Dlaczego przestałam biegać i nie pobiegłam w 1/2maratonie w Warszawie i w Białymstoku?

***

Kilka miesięcy, tak wiele zmian. Najpierw zostałam narzeczoną w najmniej oczekiwanym momencie, przed tyloma ludźmi, po wielkim knuciu i planowaniu, powiedziałam to najważniejsze w życiu tak. Dwa dni temu zostałam żoną. Za kilka miesięcy zostanę mamą. W międzyczasie skończyłam 24 lata. Kręci się, trochę szybko, trochę mam w głowie mały rollercoaster, trochę się boję. Z każdym dniem przyzwyczajam się do tych wszystkich zmian. Już teraz dobitnie wiem, skąd te 9 miesięcy. To czas, na uporządkowanie myśli, na przygotowania, na zbieranie siły zarówno psychicznej jak i fizycznej. Na codzienne dorastanie do myśli: zostaniemy rodzicami, to takie inne i dziwne, ale w sumie to … wspaniałe.

Dziwne uczucie mieć za sobą tyle porodów, tak wiele spędzonych godzin na oddziałach położniczych, tak wiele cudownych pacjentek, wspaniałych aktów odwagi, czegoś na granicy totalnego wyczerpania i niebotycznej euforii. Widzieć to wszystko, brać w tym udział, przyjmować porody, wspierać, dodawać odwagi. Dziwnie będzie być po tej drugiej stronie. Sporo wymagań, wyobrażeń. Wiem jak wszystko powinno wyglądać, w jakich warunkach mogę rodzić, jakie mam prawa na sali porodowej – mam taką wiedzę, która może i momentami przeszkadza, ale sprawia, że na końcu strach mija, a ja spokojnie czekam na ten dzień i szykuję swój organizm.

Odpowiadając na pytanie w temacie wpisu, dlaczego przestałam biegać i nie wystartowałam w półmaratonach, do których trenowałam przez kilka ostatnich miesięcy, przygotowywałam się, odliczałam. Z prostej przyczyny – miesiąc przed Warszawą dowiedziałam się, że zostanę mamą. Ale tak w sekrecie Wam powiem, że w momencie kiedy mały/mała zagnieżdzał/a się w mojej macicy robiłam od 10 do 16km (odpowiednie natlenowanie tkanek fiu fiu), także chyba urodzi nam się mały biegacz i kiedyś razem będziemy pokonywać te dystanse. Z perspektywy czasu nie uważam tych wszystkich miesięcy za stracone, broń Boże. Przygotowałam swoje ciało do tego obecnego obciążenia jakim jest okres ciąży. Nieświadomie, ale najlepiej jak tylko mogłam.

Nie dzieliłam się w Wami tym wszystkim na bieżąco, szanuję moją i Stasia prywatność i takie chwile są dla mnie zbyt intymne, żeby wywlekać je nawet do mojego małego internetowego kącika. Myślę jednak, że już wielu rzeczy nie uda mi się ukryć, jak choćby mojego, z dnia na dzień większego, brzuszka. Mam nadzieję że mi wybaczycie to milczenie. Ja sama uznałam że są sprawy, o których wypada wspomnieć w odpowiednim czasie i momencie.

Boję się. Ale nie jestem w tym wszystkim sama, mam obok najwspanialszą osobę na jaką dane mi było trafić w moim życiu. Mojego Męża. Mnóstwo zbiegów okoliczności, dziwnych sytuacji doprowadziło nas do dnia dzisiejszego. Powiedziałam kiedyś Mamie: mam nadzieję że będziemy równie dobrymi rodzicami, jakimi Wy byliście i jesteście dla mnie. Trzymajcie kciuki za mnie, za Stasia i za małego Zarodka, który jeszcze trochę pourzęduje w mojej wygodnej macicy😉

Jeżeli chcecie wpis o tym, jak w dwa miesiące od zera zorganizować i wziąć ślub, dajcie znać. W tym przypadku polecam taką ekspresówkę. Mam za sobą najpiękniejszy dzień chyba w całym moim życiu, spędzony w gronie najbliższej rodziny i garstki przyjaciół. Było pięknie, był ślub na zewnątrz Kościoła, był plener, było przyjęcie w środku lasu, był wielki biały namiot, była przepiękna czerwcowa pogoda. Pomimo że, przy wielkiej pomocy rodziców, zrobiliśmy to w niecałe dwa miesiące, wszystko złożyło się w jedną, magiczną całość. Ten dzień minął zbyt szybko, był zbyt piękny, żeby teraz tak po prostu o tym zapomnieć. Płaczę na okrągło, ale to takie… asiowe.

Ściskam, Asia!

