the sunsets were purple, red and yellow / Croatia, part 3 (jedzenie, ceny)

***

Hej. Dzisiaj ostatnia porcja chorwackich zdjęć i tym samym, ostatni i trzeci wpis o naszym wyjeździe. Kraj polecam, jak już wielokrotnie pisałam – można się pozytywnie naładować, pogodę macie jak w banku, śliczne, lazurowe morze – również. Tamtejsi ludzie są bardzo dobrze nastawieni do turystów, jak wiadomo – Chorwacja turystyką żyje przez cały rok.


 

Jak obiecałam – dzisiaj słówko o lokalnej kuchni, jednakże muszę na wstępie przyznać, że przez ten tydzień żywiłam się głównie masłem orzechowym, olbrzymimi nektarynkami i brzoskwiniami, pizzą i tuńczykiem, a tak serio to pizzą z tuńczykiem ^.^ Jeżeli w jakimś niewielkim % zachęciłam Was do odwiedzenia tej wyspy, polecę dwa lokale w mieście Pag, które odwiedzaliśmy, czyli Na Tale i Bodulo. W Na Tale trzy razy zamówiłam pizzę, w Bodulo dwukrotnie jadłam stek z tuńczyka. Moi rodzice jak zobaczyli te zdjęcia, stwierdzili że wróciłam na dobrą stronę mocy (w ich mniemaniu) i jem jakiegoś steka z krowy i wcale się nie dziwię tej reakcji – istotnie, mój stek wyglądał jak mięsny stek (jak kojarzycie tuńczyka z NorthFish to wyglądem są bardzo zbliżone)

pierwszy raz spotkałam się z niepokrojoną pizzą

IMG_5615 pagchorwacja163

stasiowa:

pagchorwacja326

wejście do Bodulo:

pagchorwacja224

wejście do Na Tale:

3

stek z tuńczyka 

pagchorwacja220 pagchorwacja328

Staś pierwszego dnia skusił się na główne danie lokalnej kuchni, czyli z polecenia kelnerki zamówił owcę i jak powiedział, a raczej potwierdzeniem był pełny talerz, który zostawił i zbyt często sięgająca ręka w stronę mojej pizzy😀 – chyba się nie polubili. Dodam jeszcze, że owce są na tej wyspie dosłownie wszędzie, można je zobaczyć (i usłyszeć!) w trakcie zwiedzania wyspy. Kilka razy tuż przed samochodem wyskoczyło nam kilka owieczek, wracających z wypasania. Lokalne święte krowy, ale za to bardzo sympatyczne😀

męczenie owcy :D:

pagchorwacja14

Z tego co pamiętam S zamówił raz rybę, również z polecenia, o wdzięcznej nazwie żabnica. Ryba ta była bardzo delikatna w smaku, słodka, w ogóle nie sycąca. Po tym wszystkim kelnerka przyniosła nam wielkie zdjęcie ryby, którą Staś kilka minut temu zjadł. Hmm … grunt że po spożyciu, a nie przed😀

Zadowolony i nieświadomy😀

pagchorwacja221

I owa rybcia:

21 (1)

Co mi bardzo posmakowało, to na pewno lokalne wino o nazwie PROSEK. Coś prze-py-szne-go! Czerwone, słodkie wino, które wchodzi jak soczek, ale mocno uderza w głowę, więc jakby na to nie patrzeć jest dość podstępne. (z drugiej strony, co nie uderza w moją słabą głowę? :D)

prosek11

No i te lody, które pamiętam z dzieciństwa. Lody były wszędzie, były wielkie, były cudowne. Po jednej gałce człowiek był wypchany po same brzegi. Po dwóch kapitulował, pomimo najszczerszych chęci😀

pagchorwacja339

Podsumowując: wiem jedno – na pizzę i na masło orzechowe nie spojrzę przez najbliższy miesiąc😀


 

Dla zainteresowanych mogę dodać na koniec małą statystykę, jak to wygląda od strony finansowej. Udało nam się i rzetelnie zapisywałam każde jedno tankowanie i każdą jedną winietę i bramkę. Suma summarum na paliwo w obie strony (+/- 3200km) + bramki & winiety:

