kocie żywota ; wypadek w drodze do Warszawy ; zakupy

***

Taki sympatyczny przerywnik na początek – jak pisałam w poprzednim wpisie wybraliśmy się pierwszy raz z Leonem do mojego rodzinnego domu – wyjazd stał do końca pod znakiem zapytania, jako że moja mama ma uczulenie na kocie futro, dlatego do końca nie wiedziałam, czy przypadkiem nie będziemy musieli od razu wracać. Pierwsza podróż Leona upłynęła całkiem po mojej myśli – mały szybko zasnął w transporterze. Podróż Warszawa-Rzeszów zajęła nam jakieś 5h z postojem na obiad itd, w trakcie musiałam go kilka razy wyjmować, pod koniec Leonowi ewidentnie zaczęło się nudzić, ale suma sumarum jestem dumna z mojego kota. Kocie wymiotowanie, stres, miauczenie? Nic z tych rzeczy. Spanie sensem kociego życia! Przez ten tydzień Leon zrobił jakieś >1000km samochodem, jako że zabraliśmy go jeszcze z domu do Zamościa, także … mam kota podróżnika 😉

IMG_20140828_140457 IMG_20140827_173305

Początki zawsze są ciężkie, niemniej przełamywanie pierwszych lodów poszło znakomicie, ja w roli pacyfikatora sprawdziłam się wyśmienicie … Co ciekawe – to kot bardziej bał się szynszyli. Aha, no i ja to od początku wiedziałam, ale serio – Leon w miękkości futerka nie dorasta Rogerowi do pięt, taka prawda 😉

IMG_20140828_074811

Bliżej coraz bliżej …

IMG_20140828_092819

W międzyczasie zobaczyłam, że w domu czeka na mnie ekspresowe zamówienie kilku nowych kosmetyków /poza batiste/. Zabieram się za testowanie. Nowy pędzelek Hakuro H54 będę używać do podkładu, a mój wieczny H50 lepiej mi się sprawdza do pudru, choć bardzo długo nakładałam nim podkład. Kupiłam też krem CC z Bourjois i pomadkę z GoldenRose Velvet Matte – 04 😉 Powiem tak – te pomadki z GoldenRose są re-we-la-cyj-ne ❤

IMG_20140828_092411

Wróciliśmy z Leonem do Warszawy i wiecie – cieszę się że żyjemy. W skrócie – byliśmy z tatą o czwartej nad ranem świadkami wypadku, DZIĘKI BOGU tylko świadkami – byliśmy pierwszym samochodem ‚w kolejce’ który wyszedł z tego cały. Nie chce mi się do tego wracać, bo naprawdę średnio miły temat, powiem tylko, że olbrzymi jeleń wyleciał facetowi na samochód dostawczy, ten uderzył w tira, który jechał z naprzeciwka, Honda, która jechała za tym facetem w dostawczaku pojechała na prawo, została cała zmiażdżona, a mój tata jakimś cudem wyhamował i no .. Pamiętam tylko, że siedziałam sobie lekko zamulona, jak to o czwartej rano, patrzyłam przed siebie i nagle widzę … jeden samochód tu, drugi leci tam, myślę sobie: o kurde, jestem w grze komputerowej. Serio – namacalnie mogę potwierdzić, że w takich momentach samochody latają jak pionki … Leon dachował z tyłu w transporterze, więc to tylko świadczy o tym jak mocno hamowaliśmy – a to, że nikt nie zginął to cud&szczęście i Bóg wie co jeszcze.

2014-09-03 06.45.45

Rośnie mi pierwsza ósemka … dół/ Umieram, a Paracetamol utrzymuje mnie przy życiu. Żeby zabić czas polazłam na zakupy i przytargałam kilka piękności. W ogóle za kilka dni postaram się wystawić kilka rzeczy na sprzedaż, ale na pewno poinformuję Was o tym tutaj – kkkklik.

sukienka Mango – prosta, w paski, mój ulubiony krój ostatnio. +przyda się jak będę w ciąży 😀 A piszę, że ulubiony krój, bo wystarczy wspomnieć o moich dwóch dresowych sukienkach z Reserved, które maltretuję w kółko kiedy tylko mogę 😉 Ta sukienka ma do tego super skład, 80% bawełny

