Younger, younger, younger … are you?

***

Bawcie się ze mną ostrożnie. … natura moja jest pluszowa, lecz w środku skrywam potłuczone szkło. Bawcie się ze mną ostrożnie.

Utknęłam w kompletnym rozjebaniu emocjonalnym, paradoksalnie – wczorajszy dzień miałam bardzo udany, spędziłam go w doborowym towarzystwie czyli sama ze sobą i książkami – wchłaniałam wiedzę jak gąbka wchłania wodę – co nie zmienia faktu, że mój mózg zamknął się totalnie na jakąkolwiek wiedzę, na efekty poczekam i skuteczność rzetelnie ocenię. Ale, aleee … poważna miałam być, na poważnie życie przeżywać, a mi bzdury i większe bzdurki w głowie dokuczają i egzystowanie skutecznie utrudniają. Narysowałam sobie palmę na czole i gram oazę spokoju. Obserwuję, słucham, analizuję. Momentami jak słyszę co niektórzy uważają za prawidłowość, czyli tak zwane tak-ma-być czy też tak-wypada-żeby-było, to mam ochotę wysłać ich na roboty społeczne, żeby potłukli przez miesiąc czołem kotlety schabowe w kuchni dużej szkoły podstawowej, może zreanimowaliby szare komórki.

Czasami oddycham zazdrością, czasami za dużo wymagam. I nawet włosy postanowiły zacząć mi dokuczać – robią co im się żywnie podoba, dusza hasa po skąpanych w deszczu mieście, a oczy chowają się za półką w supermarkecie.

Chcę. Zaciskam zęby, zamykam oczy na niebotycznie długą chwilę, zaciągam się powietrzem ogrzanym premedytacją. Będę mieć.

PS: Sesja roztrzaskana jeeej ! Warto było ten wczorajszy dzień ślęczeć nad książkami, jedną ręką sprzątając mieszkanie, oglądając film, malując paznokcie i wykonując inne priorytetowe i jakże absorbujące czynności …. Jestem mistrzem sama dla siebie. Dzisiaj i przez najbliższe kilkanaście dni zasłużony i dozwolony relaks, no i wine time, bo jakże inaczej *.*

PS1: Następny będzie komórkowy TAG 🙂 !

***

To będzie dziwne, ale jakoś miesiąc temu, w przerwie świątecznej, podczas pobytu w rodzinnym domu odkryłam … pomelo. Mówiłam że to będzie dziwne. Kocham ten owoc i od tamtego czasu jem go bardzo regularnie w dość dużych ilościach. Mogę śmiało powiedzieć, że wysunął się prawie na prowadzenie, bo przodują przed nim tylko jabłka (cały rok), śliwki (w sezonie) i truskawki (ale tylko przez jakiś tydzień w sezonie). W sumie to uwielbiam wszystkie owoce, mandarynki, pomarańcze, arbuzy, czereśnie, jagody, borówki, gejfruty. No wszystkie, po prostu, co tu będę wymieniać, przecież każdy wie jakie mamy na Ziemi owoce, Dżoana … -.- A Wy, lubicie pomelo ? *.*

20140129_133405

Dalej pływam. Na basen śmigam +/- co drugi dzień, pływam jakieś 40 minut bez żadnej przerwy i czuję się cudnie. Aaaa no i mam przecież postanowienie, które już tak w 20% zostało wykonane – proud 😀

53

Reszta:

20140120_08344120140131_080308 20140121_1520295keep-calm-its-wine-time-2

prawie jak Dejw-huski i jego winda *.* ruszam na walkę z -30000 stopni-Celsjusza-bo-kogo-niby-innego

20140131_08131120140130_171603

***

withi

Reklamy

3 thoughts on “Younger, younger, younger … are you?

  1. matylda pisze:

    czemu zakładasz zielone soczewki? Wg mnie masz ładny, naturalny kolor oczu, który pasuje do Twojej twarzy i karnacji. W zielonych oczach, wyglądasz jak żaba….Ja jestem na NIE. 😉

    • withi pisze:

      A ja nie przepadam za swoim naturalnym kolorem, pomimo że wielu osobom się podoba. Po prostu czuję się bardzo ‚niewyraźnie’ , z kolei te soczewki uwielbiam 😉 O to chodzi w życiu żeby robić to, na co ma się ochotę, ale Twoje zdanie szanuję i dziękuję za komentarz 😉

  2. MiuMiu pisze:

    Zdjęcie z windy- jakbym widziała siebie w drodze do pracy: pełne opatulenie plus słuchawki na uszach pomagające oderwać myśli od tego przeklętego mrozu 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s