Be nice to me. I might be your midwife one day !

***

51

* klikamy i lubimy

Zwarta i gotowa zaczęłam wczoraj praktyki w moim śnieżno-biało-pudrowo-malinowym umundurowaniu. Zapraszam wszystkie przyszłe mamy do rodzenia w Szpitalu Bielańskim. Przy okazji urodził mi się wczoraj maluch w tak piękny sposób, że ciężko było powstrzymać łzy. Coś cuudownego … Muszę Wam powiedzieć że uwielbiam wrażliwość kobiet, które są tuż po porodzie – jedna pacjentka poprosiła mnie, żebym poopowiadała jej o praktykach m.in na oddziale intensywnych noworodków. No więc opowiadam jej o tych szkrabach ważących 500g, rodzących się w 24 Hbd, opowiadam i opowiadam, patrzę … a ona tonie w łzach ! Myślałam że ją coś boli, a kobitka się po prostu wzruszyła : D Dostałam też wodami płodowymi po crocs’ach, w związku z czym przypomniała mi się pewna rozmowa z położną:

P: Asiu a Ty masz skarpetki?

A: Nieee, nie miałam czasu rano szukać białych, bo bardzo, bardzo się śpieszyłam.

P: To teraz wyobraź sobie taką sytuację. Wczoraj byłaś na pedicure – nabłonek na Twoich stopach jest uszkodzony. Stoisz przy porodzie, leci na Ciebie płyn owodniowy/krew, a pacjentka ma … powiedzmy wirusa na H, albo inne dziadostwo, co robisz?

(umieram młoda i piękna :D) 7:00 – wsiadam sobie na rower w sukience i jadę z olbrzymim bananem na buzi do szpitala. 18:00 – wyjeżdżam spod szpitala na tym samym rowerze i w tej samej sukience, dookoła mnóstwo piorunów, dzięki Bogu nie pada, jestem wykończona po dyżurze, ale w momencie kiedy odpalam Endomndo i zaczynam jechać – całe zmęczenie mija, a ja w 30 minut jestem w mieszkaniu, przy czym podróż komunikacją miejską, tj tramwaj+autobus, zajmowała mi do tej pory jakąś niecała godzinę. Rowerku – jak Ty to mój drogi robisz? Moje podsumowanie – mam już 0,006 w podróży dookoła świata !

1

Jak mniemam równie mocno kochacie połączenie 33 stopnie C + komary? -.- Trzymajcie się ciepło, miłego weekendu i przyszłego tygodnia

PS: Byłam dzisiaj na pierwszej wizycie u polecanej pani dermatolog Moniki Serafinkkkklik . Jak ktoś z Warszawy szuka dermo to piszcie, z chęcią dam Wam znać co i jak 🙂 Póki co jestem zabezpieczona w masę leków i kremów, mam do testowania kilka filtrów, a po trzech miesiącach prawdopodobnie lecimy z jakimiś grubszymi zabiegami. Powiem tylko szybko, że w środku klinika NovaDerm wygląda iście elegancko – niemal jak w małym muzeum 🙂

2013-06-22 12.47.55 2013-06-22 12.48.23

***

2013-06-21 10.49.492013-06-21 10.50.22

withi

Reklamy

32 thoughts on “Be nice to me. I might be your midwife one day !

  1. Łukasz pisze:

    Jest mi bardzo przykro, że większość rzeczy, o których tu piszesz znajduje uznanie wśród zakompleksionych ludzi. Rzeczywistość Twoich postów jest sama w sobie niewiarygodna, ponieważ oprócz robienia zakupów (aż sam się dziwię, że Twoje rzeczy mają jakiekolwiek wykorzystanie – konsumentka roku!, pozazdrościć, bardzo dziękujemy Ci za polepszenie średniego PKB na Polaka), cały czas siedzisz w swoim malutkim, aczkolwiek gustownie urządzonym pokoiku. Z zachwytem czytam Twoje pustosłowie i wodolejstwo. Chyba nawet kupię sobie jakąś odżywkę, wracając z pracy (wiem, nie znasz tego słowa). Pozdrowienia, wielbiciel w żółto-niebiesko-pomarańczowo-zielonej podkoszulce.

    • withi pisze:

      Dobra, to teraz proszę o kilka wyjaśnień, bo mój pusty łeb powoli się w tym gubi. Z komentarzy wynika, że jesteś zapracowanym, biednym, sfrustrowanym i smutnym człowieczkiem, który nudzi się tak bardzo w tej swojej urozmaiconej fikcji, że wchodzi na bloga, którego motywem przewodnim nie są żadne filozoficzne wywody na temat egzystencji i zmieniającego się społeczeństwa (a przecież takich właśnie poszukuje ten Wielki Umysł!), a tematyka głównie skierowana do dziewczyn, które interesują się a to kosmetykami, a to filmami, tym co sobie gdzieś tam robię i w jakimś małym % jak sobie żyję … proszę o sprostowanie, jak jest inaczej.