  • Słowacja: 10Euro na 10 dni
  • Węgry: +/- 40zł na 10 dni
  • Chorwacja: jakieś 12Euro w jedną stronę, czyli 24Euro łącznie na bramkach

wyszło nam +/- 1500zł. Jeżeli planujecie wypad w więcej osób, np cztery osoby na jeden samochód – wówczas transport, jak widzicie, to sprawa groszowa. Życie w Chorwacji jest bardzo podobne finansowo jak w Polsce, ceny w sklepach są bardzo zbliżone, ceny w restauracjach również. Droższe są wszelkie dodatkowe usługi, jak wypożyczenie skuterka, skutera wodnego itd. Nasz skuter został wypożyczony na dobę, usługa ta kosztowała 150zł. Natomiast wypożyczenie skutera wodnego na godzinę oscyluje +/- 1000zł w przeliczeniu, natomiast quada +/- 500zł. Zaznaczam – na godzinę. Także niestety te ceny były poza naszym zasięgiem, pomimo że marzyło mi się wypożyczenie skutera wodnego.

Oba kapelusze, o które pytacie w komentarzach, kupiliśmy u lokalnego sprzedawcy w Pagu. Mój, granatowy, jest wykonany w 100% z papieru, stasiowy jest w 100% z trawy morskiej. O ile dobrze pamiętam mój kosztował 30zł, Stasia 60zł, a wybór był niesamowity.

I jeszcze nasz mini skuter, na którym jednego dnia zwiedziliśmy całą wyspę:

pagchorwacja225


 

I reszta. Jeden dzień spędziliśmy w mieście Lun, najbardziej wysuniętym mieście na północny zachód wyspy Pag. Lun słynie z wielkich oliwnych ogrodów. Odwiedziliśmy najstarsze drzewo oliwne, mające dobre 1600 lat, zaopatrzyliśmy się w tamtejszą oliwę z oliwek.

pagchorwacja294pagchorwacja297pagchorwacja170 pagchorwacja182pagchorwacja273 pagchorwacja306pagchorwacja184 pagchorwacja320Dwie panoramy:

pagchorwacja102pagchorwacja195pagchorwacja382

papap Chorwacjo, see you next time!

11830920_651584918310584_1204197046_n

podsumowanie drogi powrotnej:

IMG_5999


Muzyka:

 

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her . i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „the sunsets were purple, red and yellow / Croatia, part 3 (jedzenie, ceny)

  1. Ola pisze:

    Asiu, to Ty nie jesteś weganką? O ile dobrze kojarzę to zastanawiałam się chyba nad tym…

    • withi pisze:

      Nie🙂 W czerwcu miałam plan spróbować i owszem, coś tam odrzuciłam i do chwili obecnej nie spożywam, tj jajka czy mleko krowie. Ale niestety, miłość do serków i jogurtów zwyciężyła🙂

  2. 159 pisze:

    Chorwacja jest jednym z tych miejsc, które chciałabym zobaczyć, ze względu na piękny krajobraz. Fajnie, że w tych trzech wpisach streściłaś to, czego warto „dotknąć”, będąc tam.

    PS Mam pytanie odnośnie tej prześlicznej różowej sukienki z Mohito. Ile kosztuje i, czy znalazłaś ją gdzieś w Warszawie?🙂

    • withi pisze:

      Tej ze zdjęcia na Instagramie? Nie wiem w zasadzie czy według Mohito to jest sukienka, bo nie widzę jej na stronie. Może być w dziale tuniki. Ona kosztowała chyba 60zł, jakoś tak, nie pamiętam bo zdecydowałam się na ten zielony sweterek🙂
      Jako że ja jestem niska, bardzo często swetry czy tuniki z Mohito to dla mnie sukienki🙂

  3. Lila pisze:

    Ale masz piękne włosy na tym ostatnim zdjęciu!🙂

  4. aliss pisze:

    Bardzo ładne zdjęcia dobrze że w takich ilościach, można oko nacieszyć.
    I ta PIZZA! Jest wszędzie. Właśnie mam ochotę polecieć do pizzerii😛

  5. KATE.k pisze:

    Oczywiście miało być jadę do Chorwacji. Tak to jest jak pisze na telefonie.

    Miałam jeszcze dodać, że gdyby te ubrania na aukcji nie były takie malutkie to od razu zaczelabym licytować, no ale niestety nie moje rozmiary😦

  6. KATE.k pisze:

    Ta ryba jest potworna!!
    Asiu, dzięki za te wszystkie wpisy, za rok jadę do zachować i obligatoryjnie. Widać że się super bawilaś, wyglądasz na przeszczęśliwą. Całuję!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s