całodobowe przedszkola? ; życiówka

***

Hej. Wróciłam, nastrój sobie zrobiłam, wosk Snowflake Cookie odpaliłam, więc mądrze stwierdziłam iż wypada dać znać co u mnie słychać, że żyję i mam się względnie dobrze. Byłam na kilka dni w domu z Leonem, kocurek ma za sobą kolejne setki kilometrów i z każdym jednym utwierdza mnie w przekonaniu, że to kot podróżnik niemalże jest. Śpi, czasami otworzy jedno oko, dalej śpi. W ogóle Leo stał się ostatnio nad wyraz leniwy, jak dobrze liczę na oko, przesypia jakieś 17 godzin z jego 24godzinnej kociej doby … Nic mu się nie chce, jego trasa to łóżko-miska-kuweta-krzesło. Kocie życie jest taakie ciekawe. Wasze koty też są takie aktywne? Czy to tylko brytyjskie humorki mojego leniwego Garfielda-Brytyjczyka?

Schodząc z kocich tematów – pobiłam dzisiaj swoją życiówkę kraulem na basenie. W momencie kiedy w końcu dobiłam po 1/4 kilometra myślałam że umieram, miałam ochotę wypluć płuca, a przed oczami miałam niebo. N-I-E-B-O! Cały dzień chodzę dumna jak paw i nikt mi tego nie odbierze! Szczerze powiem Wam coś, to rzecz jasna żadną nowością nie będzie, to czysta oczywistość, ale dla przypomnienia – nie ma nic piękniejszego niż doskonalenie siebie przez stawianie sobie coraz to wyższych poprzeczek i zwinne przeskakiwanie ich – nie chodzi mi tu tylko o sport, ta reguła sprawdza się w każdym jednym elemencie składającym się na całe nasze życie.

Nie wiem czy słyszeliście o czymś takim jak całodobowe przedszkola? Inicjatywa ta zaczyna być coraz bardziej popularna i w Polsce, z tego co pamiętam takie przedszkole jest na pewno w Lublinie, czy gdzieś jeszcze – nie wiem. O co chodzi? O to, że możecie ‚pozbyć się’ swojego dziecka na cały tydzień, ot tak – po prostu zostawiacie malucha w poniedziałek rano, a odbieracie go w piątek wieczorem. Co o tym sądzicie? Szczerze, na początku pomyślałam sobie, że to jakiś gruby żart. Później wzięłam pod uwagę, że życie plata różne scenariusze i zdaję sobie sprawę z tego, iż są rodziny, które czasami postawione w takiej czy innej sytuacji, nie są w stanie opiekować się dzieckiem, nie mają NIKOGO, kto mógłby się nim zająć i wtedy takie przedszkole to wybawienie. Z drugiej strony ok – jakaś pojedyńcza sytuacja, ale co jeżeli rodzice zaczną wykorzystywać takie przedszkole coraz częściej, a bo Sylwester, a bo urodziny kolegi, impreza służbowa. 20-30 lat temu takich miejsc na pewno nie było, a nasz gatunek przetrwał i chyba ma się całkiem nieźle. Nie wiem sama, co Wy o tym sądzicie?

Pozdrawiam ciepło i zmykam spakować walizkę – jutro w końcu Białystok juhu 🙂 Udanego weekendu, odpoczywajcie! Buziaki :*

Trochę zdjęć:

20141107_17523020141107_175243IMG_20141030_162210

pyszna jest! 

20141031_141922 20141031_142031 20141031_142050

śpi królewicz

IMG_20141031_114823萤火虫_&_f85a0b68-4f7d-4cf4-874d-5af978349ed320141105_131623

kocio-szynszylowa miłość jednak istnieje

IMG_20141031_153552

powrót do korzeni

IMG_20141103_145308

profilowe 😀

IMG_20141103_153423

też nie wiem co on robi … 

IMG_20141104_143322

***

Odkopałam w domu płyty Michaela i zakochałam się na nowo:

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „całodobowe przedszkola? ; życiówka

  1. Zuza pisze:

    Asia!
    Regularnie czytam i czekam na nowe posty, rzadko komentuję, kiedyś tylko pisałam, że chętnie umówiłabym się na kawę czy co tam innego jak zapytałaś czy jest ktoś z Warszawy.
    Ale,ale!!! Nie wiem czy mi się przewidziało ale zdaję mi się że widziałam Cię w środę jakoś przed 17 w Rossmannie na Marszałkowskiej. Miałam zagadać ale mi się strasznie spieszyło, teraz trochę żałuję hehehe. Strasznie miałaś zamyśloną minę 😉
    Pozdrawiam

  2. Renia pisze:

    Asia, co do przedszkoli całodobowych- dla mnie to jest paranoja. Akurat siedzę w tym temacie (studiuję pedagogikę) i uważam, że jest dokładnie jak piszesz: jeśli zdarzy się wyjątkowa sytuacja, to ok, ale fakt faktem, że ludzie z czasem takich sytuacji będą mieli coraz więcej. Dla mnie to jakieś nieporozumienie. Przecież na taką jedną noc przykładowo można wynająć kogoś z rodziny czy nianię, na pewno jest to lepsze niż noc spędzona w zbiorowym przedszkolu. Miałam kontakt z dwulatkami, 2,5- latkami, którzy poszli wcześniej do przedszkola i serce się krajało widząc ich tęsknotę za mamą w trakcie dnia. Co dopiero zostawianie dzieci na noc… Coraz częściej odnoszę wrażenie, że dziecko w dzisiejszych czasach to tylko przeszkoda dla większości rodziców.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s