Little-fluffy-clouds. / Croatia, part 2

***

Hej. Tak jak obiecałam, zapraszam dzisiaj na kolejną, krótką relację z naszego wypadu do Chorwacji. Nie wiem jak Wy, ale ja rozpływam się w warszawskim trzydzieści-siedem stopni w cieniu. Jednakże … za każdym razem jak zaczynam marudzić i zrzędzić, jak to jest gorąco, lepko i paskudnie, patrzę na umierającego futrzastego Leona, który jak wiecie na co dzień stroni od aktywności fizycznej, natomiast teraz … ogranicza się już naprawdę do totalnego MINIMUM, czyli do kursowania do miski i kuwety. Nawadniajcie swoje zwierzaki! Taki patent, jak nie chcą pić – ja Leonowi suchą karmę zalewam wodą i maluch zanim dopadnie chrupki, najpierw wypije całą miskę wody😀 Wiem, spryciula ze mnie, a kot mało bystry, ale cóż😀

2015-08-06 06.02.03

Ok, wracam do tematu przewodniego. Przeliczyłam się. Myślałam że zamknę się w dwóch postach o Chorwacji, ale niestety pospamuję trochę, bo okazało się, że ilość zdjęć jest dobijająca, a ja za nic w świecie nie mogę zdecydować się na wybór kilku z nich, stąd te ilości : ))))


Wyspa Pag słynie z kilku charakterystycznych rzeczy, a są nimi: koronki (koronkowe, misterne dzieła tworzone przy użyciu igły), lokalny ser zdobywający mnóstwo nagród, dania z mięsa owczego, sól oraz lawenda. Mówi się, że zapach Chorwacji to zapach lawendy. O ile ser jest na każdym kroku, starsze babcie sprzedające swoje koronkowe dzieła również można spotkać, zwłaszcza w centrum miasteczka, dania z owiec serwowane są w każdej restauracji … tak na wielkie, fioletowe pola lawendowe nie było nam dane popatrzeć i nacieszyć wzrok. Niestety … lawenda kwitnie na wiosnę. Przywiozłam jakąś jej cząstkę w postaci, wypełnionych suszoną lawendą, woreczków.

Któregoś dnia wybraliśmy się na degustację lokalnych serów. Tak ja pisałam – wyspa Pag słynie z produkcji sera o nazwie Paski Sir, znanego na pewno w całej Europie. Przy okazji testowania ich klasyka (który notabene średnio nam smakował) próbowaliśmy też sześciu innych. Następnie zdecydowaliśmy się na zakupienie sera z rozmarynem dla naszych rodziców. Szczerze mówiąc – nie jestem żadnym serowym koneserem, jak choćby mój tata, także szału na mnie to wszystko nie zrobiło. Później była wyprawa do hali produkcyjnej, zdjęcia poniżej🙂

pagchorwacja3 pagchorwacja7 pagchorwacja10 pagchorwacja16 pagchorwacja17 pagchorwacja21 pagchorwacja26

Panorama:

pagchorwacja205

😀

pagchorwacja212ff

I następna panorama:

pagchorwacja247

Jednego dnia wybraliśmy się na wycieczkę do miasta Zadar, oddalonego od miasta Pag o jakieś 50km. Zadar słynie głównie z układu słonecznego, dokładnie jest to instalacja architekta Nicoli Bašicia pt „Pochwała Słońca”. Drugą przyczyną tłumów turystów są organy morskie. Mówi się, że są one cudem architektonicznym. Zostały wybudowane 8 lat temu. Fale morskie, przechodząc przez zanurzone w wodzie rury, tworzą niezwykły dźwięk zwany „muzyką morską”.

pagchorwacja60pagchorwacja41pagchorwacja47pagchorwacja50pagchorwacja53pagchorwacja57pagchorwacja85pagchorwacja74pagchorwacja79pagchorwacja88


 

Muzyka:

 

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her . i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Little-fluffy-clouds. / Croatia, part 2

  1. Madz pisze:

    Pięknie wyglądasz Asiu :* Już czekam na następną częśc opowieści🙂

  2. Jak jest tak cieplutko, to zdecydowanie lepiej się wylegiwać w Chorwacji – chodzić, zwiedzać i korzystać z pogody, niż gnić w tym cieple w wielkim mieście. Mądrze zrobione🙂 Panoramy wyglądają na prawdę zachwycająco🙂

  3. kelly pisze:

