nie śpimy, rodzimy

***

Na wstępie uprzedzam i przepraszam, jeżeli zdania będą mało składne – jestem po prostu po nocnym dyżurze, nie spałam od 34 godzin (z małą, dwugodzinną drzemką) i generalnie jutro na 7 znowu idę na dyżur, jest spoko/ Napiszę tylko, żeby mieć tą datę gdzieś zanotowaną, że dzisiejszy dyżur nocny był najcudowniejszym dyżurem w mojej dłuuuuuuuuuuuugiej jak z Warszawy do Rzeszowa, położniczo-studenckiej ‚karierze’, bo … przyjęłam od samego, samiutkiego początku dwa niesamowite porody na własne ręce, bo … była ze mną genialna położna, bo … bo nigdy tego dyżuru nie zapomnę. ‚Asia, dzisiaj to Ty jesteś położną’ / Tyle. Magia, bajka i brakuje mi słów. Jak wracałam po tej siódmej rano do mieszkania na rowerze to musiałam chyba wyglądać jak jakiś nieobliczalny zbieg z psychiatryka – uśmiech na całej twarzy, brak czucia w nogach, ledwo otwarte oczy, ale tyyyyyyle szczęścia i adrenalinki we krwi, ah, cudownie. Uwielbiam szpital na Żelaznej.

Co było dalej? Przyjechałam, wchodzę i wita mnie moja współlokatorka: Asia, … Leon … – duka, jakby mały conajmniej zwiał przez okno. Wchodzę do pokoju, patrzę – mój kwiatek i kominek do yankee na podłodze. Myślę sobie: no i spoko, wiedziałam że do tego dojdzie, decydując się na kota miałam w głowie uwzględnione pewne straty i oto i one. Normalnie byłabym zła, tego poranka po prostu się uśmiechnęłam, dałam kocurkowi jedzenie i posprzątałam, that’s all.

Strasznie tęskni mi się do domu, chciałabym wyrwać się do Rzeszy chociaż na kilka dni, a nie mam nawet jak, kiedy i czuję się z tą świadomością fatalnie. W domu byłam chyba ostatio przed sesją? A może po sesji też .. jezu, tracę rachubę, nie wiem jaki mamy miesiąc, co się dzieje i podobno są wakacje? Oh, serio?😀

oględziny miejsca zbrodni

IMG_20140811_080816

nie mogę się doczekać nowego masełka z nivejki:

20140807_170245IMG_20140806_154021

mój kot jest dziwny

IMG_20140807_162426IMG_20140807_163458IMG_20140807_181546

też mocno kocham ;*

IMG_20140811_120148

***

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „nie śpimy, rodzimy

  1. Niemoralna pisze:

    Cześć! Miło, że już jesteś! Kurczę, szybko rośnie Twój koci maluch, rozrabia, ale to dobrze, w końcu jest małym szkrabem :)) Ślę pozdrowienia, wyśpij się w końcu!🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s