po trzeciej wizycie dermatologicznej

***

Hej. Kilka dni temu byłam na trzeciej już wizycie w klinice Novaderm w Warszawie. Gwoli przypomnienia – 22 czerwca 2013 postanowiłam raz na zawsze rozprawić się z problemami, które nękały mnie już od jakiegoś dłuższego czasu i postawiłam wszystko na jednej szali. Zdawałam sobie wówczas sprawę z tego, że moje skórne przypadłości są w jakichś 80% powiązane z hormonalnymi problemami, ale byłam w takim dole, że naprawdę nic nie miało wtedy znaczenia. Wiedziałam, że będzie mnie to kosztować i sporo pieniędzy & nerwów, ale suma sumarum – opłaciło się.

Ale po kolei:

22.06.2013 – pierwsza wizyta – kkkklik (tylko kilka słów pod koniec wpisu)

29.08.2013 – druga wizyta – kkkkkklik (cały wpis i wszytko na temat zaleconej kuracji przez dermatologa, także odsyłam)

Dokładnie 11 listopada, po 144 dniach zażywania antybiotyku Tetralysal, zgodnie z zaleceniami nadszedł czas na odstawienie i rozpoczęcie bacznej obserwacji buzi. Wspominałam w poprzednich wpisach, że mój tegoroczny listopad był bardzo intensywny i jeżeli chodzi o uczucia, imprezowanie, alkohol, obowiązki wszelakie. Myślę że to wszystko skumulowało się, nawarstwiło i sprawiło, że pod koniec listopada na mojej buzi, a raczej w środku, głęboko pod skórą, poczułam że dzieje się coś, czego się obawiałam (a raczej coś, o czym czytałam w internecie, czyli tak wany powrót po odstawieniu). Na szczęście moje obawy i lęki były przedwczesne – tą sytuację powiązałam z comiesięcznymi kobiecymi zmaganiami, a nie z odstawieniem antybiotyku – jak się okazało po kilku dniach słusznie 😉 . Z dnia na dzień zapisałam się na wizytę i w tym momencie zaczynam relację.

Antybiotyk odstawiłam już prawie miesiąc temu. Póki co buzia reaguje bardzo dobrze, jest lekko wysuszona w okolicach nosa i policzków, stąd bardzo intensywnie ją natłuszczam i nawilżam. Po kilku użyciach natłuszczającego, poniższego kremu IWOSTIN, problem zniknął. Trądzik póki co nie wrócił, zostały mi czerwone przebarwienia, którymi zgodnie z tym do powiedziała mi dr Serafin – na razie mam się nie przejmować.

2013-12-09 15.12.33

Trzecia wizyta odbyła się 5 grudnia. Dostałam receptę na Epiduo, Nomaclin i Acne-Derm (kontynuacja). Przypomnę że od czerwca do teraz stosowałam zewnętrznie Differin, Rozex i Acne-Derm

2013-12-09 16.11.31

– także zewnętrzną pielęgnację jak widać totalnie z dermatolog zmieniłyśmy. Poza tym wyszłam z kliniki z całym arsenałem próbek wszelakich kremów nawilżających – mam ostatnio problem ze znalezieniem czegoś nawilżającego na dzień. Póki co testuję kojący krem nawilżający SPF 30 z Eucerin i muszę powiedzieć że jestem zadowolona 🙂

2013-12-08 13.00.38

No i to chyba wszystko. Jakbyście mieli pytania to śmiało – nie wiem czy o czymś nie zapomniałam. Rozmawiałam z doktor o tym, jaka powinna być przerwa pomiędzy antybiotykoterapią i ma to być +/- 3 miesiące. Jeżeli coś niedobrego zacznie się dziać z moją buzią, tzn jakby trądzik zaczął nagle wracać, mam się zgłosić i prawdopodobnie będziemy działaś ponownie z Tetra – tym bardziej że reagowałam na niego bardzo dobrze. Wiem, że nie można brać antybiotyków przez całe życie, ale serio … jeżeli miałabym dzięki niemu mieć efekty jakie mam obecnie, jestem w stanie to zrobić – brzmi idiotycznie, ale zrozumie mnie tylko osoba, która kiedyś nie mogła znieść odbicia swojej twarzy w lustrze. To są grube rozważania, więc wiecie 😀 not so serious, not so serious please.