1

sweter H&M – sweter, o którym marzyłam i jestem w szoku że w końcu go znalazłam! bardzo ładna panterka, ładny kolor panterki i mój ulubiony krój, tj dół dłuższy, przód wycięty – aaaaah ❤ Na stronie HM tego nie widać, ale jak zrobię sobie w nim jakieś zdjęcie, to zobaczycie co mam na myśli 😉

2

butki AmericanEagleOutfitters 🙂

320140904_16023220140904_160244

Ok, zabieram się zaraz za pakowanie, jutro rano jadę do Białegostoku do Stasia. Pobyt w Rzeszowie upłynął mi tak szybko i przyjemnie! Trzymajcie się ciepło i dajcie znać jak tam Wasze przygotowanie do jesieni – kupiliście już może coś ciekawego? Dajcie znać, może się zainspiruję. Buziaki ;*

Reszta zdjęciowych różności:

20140902_104617 20140904_160307 IMG_20140827_113934 IMG_20140828_140221

MIŁOŚĆ ! Mój Tata kocha Leona i chce go ode mnie wypożyczyć 😀

IMG_20140829_192434 IMG_20140831_160140 IMG_20140902_094735 IMG_20140902_094830

Wiecie co, rosnę ! 🙂

IMG_20140902_124600 IMG_20140902_124623

Rekomendujemy z Leonem 😀

IMG_20140902_124856A tutaj Leon nadzoruje robiony przeze mnie obiad dla rodziców. Podobno był obłędny, także … 😀

IMG_20140902_125008 IMG_20140904_141753

Asiunia ❤

IMG_20140904_150116

I na koniec – trzymamy kciuki za pana Federera, o to USO jest ewidentnie nasze i ewidentnie trzeba je wygrać. Come on – moje tenisowe serce na nowo zaczęło ciut intensywniej bić 😉

5 Roger Federer Roger Federer, Roger|atpf324 Roger Federer Roger Federer

withi

Advertisements

11 thoughts on “kocie żywota ; wypadek w drodze do Warszawy ; zakupy

  1. ula pisze:

    Boże, Asia aż mnie ciarki przeszły.
    Ogólnie też byłam świadkiem jak taki zwierz z rogami, wielkości konia wpadł pod samochód. Uderzenie było tak silne, że samochód skasowany a zwierzak przepołowiony. Było to na trasie Warszawa-Augustów. Brrr…

    Leon super 🙂

  2. Renia pisze:

    Ale cudny kociak z Leosia 😉
    Asiu, mam pytanie, jaki masz rozmiar tej sukienki i czy mogłabyś zmierzyć dla mnie jej długość? Będę Ci bardzo wdzięczna 🙂

  3. Monika pisze:

    Ale śliczny kociak z niego! 🙂 Pocieszne stworzonko nie ma co! A Staś pochodzi z Białegostoku? To czekam na relację z tego miasta na blogu of course! Pozdrawiam 🙂

  4. Kat pisze:

    Też niedawno kupiłam kotka i taka mnie nachodzi myśl patrząc na Twojego czy też nie kupić mu obróżki, ale mam wątpliwości… Jak Leon ją znosi, nie przeszkadza mu? Kupiłaś ją w jakimś konkretnym celu (żeby umieścić tam adres jakby sie zgubił, czy coś), czy po prostu żeby ładnie wyglądał? Pozdrowionka 🙂 Twój maluszek rośnie ślicznie, ja jednak zdecydowałam się na dłuższą sierść (syberyjczyk) i jestem mega zadowolona 🙂

    • withi pisze:

      Powiem Ci tak – obroża Leona bardziej jest dla nas, domowników – po prostu mały jest obecnie wszędzie, i gdyby nie dzwoneczek na obroży, wielokrotnie przez przypadek zostałby uderzony przez którąś z nas. Dlatego póki jest mały i bryka, obroże mu zostawię. Jeżeli chodzi o niego – na początku nie wiedział za bardzo o co chodzi, ale teraz już kompletnie nie zwraca na nią uwagi. Ma ją luźno założoną na wszelki wypadek, gdyby np zaczepił się o coś, to spokojnie sobie ją wtedy zdejmie.

      W takim razie podeślij mi jakieś zdjęcia swojego maluszka 😉
      Pozdrawiamy z Leo 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s