smoke without fire; polecam filmy ; ))

***

Cześć. Dzisiaj szybki wpis, naszło mnie żeby polecić Wam dwa filmy, jak mniemam większość z Was już je widziała. Ale cóż, spróbuję i być może ktoś dzięki mnie postanowi je obejrzeć. Bo warto. Ale od początku. Nieświadomie urządziłam sobie paryski wieczorek, tak jak mówię – o ile w przypadku pierwszego filmu, sam tytuł sugeruje miejsce akcji, tak w przypadku drugiego – pomimo że większy % ma miejsce na terenie Wielkiej Brytanii, nie zabrakło francuskiej wstawki w tle. I dobrze, bo Francja nadaje szyku i wprowadza w dziwnie, chwilami niepokojąco dobry, klimat.

1 2

Zacznę od filmu Woodiego Allena, do którego powoli, powolutku, małymi i zgrabnymi kroczkami, przekonuję się i muszę przyznać, że im więcej łapię jego filmów, tym bardziej rozumiem jego poczucie humoru. Niepokojące. Co do jednej kwestii zdania nie zmienię – uważam że filmy, w których sam Allen nie występuje, a jedynie (albo AŻ) reżyseruje – są zdecydowanie lepsze niż te, w które wkłada swoją bardzo skromną osobę. Filmy, które już widziałam i wypiszę w kolejności od według mnie najlepszych, czyli: Vicky Cristina Barcelona, Blue Jasmine, Magia w blasku księżyca & Zakochani w Rzymie, tak w końcu padło na O północy w Paryżu. I muszę otwarcie przyznać – rozumiem osoby, które nie rozumieją tego filmu … które opisują go jednym przymiotnikiem: nudny. Rozumiem Was doskonale, a tym samym nie rozumiem siebie i tego, że … mimo wszystko bardzo mi się podobał i wpłynął bardzo kojąco na moje samopoczucie. Dla mnie sama pocztówka Paryża przedstawiona w filmie robi swoje, nic więcej nie było mi potrzebne do szczęścia, jednak sama historia, tak absurdalna że aż ciekawa, sprawiła że będę go wspominać niewątpliwie dobrze. Nie będę się rozpisywać na temat fabuły, w skrócie: Paryż, historia pary, która przyjeżdża na kilka dni z Ameryki do zupełnie innego miasta, dwójka totalnie do siebie niepasujących osób. On jest początkującym pisarzem, niepoprawnym romantykiem, marzącym o cofnięciu się w czasie, ona … bardziej skupiona na problemach dnia codziennego, przygotowaniach do wesela i zapatrzona w znajomego, który oprowadza ich po Paryżu. Główny bohater znudzony ich towarzystwem zaczyna wychodzić wieczorami na spacery po Paryżu. No i na tym to wszystko głównie polega. On i jego absurdalne spacery. Mi się podobało🙂

Drugi film to, jak mamy w zwyczaju, BAAAARDZO dobrze przetłumaczony ‚Była sobie dziewczyna‚, czyli An education w oryginale (facepalm). Rewelacyjna kreacja Carey Mulligan. Znowu wspaniała scenografia. I tak kochany przeze mnie brytyjski akcent. Historia uczennicy, która pewnego dnia spotyka na swojej drodze zamożnego, dorosłego mężczyznę; zakochuje się, wierzy we wszystkie bajeczki, po drodze popełnia trochę życiowych błędów, trochę wpisanych w wiek 16 lat. Miała iść na Oxford zgodnie z marzeniami ojca, miała powadzić nudne i ciężkie życie, a tu stuk-puk i dziewczyna, trochę urocza w swojej niedojrzałości, trafia w ramiona księcia z bajki. Będą rozczarowania, łzy, a morał z bajki jest jeden: w życiu nie ma drogi na skróty. Uwielbiam ten film. Uwielbiam cały soundtrack, a smoke without fire w wykonaniu Duffy to jakiś obłęd (podlinkuję niżej). Kto widział niech pisze, czy też Was ten film tak poruszył. Bajeczka, ale przedstawiona w bardzo wyrafinowany i elegancki sposób, bez zbędnej tandety i akcesoriów erotycznych (wiecie do czego uderzam :D).

Performance by an actress in a leading role, Carey Mulligan in "An Education" (Sony Pictures Classics) This image is made available here as part of the Academy of Motion Picture Arts and Sciences' 82nd Annual Academy Awards¨ Nominations Announcement Press Kit. This image may only be used by legitimate members of the press.

Performance by an actress in a leading role, Carey Mulligan in „An Education” (Sony Pictures Classics)
This image is made available here as part of the Academy of Motion Picture Arts and Sciences’ 82nd Annual Academy Awards¨ Nominations Announcement Press Kit. This image may only be used by legitimate members of the press.

4 5 6 7

I to tyle. Myślę że za jakieś dwa dni jeszcze tutaj zajrzę😉

Trzymajcie się, miłego weekendu! I moja rada, myślę że adekwatna do dnia tygodnia: pamiętajcie że zbyt duże ilości pysznych drinków truskawkowych o wymiarach XXL powodują w późniejszym czasie wystąpienie bardze realistycznych koszmarów sennych, po których budzicie się i jesteście zalani łzami, a potem przez 10 minut dochodzenia do siebie musicie bardzo BARDZO wmawiać sobie że żyjecie, a to czego przed chwilą doświadczyliście, to na serio był tylko i wyłącznie straszny sen.😀 No, to tyle. Buźka😉

I reszta zdjęć. Zdarzyło mi się być pierwszy raz w życiu w Łodzi:

2015-07-15 17.15.472015-07-23 16.41.07-2

*.*

2015-07-23 16.53.172015-07-24 11.32.47

Leon, serio?😀

2015-07-18 13.39.31IMG_20150714_140025IMG_20150716_155024IMG_20150721_144232

Krowarzywa😉 jak nie wiem na co mam ochotę, to na pewno będzie jaglanex z sosem musztardowym + ostry pomidor😉

2015-07-23 12.20.43

wracam na rowerze z obiadkiem przez Pola Mokotowskie😉

2015-07-23 12.36.50

mała przerwa

2015-07-23 12.36.10


* i muzyk na a koniec, to przede wszystkim CAŁE dwie płyty z poniższego albumu (jak klikniecie na zdjęcie to powiększy się do tego stopnia, że spokojnie odczytacie tytuły. Swoją drogą polecam znaleźć wszystkie te kawałki i zrobić sobie po prostu playliste na YT – nic mnie ostatnio tak nie relaksuje jak ta muzyka …)

2015-07-21 15.18.50

No i ta niesamowita Duffy:

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her . i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „smoke without fire; polecam filmy ; ))

  1. Markton pisze:

    O północy w paryżu to świetny film, jak zwykle dobry wpis:) Kot w kartonie wyglada bosko

  2. KATE.k pisze:

    Asiu wyglądasz ślicznie, i ten czepek <33
    Dobrze napisane, a przynajmniej na tyle żeby zachęcić mnie do szybkiego obejrzenia obu filmów. Dzięki! Buziaki!
    Ps: też mam koszmary po alkoholu

  3. Mona Te pisze:

    Uwielbiam oba filmy, zwłaszcza „Była sobie dziewczyna”, jest niesamowity i naprawdę godny polecenia🙂 Miło, że o nim napisałaś, niech jak najwięcej ludzi obejrzy i się zachwyci!😀

  4. 159 pisze:

    W ubiegłym roku trafiłam przypadkiem na film „Była sobie dziewczyna”. Po prostu cudowny!🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s