le petit prince – kilka słów ode mnie

***

5

Trailer zobaczyłam kilka miesięcy temu – już wtedy zaintrygował mnie do tego stopnia, że szepnęłam cicho do Stasia obok – muszę to zobaczyć. Mały Książę, nie skłamię jak napiszę, to jedna z bardziej wartościowych książek jakie dane mi było przeczytać (wielokrotnie) za młodu, jak to się mówi. Niewątpliwym plusem zachęcającym dzieciaki do przeczytania jej, jest to, że nie należy ona do najgrubszych książek/lektur. Nie ma co się oszukiwać, książka licząca kilkanaście stron, ale co jest jej największym atutem – każda ze stron zawiera w sobie tyle mądrości, nagromadzenie tyle prawdy w kilkudziesięciu słowach na każdej z kartek … czyni tę książkę na tyle niepowtarzalną, że ekranizacja przełożona na widza (nie zawsze młodego) XXI wieku, była wręcz wyczekiwana i nieunikniona. Pytanie było inne: kto zrobi to z klasą, wyczuciem godnym i równie doskonałym jak to, co niegdyś stworzył Antoine De Saint Exupéry?

I tak w końcu trafiłam do kina. I okej – mam dwadzieścia trzy lata, uwielbiam ambitne kino, filmy psychologiczne, po których długo rozmyślam, które czasami niebezpiecznie wplątują się w mój mózg i bardzo długo nie chcą z niego wyjść. Czasami jak każdy lubię obejrzeć coś bardziej przyziemnego. Lubię też bajki. Ale Mały Książę to nie jest zwykła bajka jak wszystkie te, którymi kino karmiło młodszą publiczność przez ostatnie lata.

7 9

Refleksja tuż po wyjściu z kina: każdy, KAŻDY rodzic, a już zwłaszcza dorastającego dziecka, powinien poświęcić te niecałe dwie godziny ze swojego napiętego grafiku dnia i zobaczyć ten film. Bajka poza przepiękną muzyką (jak się okazało niezawodnego Hansa Zimmera), montażem i scenografią, przenosi nas niemalże do środka książki – cała animacja, wszystko jest jakby wyciągnięte prosto z niej, ilustracje ożywają. Francuzi naprawdę docenili książkę i twórcę i przenieśli ją na ekrany z wielką klasą. Jeżeli chodzi o historię – nie będę opisywać co się w filmie dzieje, można się tego domyślić, zwłaszcza znając lekturę. Powiem tylko, że niektóre małe drobiazgi zrozumiałam dopiero po zobrazowaniu, wcześniej ich tak po prostu nie dostrzegałam. Bajka opowiada historię małej dziewczynki, jednej z tych, których wiele żyje w dzisiejszych czasach – życie zaplanowane  co do sekundy, cała kariera ustawiona i wyszlifowana do granic możliwości przez rodziców (w tym przypadku rodzice rozwiedzeni – nad przyszłą karierą dziecka bacznie czuwa korpoMama). Zero dzieciństwa, zero przyjaciół, zero przygód. Nic nie przypomina dzieciństwa tego, jakim ja pamiętam moje – skakanie po drzewach, wycieczki na dziecięcy koniec świata, pikniki w środku lasu, podwórkowa rywalizacja, codzienne: Asia, jest 22 – do DOMU ! ! ! ; Asia obiad ! ! ! – Mamooooooo, jeszcze chwilę … W świecie tej dziewczynki nie ma czasu na takie nic-nie-robienie, na takie marnotrawstwo czasu. Przecież zamiast takich głupot można zrobić dodatkowe zadania z matematyki czy poćwiczyć aerobik. No i nagle, czego moglibyśmy się spodziewać – następuje pewien zwrot akcji, a to wszystko zapoczątkuje pewien starszy pan (pilot), który wprowadzi w życie tej małej, owładniętej dyscypliną i nauką, dziewczynki odrobinę koloru i śmiechu, tak charakterystyczego temu okresowi życia, czyli dzieciństwu. U mnie, i nie tylko, były łzy. Zresztą, najwięcej w kinie płakali dorośli. Po seansie zastanawiałam się z Mają (;*) czy oby na pewno jest to film skierowany do dzieci i w jakim wieku należy swojemu maluchowi pokazać tą bajkę, aby wyniósł z niego tak wiele, to wszystko, co w istocie ona w sobie zawiera? Bajka jest dość długa, trwa prawie dwie godziny, a jest przepakowana prawdziwym życiem i prawdami, które od dawien dawna kierują nami, a przynajmniej powinny nam towarzyszyć – w dzisiejszych czasach w większości przypadków są po prostu brutalnie spychane na bok. Żądzą pieniądza, żądzą bycia najlepszymi, żądzą POSIADANIA najpiękniejszych i najmądrzejszych dzieci z całego osiedla. To takie przerażające, bo suma summarum maluchy, którym brutalnie odbierane są lata dzieciństwa, tracą na tym najwięcej. Każdy z nas zna ten scenariusz i obserwuje w dzisiejszych czasach. W mojej ocenie to film głównie kierowany do rodziców – naprawdę może uświadomić, że są wartości, których NIE MOŻNA PRZESKOCZYĆ i to, jakie dzieciństwo stworzymy swoim dzieciom, wpłynie w większym stopniu na to, jakich dorosłych będziemy potem mogli obserwować. I wtedy przyjdzie czas na refleksje: albo będziemy dumni, bo uświadomimy sobie że w głównej mierze dzięki nam nasze maluchy wyrosły na naprawdę PIĘKNYCH DOROSŁYCH, albo ze smutkiem stwierdzimy, że kiedyś, kiedy nie mieliśmy dla nich czasu, zrobiliśmy mnóstwo małych i wówczas nieistotnych błędów. I oto mamy przed sobą dzieło naszych pomyłek, nierzadko porażek.

Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.

Piękna bajka. Piękna muzyka. Piękne wartości. Polecam i rekomenduję z czystym sumieniem. Znajdźmy w sobie odrobinę dziecka, a jak jesteśmy już rodzicami – nie odbierajmy swoim maluchom tego dzieciństwa, okresu, który nas kształtuje i wpływa na to, jacy będziemy w przyszłości i co będziemy wspominać. Moich dziecięcych wspomnień nikt mi nie odbierze🙂


Sama wyciągnęłam moją, zmęczoną latami, książkę, którą dostałam kiedyś od Mamy i wczoraj, w drodze do Warszawy przeczytałam ją od deski do deski.

2015-09-09 09.29.53

+ mały update: dostałam się na położnictwo na Białostocki Uniwersytet Medyczny🙂, odpoczywam w domu i reanimuję (czy zdejmuję :D) pozostałe siniaki z mojego ciała, idzie mi względnie dobrze. Przy okazji trochę choruję, oglądam sobie Rogera na US OPEN, generalnie – nie przemęczam się😀

2015-09-09 08.04.51

Poniżej: sweter Medicine, spodnie Zara (ciągle dostępne kkklik), buciki H&M, OBAG

2015-09-04 13.30.21

Poniżej: koszulka Topshop, sweterk szary ONLY, spodnie Zara, które są rewelacyjne! Ja mam ciemnoszare, chociaż czarne też są dostępne🙂 wmówiłam sobie, że na ciemnoszarych będzie mniej widać Leona😀 (ciągle dostępne kkklik), buty – Mel by Mellisa i OBAG w ręce

2015-09-05 10.46.362015-09-08 17.43.59

Leonki takie malutkie po kąpanku, takie słodziutkie i złe <33333

2015-09-07 12.13.27IMG_20150902_1843002015-09-05 10.46.49


 

Moje ulubione pozycje z całej płyty:

Cała playlista:

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „le petit prince – kilka słów ode mnie

  1. Madzia pisze:

    Jaki masz rozmiar tych spodoni z Zary?

  2. ewa pisze:

    Dzisiaj idę do kina, po takiej recenzji obowiązkowo. Wszystko co francuskie jest piękne. Pozdrawiam! I o więcej recenzji proszę. Czyta się z przyjemnością!

  3. Maja pisze:

    Tak tak tak! Film jest zdecydowanie godny polecenia i nie jeden dorosły (w tym ja :D) ocierał ukradkiem łzy przy najbardziej wzruszających momentach. I tak jak rozmawiałyśmy Aś, ja będąc w podstawówce i czytając Małego Księcia NIC z niego nie wyniosłam, szczerze mówiąc nawet mi się niespecjalnie spodobała ta książka, bo kompletnie jej nie rozumiałam… Dopiero będąc w gimnazjum i ponownie czytając ją dostrzegłam to, czego nie potrafiłam zrozumieć wcześniej🙂
    I rozpływam się nad naszymi deserkami😀

  4. pa.ula pisze:

    Asia dzięki za ten wpis, zawsze po przeczytaniu jakiejś Twojej recenzji od razu mam ochotę zobaczyć dany film. Pięknie to opisujesz.
    I bardzo ładnie wyglądasz, z dnia na dzień coraz lepiej. Gratulacje, czyli teraz nowy etap w życiu? Trzymaj się i pomiziaj Leona!!🙂

    • withi pisze:

      Tak, można powiedzieć że niedługo zaczynam coś nowego, fajna sprawa, nie mogę się doczekać🙂 dziękuję za wszystkie mile słowa, pozdrawiam ciepło🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s