And all that I can see … is just another lemon tree /.

***

I wonder how, I wonder why
Yesterday you told me ’bout the blue blue sky …

Wracam do życia, dzielnie obmacując ogromny kubek ciepłej, kremowej kawy z mlekiem. To mój ukochany tydzień. Nadrabiania zaległości we wzruszeniach, smakowaniu słów przyprawionych krzykiem i szeptem, podjadaniu pyszności, czytaniu książek nocą, milczeniu i rozmawianiu w stylu: a pamiętasz jak ..? I całej niby drobnej reszcie, od której jak na drożdżach rośnie mi serce. / I chcialabym mieć duży parapet, książki, hamak. I kota na poduszce.    → soonsoonsoonsoon!

Wygrzebałam jedną pamiątkę z nocnych dyżurów ^.^ Nocki są spoko, generalnie ja, człowiek skowronek, o dziwo lepiej odnajduję się na nocnych dyżurach – cisza, spokój, brak odwiedzających. Nikt nie biega, jest bardzo specyficzny klimat. Jedna rada, najgorsze, NAJGROSZE co można zrobić na nocce to zamknąć oczy. Nie wolno. Nawet jak wmówicie sobie – to tylko na sekundę, przecież nic się nie stanie ... No way, stanie się. Pamiętam na pierwszym nocnym dyżurze w tym roku, byłam wtedy świeżo po nieprzespanej nocy (nie spałam, bo wymiotowałam all night – wino&nerkowce, gdzieś tam pisałam) no i … całą noc latałam jak trup, ale było sporo roboty, miałam pacjentkę, wiec ciągle byłam zajęta. Jakoś o piątej nad ranem, jak zaczęło się robić jasno na zewnątrz i dzień mozolnie budził się do życia, usiadłam na sekundę na korytarzu, oparłam głowę na dłoni i niestety, zamknęłam oczy. Jakieś 30 minut później budzi mnie położna i pyta: Asia, jak tam KTG, co u pacjentki? A ja … eee … No i generalnie to miałam wrażenie że minęła minuta odkąd zamknęłam oczy. Minuta x 30 ^.^ 

Nocne dyżury są śmieszne. To, jakie głupoty przychodzą wtedy do głowy, uh, lepiej nie mówić – to pozostanie tylko między nami 😉

2014-05-15 20.15.39

Wczorajszy dzień:

20140525_172535 20140525_172546 IMG_20140525_210515 IMG_20140526_073828 IMG_20140526_07411120140526_134417IMG_20140526_204432

***

withi

Reklamy

10 thoughts on “And all that I can see … is just another lemon tree /.

  1. Łucja pisze:

    Asia wygladasz ślicznie, widać że jesteś szczęśliwa. Chyba też się skuszę na te melisski, tylko ja kupię balerinki. Masz piękny kolor oczu, kiedyś chyba nosilaś soczewki nadąjce kolor? Według mnie niepotrzebnie. Buziaki!

    • withi pisze:

      Ah miałam pisać w tej notce, że sprawują się super, nie spadają ze stopy, trzymają się, tylko niestety nie polecam jasnych – nie wiem skąd, ale po wewnętrznej stronie mam takie coś, nie wiem nawet jak to nazwać, ale nie chce się zmyć, a w sieci jest bardzo mało inf jak czyścić Melissy ;/ (podejrzewam, że pobrudziły siębo jeżdzę w nich na rowerze ;/).

      No i stopy pięknie pachną, nawet jak w nich idę to czuję ich zapach 🙂
      Stopa się nie poci – testowałam podczas ostatnich upałów
      Nie obtarły mnie

      • ktrn pisze:

        W takim razie chyba mnie przekonałaś! 🙂 PS. Chyba znalazłam „butową” siostrę – uwielbiam crocsy tak samo jak Ty, tak na przekór całemu światu ;p

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s