      Ok. Na początek chcę wiedzieć z kim mam przyjemność, bo kochany mój czytelniku, istnieje coś takiego jak numer IP, i ja te numery widzę … o jej, nie wiedziałeś/aś? To teraz mały prt screen dla uświadomienia: https://withi.files.wordpress.com/2013/06/prt.jpg , i proszę o informację, czy mam przyjemność z Doti czy z Łukaszem, albo przynajmniej płeć proszę podać, tak będzie łatwiej …

      Mam już serdecznie dość takich głupich i nic nie wnoszących komentarzy, na które odpisuję (no właśnie, po co pytam siebie, … po co?), bo tak jest i kulturalnie i tak mnie mamusia wychowała. Znowu pytam: CO MA PIERNIK DO WIATRAKA? Czy ja do ku*wa jasnej anielki udostępniam tu jakieś dane szpitala? Czy opisuję poród, imię i nazwisko pacjentki, z jakim rozwarciem przyjechała do szpitala, ile trwał drugi okres, jak poród postępował, ile krwi straciła podczas i inne tego typu rzeczy? Czy człowiek, który wrzuca na facebooka zdjęcie swojego siostrzeńca, bo się cieszy, bo jego siostra urodziła, łamie tym samym prawo? Oczywiście że tak, bo w dzisiejszych czasach tak naprawdę każdy z nas na każdym kroku łamie tyle praw, o których nawet sobie nie zdajemy sprawy, ale jakoś żyjemy, jakoś nie ściga nas policja, jakoś jesteśmy na wolności i co najgorsze – piszemy takie herezje na nieinwazyjnym blogu jakiejś tam dziewczynki … Litości. Chcesz się pobawić w Bóg wie kogo, to rusz tyłek i idź zbawiać świat.

      Piszesz że znasz mojego bloga cytując: „Znając całego bloga autorki, Asia miała zdjęcie tego dziecka wcześniej niż rodzice”, a dalej widzę informację, cytując: „cały czas siedzisz w swoim malutkim, aczkolwiek gustownie urządzonym pokoiku.”. Mój obecny pokój to jakieś 22 m2 i bynajmniej nie jest gustownie urządzony – jest to pokój studencki, czyli nic nie trzyma się kupy.

      Dobra, kończę i obiecuję sobie po raz kolejny, że koniec odpisywania na takie durnoty. Bawisz się w internetowego Boga, a masz problemy z określeniem swojej płci – pogratulować. Kup sobie odżywkę, dobry pomysł.

      Pozdrawiam, Twoja idolka w panterkowych szortach, Łukaszu/Dorotko.

  2. Doti pisze:

    Hej Withi! 🙂 Oj coś wiem o podróżach rowerem po stolicy 😀 Ja do niedawna korzystałam z Veturilo, ale od kiedy spóźniłam się na egzamin przez spadający łańcuch to jednak zdecydowałam na zakup roweru dla siebie. Polecisz mi jakiś ? 🙂
    Buźka! ;*

  3. Majk :) pisze:

    Jezu, ludzie, dajcie sobie spokój z tymi komentarzami w stylu „jakim prawem wrzucasz zdjęcie dziecka bla bla bla…”. Widocznie ma na to zgodę rodziców dziecka, a wam nic do tego.
    Asia, wyglądasz jak zwykle świetnie, czekam aż skończysz studia i… sama wiesz 🙂

  4. xyz pisze:

    Jakim prawem wstawiasz zdjęcia dziecka bez zgody rodzica? bardzo mnie ciekawi czy dyrektor szpitala bielańskiego by był zadowolony gdyby mu donieść, że studentka upublicznia zdjęcia z sali porodowej.

      • xyz pisze:

        niedługo tez mam tam praktyki, wiec z ciekawosci dopytam czy studenci maja prawo i możliwosc aby upubliczniac zdjecia w internecie z praktyk…pozdrawiam.

      • xyz pisze:

        zebys nie dostała czasami raportu od szpitala na uczelnię 🙂 Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze za upublicznienie zdjec z prosektorium (bez wynonywania zdjęc preparatów, które tam są) można wyleciec z uczelni? Taka z ciebie profesjonalistka w położnictwie jak ze mnie rzeznik.

