nowa zapachowa perełka – Black Opium YSL

***

YSL Black Opium

Hej. Kto dłużej mnie zna, czy to osobiście, czy bardziej wirtualnie, wie, że do zapachów podchodzę jak pies do jeża – jestem bardzo rygorystyczna w wyborze, każdy jeden zapach jest przemyślany, wywąchany, sprawdzony na sobie – a jak już wiem, że ten dany będzie do mnie pasował – zawsze celebruję moment zakupu, wybieram się do perfumerii i bez żalu wydaję te strasznie przesadzone (zwłaszcza w Polsce) pieniądze.

Podobnie było z moim najnowszym zapachem. Kilka miesięcy temu, będąc stacjonarnie w drogerii, zapytałam panią tam pracującą, czy poleci mi jakiś zapach. Dodałam ze jestem posiadaczką już kolejnej buteleczki La vie est belle i tego typu zapachy są w kręgu moich zainteresowań. Usłyszałam: a zna pani nowy zapach Opium? Black Opium? Skrzywiłam się i już chciałam odpowiedzieć jednoznaczne: tylko nieeeee opiuuuuuum … ale pani mnie wyprzedziła i już aplikowała zapach na pasek. Zapachy Opium są bardzo specyficzne. Wręcz … B-A-R-D-Z-O specyficzne. Kojarzą mi się z tymi kioskowymi zapachami, którymi oblewają się starsze panie. Byłam pewna, że i w tym przypadku będzie podobnie – skrzywię nos i stwierdzę jednoznacznie, że ta pani zdecydowanie pracuje w złym miejscu.

W tym samym momencie kiedy powąchałam pasek już wiedziałam, że to jest ten zapach. A słowa, które gdzieś tam w tle usłyszałam: zapach rozwija się w delikatny kawowy aromat … kupiły mnie na 100%. Później poprosiłam o próbkę, bo jest to dość specyficzny, słodki, a zarazem ciężki zapach, i wiedziałam że o ile to miłość od pierwszego powąchania, tak często takie zapachy rozwijają się w drugą stronę – powodując ból głowy i złe samopoczucie. W tym przypadku na szczęście tak się nie stało i podsumowując tą historię: od kilkunastu dni wdzięcznie pachnę Black Opium i póki co wiem, że znalazłam idealne, na pewno chwilowe, zastępstwo dla La vie est belle.

Co mogę powiedzieć o zapachu? Najlepiej to po prostu powąchajcie przy kolejnej wizycie w perfumerii. Jest to zapach na pewno z kategorii: słodkie, kobiece, seksowne. Jak ktoś, podobnie jak ja, wielbi całą serię La vie est belle, myślę że i ten zapach pokocha. Dla wielu ten zapach będzie nadawał się tylko na wieczór, będą mieli wrażenie, że w trakcie dnia może być przytłaczający. Ja cenię minimalistyczne podejście również w kwestii aplikacji zapachów, nawet nie tylko patrząc na siebie, ale mając na względzie samopoczucie otaczających mnie ludzi – aplikuję góra trzy psiknięcia i wiem, że w takiej ilości Black Opium nadaje się również na dzień.

W opisie zapachu czytamy: nutami dominującymi jest kawa, któremu towarzyszy różowy pieprz, kwiaty pomarańczy, jaśmin, wanilia, paczula i cedr. Butelkę udekorowano cekinami dla podkreślenia glam – rockowego stylu. Nuty zapachowe: kawa, różowy pieprz, kwiat pomarańczy, jaśmin, wanilia, paczula, cedr.

No i to opakowanie, czyli cała esencja zamknięta w czymś tak pięknym, bogatym i robiącym wrażenie. Podobnie jak reszta sióstr Opium – kształt bardzo zbliżony, ale buteleczka niemalże wysadzona cekinami, prezentuje się po prostu zjawiskowo.

Nie wiem co jest ze mną, że zapach jest dla mnie tak istotny. Nie wiem dlaczego codzienny dylemat pt: czym by się tu spryskać? jest już niemalże rutyną mojego życia. Ale tak to już za mną jest – przywiązuję do zapachu dużo uwagi, wiążę dany okres z danymi perfumami, lubię, po prostu lubię czuć na sobie coś trwałego, kobiecego, poprawiającego samopoczucie. it’s so feminine

Znacie Black Opium? Lubicie? Ściskam, Asia🙂

20151223_114323 20151223_114343

Moje obecnie ulubione zapachy już w komplecie:

  • Lancome – La vie est belle (klik)
  • Inglot by Anja Rubik (klik)
  • Chanel – Coco Mademoiselle (klik)

Screenshot_2016-01-04-09-46-55

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „nowa zapachowa perełka – Black Opium YSL

  1. riri pisze:

    Cześć, z ciekawości zachęcona wpisem poszłam do drogerii i…. wyszłam z niej z flakonikiem Black Opium 50ml. Nie pozostaje mi nic innego jak podziękować z całego serca za polecenie. Zapach jest cudowny. Buźka!

  2. Wakawaka pisze:

    Kurczę, a na kupiłam Black Opium jakoś w listopadzie i o ile na początku byłam w nim zakochana i wydawało mi się, że znalazłam ‚mój’ zapach to teraz mam zupełnie inne odczucia. Zapach ładny ale już nie czuje w nim tej tajemnicy tylko banalną słodycz, która domunuje wszystkie te intrygujące nuty, które wyczuwałam wcześniej:(

  3. Ela pisze:

    Black Opium uwielbiam, też uważam że jes to zapach zarówno dzienny jak i wieczorowy, a przy tym niezwykle kobiecy. Coco Madmaiselle jest póki co poza moim portfelem. Pozdrawiam, Eli🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s