How big, how blue, how beautiful / Croatia, part 1

***

Hej. Tak jak wspominałam w poprzednim, bardziej torebkowym wpisie, wybraliśmy się w tym roku ze Stasiem do Chorwacji, dokładnie na wyspę Pag (jeszcze dokładniej do miasta Pag), na której obydwoje byliśmy po raz pierwszy. W Chorwacji spędziłam z rodziną wiele, wiele niezapomnianych wakacji, kraj ten budzi we mnie same pozytywne wspomnienia i tak jak pisałam – uwielbiam do niego wracać. Wiele razy byliśmy na innych wyspach, dobre pięć razy na Mali Losnij, stąd zaproponowałam wybranie podobnego miejsca, z tą różnicą, że na Pag można dojechać przez most, łączący ląd z wyspą, a na np Mali Losnij trzeba dopłynąć promem.

Dzisiaj napiszę kilka wstępnych słów o miejscu do którego się wybraliśmy, dodam trochę zdjęć (łącznie mam do przejrzenia prawie 500 :D), a w następnym wpisie napiszę o lokalnej kuchni, oraz postaram się dodać wszystko, o czym zapomnę dzisiaj. Jakbyście mieli jakieś pytania, albo planujecie wybrać się do Chorwacji to śmiało piszcie🙂

Do Chorwacji wybraliśmy się samochodem. Łącznie z Warszawy przez Rzeszów na Pag mieliśmy do pokonania 1500km. W pierwszą stronę zrobiliśmy sobie nocleg na Węgrzech, głównie po to, aby nie zmarnować na odsypianie pierwszego dnia wakacji. Wcześniej zabookowałam apartament w mieście Pag, dokładnie na tydzień – od wtorku do wtorku. Tu taka wskazówka – większość turnusów w apartamentach w Chorwacji trwa od soboty do soboty – radzę na to uważać, głównie ze względu na możliwość wpakowania się w olbrzymie korki w drodze do Chorwacji. Nam się jakoś udało i nasz apartament był wolny od wtorku, stąd droga na wyspę była bezproblemowa. Mieszkaliśmy u Martiny (tu jej strona: kkklik), która przyjęła nas tak ciepło, że ciężko było stamtąd wyjeżdżać. Sam apartament był niby blisko plaży (150m), ale niestety była to plaża stricte turystyczna, a my od takich stroniliśmy. Dlatego każdego dnia plażowaliśmy w innym miejscu, zawsze dojeżdżaliśmy samochodem, jednego dnia wypożyczyliśmy skuter, na którym zwiedziliśmy całą wyspę🙂 Znajdowaliśmy dzikie, odosobnione plaże. Najbardziej lubiliśmy te ‚otwarte’, czyli z otwartym rzutem na morze. Miasto Pag leży w dość dużej zatoce, stąd z jednego brzegu miasta widać drugi brzeg. Jeżeli chodzi o plaże – na wyspie jest ich ogrom, każdy znajdzie coś dla siebie i nikt nie bookuje sobie miejsca parawanem (to takie nawiązanie do tego co się obecnie dzieje nad Bałtykiem i co stymuluje u mnie ciarki zażenowania na całym ciele …. że-na-da i tyle w temacie🙂).

Postanowiliśmy wrócić tego samego dnia, kiedy kończył nam się wykupiony turnus, bez noclegów po drodze, tak jak było w przypadku podróży do Chorwacji. Udało nam się, chociaż dobijanie do Rzeszowa, cała Słowacja to była istna męczarnia. Wyjechaliśmy o 9 rano, w domu byliśmy po 22. Jestem z siebie dumna, bo udało mi się zmieniać wiele razy Stasia, żeby go trochę odciążyć. W końcu więcej pojeździłam samochodem, a mój lęk przed prowadzeniem to zamierzchła przeszłość, z czego jestem chyba najbardziej zadowolona : )))

Całe wakacje minęły nam bardzo szybko, za to bardzo, bardzo przyjemnie. Chorwacja wciąż jest równie piękna jak te 15,14,13,12,11,10 itd. lat temu. I taka dla mnie pozostanie na zawsze🙂


I zapraszam na garstkę zdjęć oraz kilka kawałków, przy których bardzo miło pokonywało się te wszystkie kilometry🙂

startujemy

pagchorwacja158

Pag nocą

pagchorwacja151pagchorwacja319

zero malowania, zero makijażu – cudownie ; ))))

pagchorwacja362pagchorwacja385 pagchorwacja194 pagchorwacja198

dzień na skuterku, zdjęcie być musi *.*

pagchorwacja208

pagchorwacja223 pagchorwacja231pagchorwacja228pagchorwacja254pagchorwacja276

bez crosów byłabym bezbronna w starciu z jeżowcami *.*

pagchorwacja310 pagchorwacja242 pagchorwacja244

panorama plaży w Bosanie

pagchorwacja108

morski sklepik ; )

pagchorwacja128 IMG_20150801_195212pagchorwacja120 IMG_20150801_203853 IMG_20150804_075336IMG_20150806_100240


 

Muzyka:

withi

 

 

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her . i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „How big, how blue, how beautiful / Croatia, part 1

  1. KATE.k pisze:

    Jak ślicznie! Piękny kapelusz Asiu, bardzo ładnie wyglądasz. Pozdrawiam was ciepło!🙂

  2. Madz pisze:

    Jak to się stało, że ja jaszcze na Chorwację nie dotarłam?🙂 Piękne zdjęcia i uśmiech nieschodzący z buzi🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s