4 litry wody dziennie i spacerować. To moja metoda na uniknięcie tych problemów.
  12. Apetyt? – jakiś taki, nijaki. Jem bo jem, ale żeby więcej? Na pewno nie tak jak powinnam, jem bardzo dużo chleba, kanapki to moje klasyczne danie. Jem codziennie jakiegoś batonika. Staram się wcinać owoce i warzywa. Pizza to też dobry pomysł na obiad. Zaczęłam gotować zupy. Wcinam lody. Ale żeby to jakieś wartościowe było .. to nie powiem. W drugim trymestrze powinnam niby dołożyć jeden posiłek, ale .. naprawdę ani nie mam ochoty, ani miejsca. Sytuacji wcale nie poprawiły upały … momentami wciskałam w siebie jedzenie, bo wiedziałam, że muszę żywić tego małego człowieka. Było ciężko. Jako że mam niedokrwistość zaczęłam wcinać buraki, jakieś surówki, barszcz czerwony itp. W II trymestrze na pewno zaczęłam jeść lepiej niż w I.
  13. Waga – od pierwszego ważenia na wizycie w 6 tygodniu ciąży do końca II trymestru przytyłam niecałe 4kg (w międzyczasie waga poleciała mi jeszcze -3kg, więc licząc od tego spadku to około 7kg).
  14. W końcu zaczęłam wyglądać jak ciężarna! Jak to mówię: najpierw wchodzi brzuch, potem wchodzi Asia :D 
  15. Nie chce mi się po nic schylać :<
  16. Wyprawka – ocknęłam się pod koniec II trymestru, zdałam sobie sprawę że już ostatnia prosta i zabrałam się za namiętne zakupy internetowe. Codziennie przyjmuję po kilku kurierów. Wózek wybrałam będąc w Rzeszowie u rodziców. Teraz znoszę namiętnie ubranka, zrobiłam listę wyprawkową i odhaczam kupione rzeczy. Widzę zielone światło, choć tego wszystkiego jest tak dużo, że naprawdę polecam zrobić taką listę – wtedy mamy wszystko pod kontrolą. W razie czego służę pomocną dłonią i mogę podesłać zainteresowanym moją prywatną listę🙂
  17. Niedowierzanie – praktycznie codzienne wbijanie sobie do głowy, że tak, chyba jestem w ciąży skoro od 6 miesięcy nie miesiączkuję, a na dodatek rośnie mi brzuch. Poważnie – początkowo jest w to ciężko uwierzyć :) IMG_1231

WIZYTY LEKARSKIE

18 tydzień ciąży: standardowo zostałam zważona (dopiero w 18hbd dobiłam do wagi startowej), ciśnienie. Zrobiliśmy USG pomimo że wskazania medycznego nie było – chcieliśmy poznać na 99% płeć naszego malucha no i podejrzeć co tam u niego. W trakcie USG wyszło że maluszek jest duży, ma długie nogi (po Stasiu :D) i waży +/- 230g. I jest bardzo ruchliwy. Dostałam wyniki cytologii, testu PAPPA. Spadły mi parametry krwi, zaczęła się suplementacja żelazem. Pobrano wymaz z pochwy. Po tygodniu dostałam wyniki – ze względu na obecność gronkowca złocistego, dostałam tygodniową dawkę antybiotyku (Augmentin) + globulki (Pimafucin).

Zlecone badania:

  • morfologia krwi
  • mocz ogólny

21 tydzień ciąży: doba spędzona na patologii ciąży, miałam wykonane USG, KTG, pobrany wymaz z pochwy, morfologia krwi i mocz ogólny. Wszystko było w porządku, po kilkunastu godzinach byłam już w domu.

22 tydzień ciąży: standardowo waga (w końcu zaczęła rosnąć), ciśnienie. Zostało wykonane USG połówkowe, lekarz potwierdził nam dobrobyt naszego malucha, prawidłowy rozwój i to, że wciąż jest tydzień do przodu niż powinien. Waga +/- 610g. Dodatkowo lekarz zrobił zdjęcia 3D, ale z wydrukiem wstrzymaliśmy się do kolejnego USG. Początkowo nie chciałam takich zdjęć, dzieci w 3D wyglądają dla mnie dość dziwnie i kosmicznie, trochę jakby były ulepione z plasteliny. No ale mój mąż chciał, a dodatkowo wyszło że nasz bejb ma nos po mamie, to już w ogóle zostałam pokoanana😀

Zlecone badania:

  • test obciążenia glukozą w 24 – 28 hbd
  • morfologia krwi
  • mocz ogólny

Test OGTT – na test obciążenia glukozą wybrałam się jakoś w 26hbd. Trochę, jak się okazało na wyrost, panikowałam – bałam się że nie zniosę takiej dawki cukru na raz, zwymiotuję i będę chodzić w kółko. Wzięłam ze sobą Stasia, wypiłam na raz (mogłam dodać cytrynę – polecam, wychodzi taka ultra słodka lemoniada) a potem rozmawialiśmy, graliśmy na tablecie i te dwie godziny jakoś tam minęły. Myślę że jakbym poszła sama to byłoby gorzej. A tak to oderwałam myśli od tych wstrętnych mdłości, pomimo że smak lukru miałam przez cały dzień w ustach. Cukrzycy ciężarnych nie mam. Polecam po teście wrócić do domu i iść spać. My mieliśmy tego dnia sporo rzeczy do załatwienia na mieście i niestety byłam wykończona.

