Essie – Bordeaux

***

Heja – dzisiaj na szybko, chciałabym przedstawić Wam nowego czerwonego kolegę w mojej kolekcji, mianowicie Essie i Bordeaux. O samych zaletach tych lakierów rozwodziłam się już nieraz, więc oszczędzę Wam tego tym razem. Powiem tylko, o czym już chyba wspominałam, że na moich paznokciach od, na pewno, ponad roku, królują już tylko czerwienie … Miałam nawet taki wakacyjny epizod, tj spróbowałam i eksperymentalnie pomalowałam sobie pazurki na jakiś pastel, chyba miętę – chodziłam cały dzień taka nabuzowana, wróciłam, zmyłam, walnęłam sobie czerwień i świat stał się znowu piękny. Także, jakbyście kiedyś, gdzieś, w autobusie, na tych brudnych i paskudnych rurach, zobaczyli jakieś czerwone pazury, to być może to będę ja.

Aha, porównałam jeszcze całą rodzinkę. Ktoś się ze mną kiedyś intensywnie kłócił, że niemożliwym jest wykończenie buteleczki lakieru, a już na pewno nie takiego wielkiego, o pojemności prawie 14ml, jak te od Essie. Założymy się?

Kolor jest przepiękny. Jesienne bordo, bez drobinek, na poniższych zdjęciach dwie warstwy. Te lakiery są niezniszczalne – pazurki maluję w weekend, po tygodniu ciągle są na paznokciach w stanie prawie idealnym. Do tego te szerokie pędzelki, które za pomocą dwóch zwinnych ruchów pokrywają całą płytkę paznokcia. Ja nie mam uwag 😉 Kto raz spróbował, to wie o czym mówię, bo prawdopodobnie przepadł jak ja – dla mnie inne lakiery już nie istnieją.

Miłego weekendu. Obecnie z Agatką czekamy na mojego tatę i wracam do dooooomu, do domu, nice. W najbliższym czasie pokażę Wam co ostatnio jeszcze zakupowo mi wpadło, bo trochę niestety …. wpadło. Aha, i nie piszę nic, bo mało czasu mam, bo jesień to dobry okres na zakochania wszelakie, i te sprawy, wiecie. Raz jeszcze, odpoczywajcie ! 😉

(zdjęcia były robione rano, przy wschodzie słońca, stąd ta czerwień ma różną intensywność – najlepiej polecam iść do Douglasa albo SP i zobaczyć ten kolorek na żywo, ale zapewniam – jest piękny)

2013-10-31 06.42.00 2013-10-31 06.42.16 2013-10-31 06.42.57 2013-10-31 06.43.29 2013-10-31 06.44.58

Złe ustawienie, wybaczcie. Forever Yummy powinien stać pierwszy, zważywszy na to, że jest najjaśniejszy …  A list – 55 ; Forever Yummy – 57 ; Bordeaux – 50

2013-10-31 06.46.20 2013-10-31 06.46.27

I na koniec obiecane zużycie:

2013-10-31 06.45.37

withi

Reklamy

5 thoughts on “Essie – Bordeaux

  1. Łucia pisze:

    Śliczny masz kształt paznokci 🙂
    Wyglądają na bardzo, bardzo zdrowe. Jakoś szczególnie o nie dbasz, czy to magia genetyki?

    Pozdrawiam

  2. ciotka zło pisze:

    Ale masz ładny kształt paznokci! I też ostatnio stawiam na czerwień 🙂 mimo, że kiedyś strasznie mi się czerwone pazury nie podobały…
    A co do lakierów to mam jakieś szczęście, że mi się każdy długo na paznokciach trzyma więc nawet nie zwracam uwagi na firmę. Nie wiem od czego to zależy, może mam taką płytkę lakierolubną 😛
    Pozdrowionka Aś 😀

    • withi pisze:

      Ciocia, Ty żyjesz ! A ja ostatnio myślałam o Tobie, bo dawno nie komentowałaś. Jeżeli chodzi o kształt – specjalnie dążyłam do migdałków i takie też osiągnęłam, więc się cieszę – to jest zdecydowanie mój ulubiony kształt pazurków. To jak lakiery trzymają się na płytce, faktycznie w większym % zależy od właśnie … płytki. U mnie też większość trzyma się długo, jednak w przypadku lakierów od Essie, czas ten wydłuża się o nawet dwa/trzy dni, więc super 😉

      ;*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s