Ain’t Nobody (loves me better) /.

 

***

Przecież to nieładnie się bać. Głodne serce podszyte lękiem gryzie guziki od pudrowej bluzki. Tłucze się o klatkę żeber jak wystraszony kanarek. Nucę mu cicho, biorę w ramiona. Karmię okruszkami nadziei. Gdy idę przez miasto boję się, że przechodnie usłyszą jak mocno bije. Wśród litanii adresów szukałam z nim Ciebie. Dzwoniłam koło trzeciej. Deszcz stukał niecierpliwie kroplami o dachy. Ja liczyłam krople. Łzy pomieszały mi rachunek.

Wolałabym błądzić tylko po mapie Twoich papilarnych linii, ale lubię wpadać pod samochody i muszę kupować pomidory na śniadanie, a w drodze częstować przechodniów uśmiechem. To moje małe obowiązki. Nie umiem się nie uśmiechać nawet teraz, gdy tyle we mnie drżeń. Staram się mieć odważne spojrzenie, wiem, że wzroku nie da się oszukać. Postaram się nie śpiewać kruczoczarnych myśli w niebo, a jak się zapomnę ucisz mnie ustami. Nadal mam w sobie moją dziecięcą wyobraźnię i wzruszenie, kocham drobiazgi i maluję rzęsy, żeby nie mieć wrażenia, że wyglądam jak dziecko.

Trzeba głęboko oddychać, prawda? I uważać żeby się nie utopić w sobie samej.  To ostatni miesiąc tańca nerwowych palców na blacie stołu. Potem z blatu zrobi się tratwę  i stąd odpłynie. Deszcz będzie ciepły i przeczesze grzebieniem skłębione fale. A gdy wyjdzie słońce będzie można ubrać sukienkę w kwiaty i pobawić się w siebie od nowa.


 

  • trafiłam, całkowicie przypadkiem, na sukienkę, w której się totalnie zadurzyłam. Sprawa wyglądała tak – normalnie w życiu nie popatrzyłabym na taki fason wiszący na wieszaku, od razu stwierdzając, że może ona wyglądać tylko i wyłącznie dobrze na kimś wysokim. Idąc w Mohito do przymierzalni, natknęłam się na sprzedawczynię tego sklepu, która była mojego wzrost, miała ją na sobie i wyglądała przepięknie. Udało się, sukienki były jeszcze na sklepie, więc mam i ja. Jest buraczkowa, elegancka, ma śliczną falbankę tuż powyżej kolan. Wygląda się w niej bardzo korzystnie, świetna na obecną porę roku. Strzał w dychę, poszukajcie, może jeszcze są😛

201873620160121_174920

  • Leon ma się dobrze, to dla tych, co się o niego martwią🙂 W końcu poczuł wolność – kołnierz czeka w szafie na kolejne, pooperacyjne czasy ..

20160115_21365520160118_19063620160121_06581320160121_145421

  • a ze mną trochę gorzej, bo sesja za rogiem, sporo tego, bo jakieś 6 egzaminów i kilka zaliczeń? w dodatku piszę już pracę mgr … -.-

12063486_992137410828723_7120433731376535118_n

  • ale żeby się rozładować i wrócić do pionu, biegam sobie dzielnie i wizualizuję 3 kwietnia w głowie;

20160115_17590120160120_16220799Screenshot_2016-01-15-18-24-04thumb_IMG_6608_1024Screenshot_2016-01-22-11-35-59

  • w międzyczasie wpadło kino i Nienawista Ósemka (klik) Q.Tarantino. Co mogę powiedzieć? Skorzystajcie z toalety przed wejściem na salę, 3godziny z pełnym pęcherzem to średni pomysł, zwłaszcza z tego medycznego punktu widzenia. Co więcej? Przygotujcie się na dłuuuugie dialogi, szowinizm na 100%. Jeżeli cenicie sobie w Tarantino jego zamiłowanie do nadmiaru krwi, nadmiar ten zobaczycie jakoś od połowy film, ah, no i akcja rozkręca się jakoś po godzinie z kawałkiem. Tarantino to Tarantino, jego humor wyczuje nawet średni fanatyk kina. Żart godne mistrza, można powiedzieć, jak zwykle wszyscy chcą się nawzajem pozabijać. Mi się podobało, aczkolwiek późna pora seansu delikatnie zamykała powieki. Bękarty Wojny i Django póki co wyżej. Genialny S.L.Jackson❤
  • skończyłam pierwszy i jedyny póki co sezon Flesh&Bone (kkklik). Uwielbiam balet, jest dla mnie czymś tak nieskazitelnym i subtelnym, tak nieosiągalnym i tajemniczym. Zawsze lubiłam wszelką baletową tematykę, ale tylko z poziomu obserwatora. Stąd serial o tej tematyce musiał mnie pochłonąć i pochłonął, w rzeczy samej. Jest kilka drobnostek, które mi w nim przeszkadzały, nawiązanie do bajki, bezdomny Romeo pod koniec sezonu zaczął mnie totalnie irytować. Ale balet pokazany w piękny sposób, dużo seksu, prostytucji, narkotyków, ciężkich tematów. Jak to zwykle – szara, smutna dziewczynka z problemami przemienia się w dojrzałą kobietę. Znawcy tematu pewnie zauważą sporo niedociągnięć, ja niczego moim mało fachowym okiem nie zauważyłam. 8/10 i czekam na kolejny sezon

Flesh-and-Bone-Key-Art-Vertical

5


 

I reszta:

20160120_08574685520160121_172744

potreningowe kanapeczki : )

20160122_120351

PS: WordPress’ie, dlaczego nie mogę wrzucać muzyki z youtube? Co Wy porobiliście?😦

 

withi

 

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Ain’t Nobody (loves me better) /.

  1. Ładny kotek. Trzymam kciuki za chęci do biegania w taką pogodę!

  2. riri pisze:

    Śliczna ta sukienka, nie widzę jej już na stronie😦 dobrze że Leon ma się dobrze. Kiedy druga operacja? Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s