Czy jestem zadowolona z 6miesięcznej kuracji antybiotykiem? Jestem i to bardzo. Cieszę się, że podjęłam wówczas taką decyzję, naprawdę – zmiany są kolosalne, a jak bardzo – sama oceniam to na podstawie zdjęć porównawczych. Wszystko się zmieniło. I nawet mój wspaniały endokrynolog ma ostatnio ze mną jakby mniej problemów 😀 – rzecz jasna wielkie pozdrowienia za cierpliwość i ciągłe prowadzenie tak ciężkiej pacjentki i jej kapryśnej tarczycy, jaką jestem ;* Mam wspaniałego lekarza, który pomimo że mnie nie wyleczył, choć starał się, stara, starał, no i jeszcze raz starał, i jeszcze raz, i badania były, kolejne, i kolejne, no i jeszcze kolejne 😀 to i tak zawdzięczam mu sporo. Jak widać na układ hormonalny kobiety działają czasami nieco bardziej przyziemne rzeczy, aniżeli jakaś doustna antykoncepcja czy inne świństwa. Mój organizm od trzech miesięcy zachowuje się nad wyraz ‚normalnie’, także robię wielkie oczy i trzymam kciuki – oby tak dalej maleńki 🙂

Pozdrawiam ciepło i walczcie dzielnie !

Asia 🙂

PS: Byłam wczoraj w kinie na Last Vegas (kkklik) z dziadkami Hollywood i powiem Wam, że jest to jedna z lepszych komedii jakie ostatnio widziałam. Może to ta miłość do wspaniałego Morgana, a może po prostu jest to naprawdę … dobra komedia? Koniecznie obejrzyjcie 🙂

PS2: w Stodole też skakaliśmy … uwielbiam Was !

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „po trzeciej wizycie dermatologicznej

  1. Łucia pisze:

    Śledzę Twojego bloga od dłuższego czasu i powiem Ci Asiu, że Twoja cera naprawdę przeszła olbrzymią metamorfozę. Cieszę się, że kuracja pomogła i trzymam kciuki, aby efekty były widoczne jak najdłużej. Jeżeli problem leży w hormonach, a piszesz że tak, to najpierw postaraj się tą kwestię załatwić, ale co ja Ci będę pisać – dobrze o tym wiesz 🙂

    Widać że masz dużą wiedzę w tym temacie. Powiem Ci, że ja nigdy nie miałam jakichś szczególnych problemów z cerą, więc pewnie nie powinnam się wypowiadać.

    A dobry dermatolog to skarb w dzisiejszych czasach 🙂
    Pozdrawiam

  2. ania pisze:

    dzięki wielkie! 🙂 Jeszcze jedno- ten blond kolor z bardzo bardzo dawnych wpisów wyszedł Ci naprawdę świetny. Mam podobny odcień włosów jak Ty, jak to zrobiłaś? Jaką farbą i w ogóle?:)

    • withi pisze:

      O jej nie mam pojęcia, z kolorem schodziłam u fryzjera 🙂 Jeżeli chodzi o rozjaśnianie to nie polecam samodzielnej zabawy – może się to skończyć bardzo, bardzo źle

  3. ania pisze:

    Na jaki temat mialas prezentacje maturalna? Wiem, ze sporo czasu minelo ale chodze do 2lo w Rzeszowie i strasznie jestem ciekawa, pozdrawiam:-)

  4. Ola pisze:

    Czy mogłabyś podać nazwisko lekarza endokrynologa? Jestem z Wawy i szukam kogoś sensownego, a ciężko… Proszę 🙂

  5. Ri.ri pisze:

    Hej. W jakimś wcześniejszym wpisie wspominałaś że lubisz tofu wędzone – z jakiej firmy i gdzie takie znalazłaś? Ja ciągle kupuję naturalne, a strasznie ciekawi mnie to wędzone. Uwielbiam tu wpadać, pozdrawiam,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s