PS: Zamiast w mieszkaniu, mieszkamy chwilowo w kwiaciarni🙂


 

Let’s dance in style, let’s dance for a while
Heaven can wait we’re only watching the skies …


Garstka zdjęć:

IMG_2104DSCN3703 IMG_1853 IMG_1942 IMG_2100WP_20160604_009 IMG_2102 IMG_2103WP_20160604_023IMG_2113 IMG_2105 IMG_2107IMG_2147

Leon również wczuł się należycie, mina wszystko oddaje😀

IMG_2111IMG_1246

 

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „Dlaczego przestałam biegać i nie pobiegłam w 1/2maratonie w Warszawie i w Białymstoku?

  1. Oderwistka pisze:

    Boże, to wszystko takie piękne, wzruszające❤ Życzę Wam tyyyle szczęścia :*

  2. Kasia pisze:

    Dziwnie mi się to czyta, szczerze mowiąc. Jestem zdziwiona, że tak szybko się to potoczyło, ciąża, zaręczyny, ślub. Skąd ten pośpiech? Trochę jak kiedyś na wsi- wstyd, że niemężatka… Nie pasuje mi to do ciebie, w głowie mam cię jako niezależną, mądrą kobietę. Wymuszone to wszystko, na siłę. Smutno jakoś.

    • withi pisze:

      Żaden przymus, żaden wstyd. Jesteśmy w prawie trzyletnim związku, jesteśmy dorosłymi ludźmi samodzielnie podejmującymi wszystkie decyzje. Ponad pół roku temu zamieszkaliśmy razem i legalizacja związku to była kwestia czasu. Jesteśmy dumni z tego, że zostaniemy rodzicami i nikt naszego szczęścia nie naruszy, zwłaszcza ktoś totalnie anonimowy.

      Pozdrawiam

  3. Asia pisze:

    Asiu! Czytam Twojego bloga już od bardzo dawna i chociaż rzadko komentuję to pod dzisiejszym postem ciężko czegoś nie napisać🙂 Gratuluję zaręczyn i ślubu, wyglądacie ze Stasiem cudownie, aż promieniujecie szczęściem! Życzę Wam wszystkiego najlepszego na nowej drodze i oczywiście zdrowia dla Waszego maluszka🙂

  4. rz pisze:

    Asiu,
    czytam Twojego bloga od baardzo dawna, kiedyś poleciłaś go na pewnym forum o serialu🙂 cieszę się Twoim szczęściem, życzę samych wspaniałości na nowej drodze życia i żeby Zarodek się zdrowo chował! pisz częściej :*

  5. ross pisze:

    Jej wspaniale!🙂 Gratulację🙂 ja jestem za wpisem o tej organizacji wszystkiego w dwa miesiące😀

    • withi pisze:

      Myślę że coś takiego stworzę, ale potrzebuję na to trochę czasu. Dziękuję :*

      • Kitti pisze:

        Gratulacje!😀 Niech wszystko Wam sie układa jak najlepiej😀
        Też chętnie bym o tym przeczytała🙂
        Napiszesz coś o przygotowaniach do porodu, jak zmienia się ciało (i jak można niekorzystne zmiany powstrzymać/ co robić żeby się nie pojawiły), co zrobić żeby przejść przez ciążę zdrowo (zarówno mama jak i dziecko)? I jak przygotować swoje ciało do ciąży? Wiem, że w internecie jest sporo na ten temat, ale jestem ciekawa Twojego zdania, bo myślę że masz dużą wiedzę na ten temat.
        Pozdrawiam,
        kitti

        • withi pisze:

          Dziękuję ;*
          Na pewno napiszę o I, II i III trymestrze (I trymestr pojawi się na dniach), czyli objawy, pielęgnacja, wizyty u lekarza, badania itp. A co wpadnie mi do głowy później to zobaczymy. Jestem położną i wiem, że sporo osób chciałoby poczytać o tym, jak ja to wszystko odbieram.
          Pozdrawiam ciepło🙂

  6. Knife13 pisze:

    Gratulacje ! Szcześcia !

    W jakiej miejscowce bylo organizowane wesele?

  7. Kat pisze:

    Wow, super, wszystko tak wspaniale się układa, miło czytać🙂

  8. Czytam od dawna pisze:

    Serdecznie gratuluję! Twoja historia przypomina mi mnie sprzed dwóch lat, kiedy to też zorganizowaliśmy ślub i wesele w dwa miesiące. Również z malenstwem pod sercem:) Jesli dzień zaślubin uważasz za najpiękniejszy w swoim życiu to przygotuj się teraz na mega extra suuuuper najpiękniejszy z najpiekniejszych kiedy to jakaś położna lub lekarz powie : Mamo zobacz! Tego właśnie Tobie i Twojemu mężowi życzę:)

  9. Ula pisze:

    Fajnie przeczytać, że u Ciebie – u Was wszystko w jak najlepszym porządku🙂 Serdecznie gratuluję zaręczyn i ślubu i oczywiście Dzidziusia – życzę Waszej trójce wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, dużo miłości i zdrówka !🙂

    Przesyłam pozdrowienia z Krakowa🙂

  10. Julia pisze:

    Serdecznie Gratuluje!🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s