    Mogę tak od czapy troszkę zapytać, jak żyje Ci się w Warszawie? Plusy, minusy? Wygląda na to, że niebawem się tam przeprowadzam, a nikogo z Wawy nie znam i nie wiem, czego się spodziewać. Byłabym wdzięczna za odp. Pozdrawiam🙂

    • withi pisze:

      Bardzo dobrze, serce mi krwawi że to mój ostatni miesiąc w tym mieście i po czterech latach będę się wyprowadzać😦
      Moje plusy : wszystko blisko, na miejscu, wszystkie najważniejsze wydarzenia, sklepy. Poza tym anonimowość. Genialna komunikacja miejska. Dużo parków, dużo przestrzeni do uprawiania sportów. Multum możliwości.
      Minusy : podobni Warszawa jest brzydka, ale to sama ocenisz – dla mnie jest ładna w swojej brzydocie🙂. U mnie minusem była niewątpliwie odległość od rodzinnego domu. Minusem mogą być też ceny za wynajem mieszkania. Ceny usług takich jak dentysta, weterynarz, kosmetyczka.
      Nie wiem sama co jeszcze… Jak coś to śmiało pytaj, może mi się coś jeszcze przypomni🙂 więcej jest plusów, minusy są w mniejszości🙂

      • kelly pisze:

        Dziękuję bardzo za odpowiedź! Podniosłaś mnie trochę na duchu:) Nasłuchałam się głównie narzekań, tylko jedna koleżanka powiedziała, że jej zdaniem Warszawa bardzo się zmieniła na plus w ostatnich latach. Mam jeszcze kilka pytań, gdybyś mogła odpowiedzieć byłoby super (4 lata to spore doświadczenie🙂. Jak jest z kwestią bezpieczeństwa? Mój chłopak jest obcokrajowcem, często będzie wyjeżdżał i będę często tygodniami sama. Sporo się słyszy o różnych nieprzyjemnych przypadkach i poziomie przestępczości w Wawie. Czy jeśli człowiek nie zapuszcza się w tzw. nieciekawe rejony to nie powinien się co chwilę oglądać przez ramię? Jakie masz odczucie w tej kwestii? Że mieszkanie są drogie, to wiem niestety, przejrzałam sporo ofert. A jak oceniasz koszty utrzymania? Tak żeby móc czasami zjeść na mieście, wyjść do kina i nie zrujnować się finansowo? Gdybyś np. miała porównać to z Rzeszowem i określić różnicę cen, to jak wypadłaby Warszawa (poza kwestią mieszkań oczywiście)?z góry dziękuję za odpowiedzi🙂

        • withi pisze:

          Nie ma co słuchać innych, przekonasz się jak się przeprowadzisz i może łatwo mi mówić, ale z perspektywy czasu wiem, że nie ma się czego bać. Pytasz o bezpieczeństwo – kolejna ściema. Równie niebezpiecznie czuję się w Rzeszowie jak w Warszawie. Rzecz jasna żart. Przez ten cały czas zdarzyło mi się wracać po nocach samej, aczkolwiek stroniłam od tego i zawsze wolałam wrócić teksą czy z kimś, no ale jednak – kilka razy wracałam i żyję. Jeżeli nie łazisz po jakichś praskich zakamarkach i nie szukasz niebezpieczeństwa na siłę, a przy tym zachowujesz podstawy bezpieczeństwa, nie masz się czego bać🙂
          Koszta utrzymania takie jak wszędzie. Inaczej jest z kosztami wszelkich usług. Ja na mieście jadam bardzo często i powinnam z tym walczyć, bo niestety dużo pieniędzy leci na obiadki, kawę, soki wyciskane, lody, ale cóż … Dopóki mogę sobie na to pozwolić to chyba to się nie zmieni. Kino – takie same ceny jak wszędzie. Ubrania i kosmetyki w sieciówkach – podobnie. Wszystko zależy od Twojego budżetu i dysponowaniem, powinno być dobrze🙂
          Powodzenia i głowa do góry🙂

  4. KATE.k pisze:

    A ilość tych serów jest imponująca. Uwielbiam ser, dla mnie byłoby to niezłe przeżycie🙂

  5. KATE.k pisze:

    Jak dla mnie to możesz jeszcze 15 takich wpisów dodać, od razu poprawiam sobie humor jak patrze na takie ładne i pozytywne rzeczy.
    Super wyglądacie, uśmiech od ucha do ucha. Całusy!!

  6. Ann pisze:

    Skąd masz taki piękny kapelusz?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s