        • withi pisze:

          Oczywiście że tak – Twoje zdjęcia, Twoja sprawa, tym bardziej na praktykach wakacyjnych. Wiadomo że głupio udostępnić zdjęcie kobiety, która rodzi, a już zwłaszcza bez jej zgody, ale zdjęcie na którym stoisz i się uśmiechasz? Spokojnie, żadnego prawa tym nie łamiesz : )

    • Łukasz pisze:

      Jest śmieszne to, co piszesz. Jakiekolwiek dokumentowanie czegokolwiek musi być potwierdzone zgodą dyrekcji/zarządu. Czyli co, będąc na praktykach w korporacji, mogę sobie udostępniać dane finansowe i raporty, do których mam dostęp, bo jak piszesz „Twoje zdjęcia, Twoja sprawa”? Widoczna nieznajomość OWI (dla Twojej wiadomości, Asiu: Ochrona Własności Intelektualnej).

  5. Frankly_speaking pisze:

    Widzę, że też się męczysz z trądzikiem :/ Ja ostatnio przerabiałam Tetralysal, u mnie wyszło średnio , ale u wielu efekty są spektakularne, więc 3mam kciuki 🙂

    I pięknie wygadasz w tym malinowym mundurku 🙂 W ogóle szpital dość fajnie wygląda na zdjęciach:) Nic tylko rodzić 🙂

    A na upał nie narzekaj, tylko zmykaj na baseny na Górczewskiej, ja dzisiaj byłam i było super:)

    • Frankly_speaking pisze:

      A jeszcze dodam, że jak brałam Tetralysal to komary trzymały się z daleka ode mnie 🙂 Chyba im coś nie smakowało;)

      • withi pisze:

        Mnie omary generalnie mało lubią, bo moja krew jest bez-mięsna. Ale jak są na głodzie to chwycą się każdego kawałka człowieka 🙂 Co do antybiotyku – zobaczymy. Mam problemy ale na podłożu hormonalnym, jednak od kilku lat nie idzie tego poskładać i naprawić, więc postanowiłam działać z innej strony 😉

        Dziękuję 🙂
        Szpital jest rewelacyjny

      • Frankly_speaking pisze:

        I słusznie 😉 ja od jesieni będę atakować dziada najstraszniejszą bronią przeciwtrądzikową, na razie jest za ostre słońce na takie specyfiki 🙂 w każdym razie powodzenia z Tetralysalem, tylko pamiętaj, by nie popijać go sokiem;)

        Pozdrawiam:)

        ps. nie umiem wkleić tego komentarza pod Twoim postem, mam nadzieję, że sam znajdzie dla siebie dobrą pozycję i wskoczy na odpowiednie miejsce:)

        • withi pisze:

          Zawsze wszystko popijam wodą. Myślałam że napiszesz – pamiętaj żeby nie popijać go alko 😀
          Ja na jesień przyatakuję jakimiś zabiegami, ale to uż bliżej terminu będziemy ustalać co i jak. Wierzę że raz a dobrze i wyleczę, chociaż wiem, że jak hormony są rozciapane, to mogę sobie flaki wypruwać a i tak nic z tego nie będzie ;/ Taki to nasz kobiecy urok – hormony powinny pomagać, a tymczasem skutecznie utrudniają życie

      • Frankly_speaking pisze:

        Trądzik to masakra, ja mam niby hormony w nomie, a na twarzy masakra i to pomimo długiego leczenia, dlatego od jesieni wchodzimy z izotretynoiną, jestem już zdecydowana 🙂

        Kiedyś byłam bardziej rozhulana hormonalnie i przez 6 m-cy brałam Diane-35 (dość kontrowersyjny lek dzisiaj, ja jednak uważam, że dopóki lekarz mądrze go zapisuje, to nie ma się co bać). Po Diane buzia była piękniutka, niestety tak to już jest, że jak się taki lek odstawi to trądzik wraca :/

        • withi pisze:

          Po Diane to ja miałam myśli samobójcze i leczyłam depresję.
          Mój endo wie doskonale że ja się w żadne leki, poza luteiną (już też odstawiłam) od tamtego czasu nie pakuję 🙂

    • Frankly_speaking pisze:

      O rany, no to faktycznie Ci nie posłużyło :/ Ja z kolei po luteinie miałam taki zjazd, omal nie odwaliłam histerii w H&M bo tunika była za mała 😉 Zawsze twierdziłam, że chłopy to mają łatwiej;)

  6. Asia pisze:

    Nawet nie wiesz jak się cieszę, ze znalazłam Twojego bloga! Za 6 dni wyniki matur a za jakies 3 miesiące mam nadzieję, ze będę studentką położnictwa i będę tu wpadała poczytać co słychac u koleżanki po fachu 🙂 Pozdrawiam

  7. Natalia pisze:

    pomyśleć, że jeszcze niedawno czytałam Twojego bloga i zachwycałam się położnictwem i tym co opisujesz a za 3 miesiące sama zostanę mamą w wieku 22 lat 🙂

  8. Donia pisze:

    Jazda na rowerze zawsze spoko! Zwłaszcza na zajęcia/ praktyki i tym podobne 🙂 śmierdzący Rzeszów wydaje staje się wtedy bardzo przyjemnym miastem 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s