TAG: ulubione ubranie

***

Postanowiłam w końcu uskutecznić mój osobisty i opatentowany w 100% przez moją osobę mini-tag, do którego zrobienia zapraszam Was wszystkich. Już dawno chciałam poświęcić jeden wpis przedmiotowi, który w zupełności na niego zasługuje. Owa rzecz, od kilku miesięcy nie jest już używana, ba, w zasadzie to już w ogóle jej w moim życiu nie ma. O czym mowa? Zapraszam poniżej.

Każdy z nas na pewno chociaż raz w życiu trafił na ubranie, które pokochał całym sercem, które ratowało go w kryzysowych sytuacjach pt: o boże, o boże, nie mam się w co ubrać ! ! !, które sprawdziło się tak bardzo, że w duchu cicho klnął: dlaczego nie kupiłem/am kilku sztuk tych spodni/swetrów/kurtek/koszulek !? I ja kilka razy trafiłam na takie ubrania … czasami w porę zorientowałam się, że darzę je miłością bezgraniczną i szybko pobiegłam do sklepu po kolejne egzemplarze. Czasami po prostu nie zdążyłam …

20140629_101913

1. Jaki to rodzaj ubrania?

Jest to szary płaszcz, wiązany w talii.

2. Kiedy trafiło do Ciebie do szafy?

Pamiętam ten dzień – zaraz po treningu tenisa pojechałam z bratem do centrum handlowego, ponieważ on chciał coś kupić. Było to dokładnie zimą, w środku II klasy LO czyli w 2010 roku …

3. Skąd je masz?

Ze sklepu, z H&M.

4. Ile kosztowało?

+/- 200 zł, ale dokładnie już nie pamiętam.

5. W jakim jest kolorze?

Szary, jak widać 🙂

6. Czy jest to ubranie markowe? Jak tak to z jakiego sklepu pochodzi?

Pochodzi z H&M.

7. Co sprawia, że jest takie wyjątkowe?

Muszę z przykrością dodać, że mój płaszcz BYŁ wyjątkowy, jako że już nie mam go w swojej szafie, o czym napiszę w kolejnym punkcie. Kupiłam go w zasadzie przez przypadek, nie spodziewając się, że tak mnie w sobie rozkocha. Pamiętam że był dostępny jeszcze w dwóch innych kolorach – militarnej zieleni & beżu. Długo zastanawiałam się nad opcją zieloną, ale suma sumarum padło na odcień szary. W tamtym czasie płaszcz ten był niezwykle popularny – na każdym kroku spotykałam kogoś, kto był w niego ubrany. Z czasem, z każdym miesiącem tych osób było coraz mniej, a mój wytrwał ze mną tak długo, dobre cztery lata. Był ze mną na całej objazdówce po Francji, Hiszpanii i Portugalii, więc świata trochę zwiedził. Przeprowadził się ze mną do Warszawy, służył mi tak długo … Uwielbiałam nosić go do ubrań sportowych, do sukienek, do obcasów. Był wyjątkowy.

8. Jak często jest/było noszone?

Głównym powodem, dlaczego musiałam się go pozbyć, było właśnie jego ‚znoszenie’ i zmęczenie ‚materiałem’, mówiąc kolokwialnie. Wskazuje to tylko i wyłącznie na to, że nosiłam go i nosiłam, niemal dzień w dzień.

9. Co z nim zrobisz/zrobiłaś, kiedy się zużyje/zniszczy?

Przed przeprowadzką, która miała miejsce na przełomie czerwca/lipca 2014, postanowiłam zamknąć rozdział pt: moje życie & szary płaszcz, i, owinąwszy szczelnie w torbę z H&M, zgrabnym ruchem umieściłam go w wielkim koszu na moim osiedlu. Smutek przeogromny. Serce boli po dzień dzisiejszy.

A tak serio to wyolbrzymiam 😉


 

Macie takie ulubione ubrania/dodatki, które zawsze ratują i bez których ciężko jest wyobrazić sobie swoje życie? Piszcie. Miłego i szybkiego tygodnia! 🙂

W następnym wpisie pokażę Wam jaki płaszcz zastąpił szaraka z H&M 🙂

PS: Kolejny film polecam – Furia z kozackim Bradem to dobrze spożytkowane dwie kinowe godziny – obraz wojny z nieco innej strony, bo z czołgu, tytułowej Fury. Koniec słaby, bo trochę amerykańskiej bajeczki musiało być, a Brad ginie jak bohater, bo to bohater w końcu, ale naprawdę – daję mocne, solidne 8 😉

2013-10-20 00.47.2529328258IMG_8950IMG_898378DSC088912013-10-22 16.16.11DSC05109IMG_8474IMG_8475

withi

Reklamy

One thought on “TAG: ulubione ubranie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s