leaving train ; paplanie

***

patologia nam ciąży, definitywnie

Hej. Praktyki, zmęczenie, słońce, rower, stwierdzona bradykardia (brzmi cudnie), stasiowe wieczory, wieczna tęsknota za domem, no i wszechobecny brak czasu – tak wyglądają moje ostatnie tygodnie. Ale ciągnę to jakoś, coraz więcej wątpliwości czy to to serio jest TO? W międzyczasie byłam w domu, połaziłam po lekarzach, miałam robione EKG (tętno 44, przy oddechu 48 -.-), jestem zapisana na USG nerek w okolicach świąt, wyniki tarczycy, wątroby i cała morfologia w normie. Dziwny ze mnie człowiek, do takiego wniosku doszłam.

Wczoraj za to byliśmy z S w kinie na ‚Drodze do zapomnienia’. Powiem tak – czekałam na ten film, czekałam na najpiękniejszy brytyjski i męski akcent na tym globie, czyli na Colina. Jak wrażenia? Scenografia przepiękna, sceny mocne i momentami brutalne, historia przerażająca, ale prawdziwa. Końcówka do przewidzenia, ale bardzo wzruszająca. Film polecam/ I polecam Krowarzywa, zwłaszcza po 21 – uwielbiam to miejsce, uwielbiam to, jak jest ono popularne i jak jest autentyczne. To ile ludu przewija się przez ten malutki lokal dziennie, to się w pale nie mieści, że tak brzydko powiem. Jako że moja wątroba i AST+ALT nadwyraz ma się dobrze, antybiotyk + wino raz w tygodniu, dalej ciągnę, w tym jestem iście konsekwentna ;-D

I to chyba tyle z wieści z mojego warszawskiego lokum. Porządkuję w międzyczasie szafę, uzupełniam w wiosenne ubrania. I tak – kupiłam w końcu sportową kurtkę, w sumie znalazłam ją przez totalny przypadek w sklepie, do którego praktycznie nie wchodzę, czyli w Housie, a jak się teraz okazuje – mnóstwo ludzi w niej śmiga, trudno. No i kupiłam też jeansową ramoneskę, którą wielbię i kocham – jest genialna i będę ją łączyć z moimi wszystkimi rozkoloszowanymi spódniczkami. Nie wiem co mam jeszcze powiedzieć, paplam tak bez ładu i składu, bo uczyć się mam, a mi się tak po ludzku nie chce. Jestem po internie, tak apropos, i kilka fajnych rzeczy z tego oddziału wyniosłam – biopsja nerki wygląda fajnie, na ten przykład. Jej kawałki wyglądają jak białe robaki. Dobra, idę jeść. Papa 😉

Aaa taka sytuacja z wczoraj. Idę przez osiedle, a tu nagle wyrasta przede mną dość wysoka Pani z uśmiechem na buzi i mówi: ‚Dzień dobry!’ , no to ja grzecznie odpowiada, zdziwiona …. musiałam mieć naprawdę dziwną miną, bo ona ciągnie: ‚Nie pamięta mnie Pani?’ Mówię że kojarzę, ale totalnie nie wiem skąd. A ona: ‚Rodziła ze mną Pani w Bielańskim na wakacjach!‚ Oświecenie! Racja, rodziłyśmy. Taka dygresja – podobno jest tak, że kobiety w ciąży naprawdę pamiętają twarze położnych i osób towarzyszących, niemal do końca życia, zwłaszcza w przypadku pierwszego porodu. Zrobiło mi się serio miło 😉

Moje rowerowe zmagania. Podliczyłam marzec i w marcu zdobyłam 211km, jea! 😀

20140405_090902

I reszta:

2014-03-26 14.31.35 2014-03-26 14.41.56

A kto to taki? ❤

20140328_12292620140216_12160920140404_17443620140404_174350hmprod

20140402_101906 20140402_10191520140405_094550kurtka-damska_Y5166-MLC-0120140217_143212hmprod (1)20140405_094512tumblr_n3d2r3YXjx1s0fzano1_1280

***

Muzyki trochę na koniec, bo wciąż i wciąż odkrywam same perły. Mam swoję playliste pt: asialov, którą możecie znaleźć tu: kkkkkkklik , także jeżeli podobają Wam się kawałki, które wrzucam w postach, to i ta playlista prawdopodobnie przypadnie Wam do gustu. Ciągle ją modyfikuję, dążąc do perfekcji ;-D

withi

Advertisements

6 thoughts on “leaving train ; paplanie

  1. Frankly speaking pisze:

    Cześć 🙂 Też byłam na ” Drodze do zapomnienia”, ale mi się jakoś średnio podobało. Scenografia, Colin, wszystko fajne, ale jakoś tak spłaszczyli tę historię :/

    Asia, a tak off topowo zapytam. Czy wiesz, gdzie w pobliżu uniwersytetu medycznego jest jakaś dobra szkoła językowa? Możesz coś polecić? Dzięki

    Pozdrawiam

  2. Ola pisze:

    Asiu, masz śliczne rzęsy. Co możesz powiedzieć o tek odżywce do rzęs (tej drogawej:), której chyba używasz? Jak efekty? Jesteś zadowolona? Zastanawiam się nad nią, ale nie mogę sobie przypomnić jak się nazywa 🙂

    • withi pisze:

      Hej, dziękuję. Kilka, dosłownie kilka dni temu skończyłam odżywkę XLASH po …bodajże czterech miesiącach rzetelnego używania. Miałam opakowanie 3ml. Odżywka jest rewelacyjna, rzęsy są mega długie i gęste, ale niestety wciąż się nie podkręcają, a na to głównie liczyłam (moje rzęsy z natury są długie, gęste i ciemne, ale rosną prosto jak patyki ;/). Niemniej z odżywki jestem mega zadowolona, dostałam sporo pytań czy mam predłużane/doklejane rzęsy, bo są tak niesamowicie długie 😉

      Ja miałam XLASH 🙂

  3. Sylwia pisze:

    Asiu, nie wiem czy znasz Spotify? To taka fajna aplikacja przez którą można słuchać muzyki i układać miliony swoich playlist. Polecam, bardzo ułatwia życie.

    • withi pisze:

      Hej. Mój Chłopak cały czas mi o tym trąbi, ale nie wiem, wystarczy mi że słucham sobie jego playlist, a ja jednak zostaję przy starym i sprawdzonym YT. W Spotify podoba mi się to, że jest ta automatyczna wyszukiwarka piosenek zbliżonych do danej, którą słuchasz. To jest fajna opcja 😉

      Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s