nad fioletowo-słoną rzeką rozpinam purpurowy most

***

Mówisz, że świat wypadł ci z twoich rąk … twoich / rąk. Chyba się uśmiechasz? A może wtedy kryjesz twarz w dłoniach. Udajesz. Zwłaszcza, gdy właśnie przecinasz deszczową szarość, a parasol porwał ci wiatr. Bez-sensu. Roześmiane usta sinieją od deszczu. Ktoś pomyśli może, że zwariowałeś. Ulica jest miękka, podatna na twoje kroki. Wzdłuż linii papilarnych idziesz nie do końca pewną, prawie nieznaną, ale wyznaczoną drogą. – boisz się? – ciemności bardziej. 

Dla serca życie jest proste: serce bije, dopóki może. Potem się zatrzymuje. Rozumienie świata jest nieco bardziej skomplikowane; to ustawianie się w określonej odległości od niego. Gorzej gdy zatracimy równowagę, pomylimy to, co jest blisko z tym, co jest daleko. Ciężko siebie samego zweryfikować, czasem wypada poprosić kogoś o pomoc, obojętnie jak ciężkie i trudne wydaje się to być. Uczę się tej czynności. Każdego niemalże dnia.


Im dalej od domu tym jednak gorzej. W zeszły weekend byli u mnie rodzice, przywieźli mi kota. Odkąd wyjechali codziennie płaczę, z każdym dniem może trochę mniej, ale średnio mi się podoba ta odległość. Mało piszę, nie mam na nic ochoty, zaczęłam spać w środku dnia. Boli mnie, że moja Babcia leży w szpitalu, a ja nawet nie mam jak jej odwiedzić .. Tęsknię za koleżankami z uczelni, tęsknię za znajomymi z Rzeszowa … brawo Asia. + zimno w tym Białymstoku, nie zaprzeczajcie, rzeszowianki prawie z południa nikt nie oszuka w tej kwestii, zwłaszcza że jestem urodzonym zmarźluchem. Trudno, sama skazałam się na te syberyjskie mrozy. Ale chora nie będę, moja ultra-dziwna odporność nigdy nie pozwoli mi zachorować, powinnam jej dziękować, ale czasami ten brak zwykłego przeziębienia bywa wkurzający. Pijcie olej lniany, będziecie zdrowi jak ja.

Generalnie, narzekam all day&all night, stąd taka przerwa i brak jakiejkolwiek wiadomości ode mnie. Po co mam siać tutaj pesymizm, kiedy jestem uważana za wieczną optymistkę przez większość z Was? Otóż, nie jestem wieczną optymistką, daleko mi do niej jak stąd do Rzeszowa ;-D

Następnym razem będę milszym człowiekiem, wszystko zrzucam na barki rozregulowanych hormonów (+wyników wyborów), które urządziły sobie z mojego organizmu plac zabaw. Trzymajcie się lepiej, buziaki ;*


 

20151026_142730

Leon tyle co po łowach wraz ze swoim trofeum😀

20151026_160948 20151027_132317

Pachnący zimowy zapas Kringle Candle. Są obłędne!

IMG_20151030_14101020151016_15395520151026_090748 xd

5godzinna wyprawa do IKEI zakończona sukcesem

20151017_144944 20151017_15054720151025_10592712042919_1115769091774451_8391318671865829766_n 20151019_170915 20151020_085127

domowa owsianka, zawiera tylko i wyłącznie to, co sami sobie wymyślimy : ) pycha

20151020_121231 20151020_121319

*.*

i


 

Świetny gość:

 

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „nad fioletowo-słoną rzeką rozpinam purpurowy most

  1. Agata pisze:

    Asia trzymam za Ciebie kciuki w tych trudnych chwilach! Ściskam mocno🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s