izotretynoina – update (maj 2015)

***

izotretynonina – update (grudzień 2014) kkkklik

izotretynoina – update (luty 2015) kkkklik

2015-05-07 12.32.22

Hej. To już trzecia aktualizacja izotekowych wpisów, generalnie jestem już bliżej końca, a powiem więcej – koniec ten już całkiem wyraźnie widzę na horyzoncie i nadziwić się nie mogę, jak ten czas szybko leci. Pamiętam jak w zeszłym roku we wrześniu zastanawiałam się czy jest sens, czy dam radę pociągnąć tak długą kurację, obciążać wątrobę przez dobry rok lekami, które bynajmniej delikatne nie są. Tak myślałam, zastanawiałam się i z perspektywy czasu cieszę się, że podjęłam tą decyzję. Myślę że podwójna radość będzie kilka miesięcy po skończonej kuracji, jak okaże się, że to wszystko nie poszło na marne. Zainteresowanych standardowo zapraszam, wyżej dwa linki do poprzednich wpisów. Zgodnie z zasadą, postaram się wszystko zwięźle i czytelnie posegregować😉

* dzień kuracji: 220 

* przyjęta dawka leku: 7700 mg

* badania krwi: ostatnie badania krwi robiłam 16 kwietnia. Standardowo wrzucę Wam tabelkę, ale nie powiem – byłam pozytywnie zaskoczona widząc jak moje wątrobowe wskaźniki, zwłaszcza trójglicerydy i cholesterol, poleciały w dół.

1

* skutki uboczne: z jako takiego doświadczenia, powiem Wam że w trakcie tej kuracji praktycznie każdy z nas doświadcza mniejszych bądź większych skutków ubocznych. Myślę że ładnie wyglądałoby to w postaci sinusoidy – raz jest lepiej, raz gorzej. Jeden miesiąc jest tragedia – wysuszona, ziemnista skóra, suche oczy, strupki w nosie, na ramionach i udach papier ścierny zastępuje naskórek … boli kręgosłup, treningi schodzą na dalszy plan. A potem, niemalże z dnia na dzień diametralna poprawa – śliczna, brzoskwiniowa cera, włosy układają się jak nigdy, 8km to żaden wysiłek, makijaż utrzymuje się na cerze cały dzień. I potem znowu … i tak w kółko. Szczerze – najgorzej wspominam początek kuracji, chociaż marzec/kwiecień też nie był najlepszy. Obecnie mam bardzo wrażliwe i zaczerwienione oczy, suchy nos, suche ramiona i dłonie, łamią mi się paznokcie, co jest nowością w moim życiu. A poza tym … chyba nic więcej mi nie dolega. Regularnie biegam, na bóle kręgosłupa nie mogę narzekać. Włosy mam w bardzo dobrej kondycji. Cera nie jest sucha, wystarczy krem, wieczorem po umyciu czasami nawet nic nie aplikuję, bo nie czuję takiej potrzeby. Każdego dnia organizm woła o coś innego, jak się go słucha i robi co trzeba, skutki uboczne są niwelowane do niemalże minimum.

* pielęgnacja: (zdjęcia wszystkich produktów poniżej) pielęgnacja minimalistyczna, czyli – rano i wieczorem myję twarz żelem Facelle z aloesem, czasami wieczorem robię peeling z Ziajki liście manuka. Wieczorem przed umyciem twarzy żelem, wykonuję demakijaż płynem micelarnym Mixa, przeciw przesuszaniu – jest świetny. Jak mam tusz wodoodporny to używam płynu z Yves Roche. Po umyciu twarzy żelem oczyszczam twarz płynem z Vichy – PureteThermale 3in1. Następnie używam krem, albo Alantan niebieski, wieczorem czasami punktowo EffaclarDuo, rano zazwyczaj ten krem matujący z GreenPharmacy, a jak jest słońce to filtr 25+ z Iwostin ACNE. Zawsze używam odżywki Long4Lashes, soli morskiej PuriNasin, wieczorem czasami czerwony Starazolin.

2015-05-07 11.59.23 2015-05-07 12.23.33 2015-05-07 11.59.432015-03-30 08.43.23 2015-05-07 11.59.352015-05-07 12.57.402015-05-07 12.00.292015-05-07 12.00.352015-05-07 12.00.12-22015-05-07 12.22.522015-05-07 12.56.302015-05-07 12.01.20

Jeżeli chodzi o włosy – myję je tak naprawdę tylko w dni, kiedy biegam. Gdybym nie ćwiczyła, wciąż mogłabym myć je raz na tydzień – zero, totalnie zero przetłuszczania. Zaczęłam używać odżywek z UltraDoux – teraz mam akurat jakąś nową z olejkiem arganowym. Poza tym włosów dużo jak zawsze, nie są jakieś suche, nic się z nimi nie dzieje, rosną w zastraszającym tempie … + dużo baby hairs😉

2015-05-07 12.00.42

Na ciało zaczęłam używać balsamy z Vaseline – dają radę😉

2015-05-07 12.00.50

Dodatkowe sumplementy: magnez + Silica (miałam Vitapil, ale wydawało mi się, że to właśnie w momencie, kiedy zastąpiłam nim Silicie, zaczęły mi się łamać paznokcie ;()

2015-05-07 13.00.12 2015-05-07 13.00.29

* poziom zadowolenia: jestem bardzo, bardzo zadowolona. Bez problemu wychodzę bez makijażu na zewnątrz, co kiedyś było wręcz niemożliwe. Poza delikatnym zaczerwienieniem cera wygląda bardzo ok. Poniżej wrzucę zdjęcia totalnie bez makijażu.

* cennik: 

2

I to tyle. Z następnym update’m wrócę chyba już po skończonej kuracji.

Pozdrawiam ciepło😉

20150430_135419

withi

 

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her . i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „izotretynoina – update (maj 2015)

  1. Ja miesiąc temu skończyłam kurację;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s