4 sprawdzone kosmetyki

***

Hej. Dzisiaj na szybko wpis o kilku kosmetykach, których używam od dłuższego czasu i które z dnia na dzień zaczęłam lubić do tego stopnia, że póki co nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez ich użycia. Zaznaczam – testuję każdy z nich od dłuższego czasu.

1. La Roche-Posay, EFFACLAR DUO [+]

To moje drugie podejście do tego produktu, pierwsze było nieudane tylko i wyłącznie z mojej winy – użyłam go zaledwie kilka razy i stwierdziłam mądrze, że nie działa … Tym razem, po mojej skończonej już, drugiej terapii antybiotykiem Tetralysal, na buzi zostały mi czerwone przebarwienia. W trakcie wizyty w SP zobaczyłam, reklamowany na nowo, bo nieco zmieniony, EFFACLAR DUO [+] i postanowiłam jeszcze raz dać mu szansę. Używam go ponad miesiąc, myślę że może nawet dwa (dokładnie od 18.05) – z tą różnicą że tym razem jestem BARDZO regularna, używam go codziennie na noc (tylko na obszary, w których znajdują się przebarwienia), a czasami, jak w ciągu dniu nie nakładam makijażu, nakładam Effaclar (sprawdza się też pod makijaż). Jestem zachwycona. Na prawym policzku widzę największą różnicę, jako że jeszcze jakiś czas temu miałam tam kilka, dość sporych przebarwień, przez które np zaprzestałam używanie różu, żeby nie podbijać koloru, tak teraz są praktycznie niewidoczne! Wiem, że jak tylko mi się skończy, podwijam kiecę i lecę po kolejne opakowanie. Jedna tubka ma 40ml, kosztuje +/- 60zł, myślę że przy codziennej aplikacji wystarczy na jakieś 2-3 miesiące. Uwielbiam ten produkt.

20140708_115136

2. ALANTANdermoline, lekki krem

Krem ten został mi polecony w aptece, jako przyjemny, lekki krem dla skóry przesuszonej kuracjami wszelakimi, inwazyjnymi rzecz jasna. Krem jest bardzo w porządku, aczkolwiek według mnie średnio nadaje się pod makijaż. Mam na swojej twarzy rejony, które są bardzo przesuczone, tj okolice nosa i oczu. Zawsze na noc aplikuję grubą warstwę tego kremu w te rejony i rano skóra jest nawilżona i przyjemnie miękka. Krem zawiera 5% d-pantenolu, tubka ma 50g i kosztuje około 10zł.

20140708_115141

3. MARION, kuracja z olejkiem arganowym

Być może niektórzy pamiętają, że jeżeli chodzi o pielęgnację włosów to kiedyś sprawadzała się ona tylko do szamponu … Moje włosy są z natury grube, mocne, nie sprawiają mi żadnych problemów, żyją po prostu swoim życiem, szybko rosną, w ogóle nie mam rozdwojonych końcówek. Jednak patrząc na wybór wszystkich kosmetyków do ich pielęgnacji na półkach w drogeriach i mnie w pewnym momencie trafił szlag i stwierdziłam, że sprawię im odrobinę luksusu i zacznę używać jakieś olejki i inne pierdołki. No i tak po pewnym czasie trafiłam na olejki do włosów firmy MARION. Są re-we-la-cyjne! Po każdym myciu aplikuję 5-6 kropli takiego olejku na włosy, mniej wiecej od połowy długości. Olejek pięknie pachnie, jest wydajny, a opakowanie 50ml kupiłam za około 10zł. Polecam, włosy są naprawdę milutkie w dotyku no i ta myśl … że robimy dla nich coś dobrego 😉

Przed tym arganowym, miałam inny, o zapachu migdału i dzikiej róży i sprawdził się też bardzo dobrze. W serii jest kilka innych zapachów, wszystkie na bank pachną przepięknie.

20140708_11511820140402_122013

4. DOVE purely pampering, balsam do ciała o zapachu mleczka kokosowego + płatki jaśminu

Zauważyłam że od dłuższego czasu jeżeli chodzi o żele, kupuję już tylko te z DOVE. Uwielbiam je za zapachy (dużo przyjemniejsze niż NIVEA), za to że są kremowe i nie wysuszają skóry. Średnio lubię się balsamować, ale to samo podejście co wyżej – chciałam coś tam sobie na ciało walnąć, żeby nie było, że o nie nie dbam 😀 Extra myślenie. Stwierdziłam, że nic lepszego nie mogę kupić niż balsam o zapachu mojego ukochaneo żelu, czyli mleczko kokosowe i płatki jaśminu – NIEBO. Ok, balsam jest wyczuwalny na skórze, ale walić to – pachnie pięknie dopóki nie zmyjemy go z ciała. No i chyba nawilża, ale jak wiecie – bardzo trudno to ocenić. Bajka 😉

20140708_115126

Jeżeli macie ochotę to mogę wrócić do pisania takich stricte kosmetycznych wpisów, może w takiej właśnie postaci – czyli kilka produktów, które używam i lubię? Jak wolicie? Dajcie znać 😉

PS: Przy okazji tematyki, chcęsobie kupić nowy produkt LOREAL Casting – Sunkiss. Włosów nie farbuję już od kilku miesięcy, chciałabym delikatnie rozjaśnić sobie tym końcówki. Używałyście? Warto?

header

Pozdrawiam cieeeeeeepło 😉

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „4 sprawdzone kosmetyki

  1. caroline pisze:

    hej, jaki posiadasz model asusa?;> prrroszeee o odpowiedz::)

  2. Kimbi pisze:

    Asiu chcemy chcemy więcej tego typu wpisów! I zdecydowanie więcej tagów – to chyba są najciekawsze wpisy, jak dla mnie 🙂 Pozdrawiam, Karola

  3. Alantan Dermoline to także mój ulubieniec 🙂 Reszty nie używałam. Słyszałam całą masę pozytywnych opinii na temat Effaclar Duo, ale cena jest nieco demotywująca 😉

  4. magda pisze:

    2 pierwsze kosmetyki to i moi ulubieńcy:) chętnie czytam wszystkie twoje wpisy, także te kosmetyczne! ale chyba jednak najbardziej lubię tzw. stroje dnia, pozdrawiam.

  5. Iwetto pisze:

    Mnie trochę rozczarował nowy DUO, ale jeszcze dam mu szansę. W sumie jakoś nie wpadłam na to, żeby stosować go tylko na przebarwienia 😉 Do tej pory używałam na całą twarz.
    Co do żelu Loreal to mam go obecnie, ale ciągle nie mogę podjąć decyzji: rozjaśniać czy zostawić. Ogólnie czytałam o nim same pozytywne recenzje, więc powinnaś być zadowolona.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s