SUPLEMENTACJA, LEKI

  • magnez MAX + B6 – bez zmian
  • od 18Hbd – żelazo 2x dziennie
  • NoSpa Max
  • Augmentin + Pimafucin w 20Hbd – przez 7 dni
  • Femibion Natal 2 – bez zmian

IMG_0908

PIELĘGNACJA 

Póki co brak jakiegokolwiek rozstępu. Nie wiem czy to kwestia pielęgnacji czy genów, a może powolnego przybierania na wadze? Sama pielęgnacja sprawia mi jednak dużo frajdy, dlatego nie omijam tego kroku. Wciąż uważam że najlepszym nawilżaczem jest picie dużych ilości wody. Około 16/17 tygodnia ciąży, kiedy brzuszek zaczął mi się minimalnie powiększać, postanowiłam rozejrzeć się za czymś bardzo nawilżającym i tak padło na:

  • Organique Shea BUTTER BODY BALM o zapachu magnolii. Besides, cała magnoliowa seria z Organique kojarzy mi się z moimi i Stasia początkami, ponieważ tuż po tym jak zaczęliśmy być razem, dostałam do niego ten właśnie zestaw. Wracając do masła – wystarczy odrobina rozgrzana w dłoniach aby pokryć cały brzuch. Mamy taki mały wieczorny rytuał masowania brzuszka, od tego 16/17 tygodnia nie było dnia, abym pominęła ten etap.

IMG_1230

  • raz na jakiś czas peelinguje całe ciało, tutaj też w ruch idzie produkt z Organique, dokładnie peeling kozie mleko & liczi, który zostawia skórę niezwykle mięciutką i pięknie pachnącą – cudowne uczucie mleczny-peeling-cukrowy-do-ciala
  • po prysznicu wciąż wcieram w siebie oliwki, raz oliwka Hipp, innym razem oliwka z Rossmanna dla mam. Ostatnie odkrycie – oliwki momme w Super-Pharm. Uwielbiam tę oliwkę, ma o niebo przyjemniejszą konsystencję niż wszystkie wcześniej używane (tylko na noc, dość długo się wchłania w porównaniu z np oliwką dla mam z Rossmanna).

IMG_1780

  • na włosy niezmiennie olej kokosowy i maska bananowa
  • twarz bez zmian, nic konkretnego
  • duuuuuuuuuuużo wody – według mnie to najlepszy nawilżacz od środka🙂

I to tyle. Nie wierzę że ten czas tak szybko leci. W razie pytań zapraszam standardowo do komentarzy. Ostatnia część z tej serii dotycząca III trymestru pojawi się najprawdopodobniej już po porodzie. Ściskam, Asia!🙂

 

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „II trymestr ciąży oczami młodej położnej

  1. edyta pisze:

    Pięknie wyglądasz, ciąża Ci służy🙂 Mam do Ciebie pytanie z „innej beczki”, czy spodziewałaś się oświadczyn? Sama wybierałaś pierścionek, czy Twój, wtedy jeszcze chłopak, sam go wybrał i wiedział jaka biżuteria Ci się podoba? Pozdrawiam!

    • withi pisze:

      Hej, dziękuję🙂
      Odpowiadając na Twoje pytanie – nie spodziewałam się oświadczyn, nie wybierałam pierścionka, do tamtej pory nie nosiłam żadnych pierścionków, nigdy na ten temat nie rozmawialiśmy jaki ewentualnie chciałabym dostać🙂 Mój facet zna mnie na tyle, że wybrał taki totalnie w moim stylu. Z rozmiarem co prawda nie trafił, ale i tak się starał – wziął zdjęcia z bloga, na których pokazuję świeżo pomalowane paznokcie, żeby panie w salonie w ten sposób dobrały😀

  2. G pisze:

    Mam pytanie. Czy podczas ciazy jestes na diecie wegetarianskiej? Pozdrawiam –

    • withi pisze:

      Hej. W trakcie ciąży wprowadziłam do swojego jadłospisu ryby i drób, niestety jem tego bardzo mało.🙂

      • Nel pisze:

        Czy mogłabyś rozwinąć temat? Zrobiłaś to z zalecenia lekarza? Temat mnie ciekawi bo jestem 100% wege

        • withi pisze:

          Nie, mój lekarz sam jest wegetarianinem i powiedział, że nie widzi konieczności. Zaczęłam jeść bardziej intuicyjnie i trochę na prośbę męża – jakoś podświadomie czułam że powinnam trochę tego chudego mięsa dołożyć do diety. Tak jak mówię – i tak jak zjem raz w tygodniu to jest sukces, jakoś średnio przechodzi mi przez gardło.
          Jeżeli trafisz na lekarza prowadzącego, który codziennie będzie jadł steki, to wyrzuci Cię z gabinetu jak mu powiesz że nie chcesz jeść mięsa w ciąży. Te zalecenia lekarskie trzeba brać z dość sporym dystansem. Ja mam swoją wiedzę, wiem że spokojnie można przejść przez ciążę na diecie wegetariańskiej i dzieci nie rodzą się gorsze, mniejsze, słabsze od równieśników, których mamy wcinały codziennie wątróbkę w trakcie 9 miesięcy.
          Myślę że zrobisz jak będziesz czuła – i taką metodę polecam🙂
          Mam koleżankę wege, która podobnie jak ja nie jadła mięsa przez 13 lat. W trakcie ciąży zaczęła mieć taką chcicę na tatara i czerwone mięso, że była nie do poznania😀

  3. Paulina pisze:

    Asia! Mimo, że mało komentuję to trzymam ogromne kciuki za Was troje🙂 Koniecznie podziel się na blogu swoją listą wyprawkową🙂 Promieniejesz, w ciąży Ci do twarzy🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s