ostatnio obejrzane ; książka ; 2 płyty

***

Hej. W związku z wygospodarowaniem sobie raz na jakiś czas tych dwóch, trzech godzin, staram się dość regularnie oglądać jakiś film, z tej, ciągnącej się w nieskończoność listy, nazwanej tym razem: ‚to watch‚. Często informuję Was o danym filmie tu – kkkklik, ale dzisiaj postanowiłam zaproponować Wam kilka ciekawszych, ostatnio obejrzanych filmów również na blogu. Dodam, że preferuję mocniejsze kino, bardziej przytłaczające niż wywołujące uśmiech na buzi i motylki w brzuszku. Także jak ktoś lubi słodkie ‚Walentynki’ z nóżkami pod pierzynką, to nie pomogę. (dokładnie 150 kropek :))

2013-01-28 07.44.39 2013-01-28 07.45.03

Ok, z ostatnio obejrzanych:

1. ‚Ostatni król Szkocji’ – na pewno wypada na wstępie wspomnieć o tym filmie. Pluję sobie tylko w brodę, że film obejrzałam przed książką, którą właśnie czytam i jest niesamowita, także jeżeli macie ochotę na to wybitnie dobre dzieło, to proponuję zacząć właśnie od książki, chociaż nie ukrywam, a rzadko mam taką opinię, że film jest jej bardzo, bardzo dobrym odzwierciedleniem:

2013-01-25 13.05.13

Film opowiadający prawdziwą historię szkockiego lekarza, który wyrusza na misję do Ugandy, a następnie zostaje prywatnym doradcom (a zarazem lekarzem) prezydenta Ugandy – Amina. Daje mu to możliwość poznania ‚metod’ jego władzy z niemal pierwszej ręki. Pierwsze wrażenie początkującego lekarza na temat prezydenta jest bardzo pozytywne – jest nim niemal oczarowany, zdaje się że go podziwia. Dopiero po czasie uświadamia sobie, że wszystkie informacje na jego temat, które odrzucał, jakoby ten stosował paskudny reżim i usuwał swoich politycznych przeciwników, są tak naprawdę prawdą, a on znajduje się w niemal śmiertelnej pułapce. Końcówka rozwala i miażdży, a rola Foresta Whitakera niemal życiowa i wyśmienita (polubiłam go w Klubie dyskusyjnym :))

Moja ocena: 9/10

2. ‚Przerwana lekcja muzyki’ – cudowny film, który dostał ode mnie 10/10 i filmwebowe serduszko, zaliczające tym samym do ulubionych. Niemal życiowa rola Angeliny – w tym filmie jest tak szalenie doskonała … Mam w ogóle wrażenie, że w związku A&B jest trochę na odwrót: im starsza Anggie tym gorsze role, im starszy Brad tym role te są lepsze. Ciekawi mnie Wasze zdanie na ten temat. Co do samego filmu, oprócz mojego przyszłego kota, jest w nim coś magnetycznego, przyciągającego. Jest to historia ‚przyjaźni’ dwóch dziewczyn umieszczonych w placówce psychiatrycznej – i stopniowego, rodzącego się uzależnienia jednej od drugiej.

Moja ocena: 10/10

3. ‚Django’ – byłam w kinie na nowym dziecku Tarantino i pierwsze co się dobitnie daje odczuć, to długość tego filmu – prawie trzy godziny, zwłaszcza w okolicach 22, mogą dobijać, ale, ale … film naprawdę rewelacyjny. Jak ktoś lubi Tarantino i jego ‚poczucie humoru’ i podejście do kina, to na bank pokocha Django. Genialna rola Foxxa, Waltza i o dziwo Leo, który, mam wrażenie, im starszy i bardziej okrągły, tym lepszy. Podoba mi się ujęcie problemu niewolnictwa przez Tarantino – zrobił coś zupełnie innego od poprzedników, pokazał ten problem w nieco innym świetle, mam wrażenie, że ciekawszym, niż to, czym do tej pory byliśmy karmieni. Do tego muzyka – 2Pac – prawie ressurection ^.^

Moja ocena: 8/10

4. ‚Prestiż’ – koniec końców Michael Caine na zawsze pozostanie dla mnie poczciwym i dobrym Alfredem – koniec końców i w Prestiżu jest dobry, choć zapowiadało się inaczej. Christian Bale to chodzący ideał sam w sobie, więc nie trzeba nic więcej dodawać. Film magiczny, pokręcony, no ale to kolejne dziecko Nolana, więc czego innego mielibyśmy się przed obejrzeniem spodziewać? Trochę magii i kłamstwa urozmaica każde życie, więc i ja czasami zrobię sobie skok w bok, od tych moich ukochanych filmów ‚na podstawie prawdziwej historii’. Magical & lyrical , polecam. (ostatnio wpadł jeszcze Iluzjonista z Nortonem)

/ Now you’re looking for the secret. But you won’t find it because of course, you’re not really looking. You don’t really want to work it out. You want to be fooled. /

Moja ocena: 9/10

5. ‚Lot’ – obejrzałam przed premierą, korzystając z zaproszenia kumpla, który przywiózł owy film ze sobą ze Stanów. Planowałam odwiedzić kino i zobaczyć mojego ulubionego Denzela, ale szczerze – film mnie nieco rozczarował. Początek filmu był naprawdę porywający do pewnego, dość absurdalnego momentu (nie piszę o co chodzi, bo wiele osób na pewno planuje wycieczkę do kina). Nic specjalnego – znowu temat uzależnienia, tym razem od narkotyków i alkoholu, wałkowany do znudzenia. Doświadczony i szanowany pilot, alkohol, katastrofa, sprawa w sądzie, ble, ble, ble. Nic specjalnego, naprawdę. Smutno mi trochę, bo te nominacje do Osc, nastawiłam się na naprawdę dobry film …

Moja ocena: 7/10

6. ‚Frost/Nixon’ – dobre kino z wyższej półki, czyli trochę amerykańskiej historii – jedyny jak dotąd prezydent USA, który dobrowolnie zrezygnował z pełnionej przez siebie funkcji, tuż po słynnej aferze Watergate, o której do tej pory słyszałam jakieś szczątkowe informacje na historii, a do której wróciłam bardzo wnikliwie po tym filmie. W roli prezydenta Nixona urzekający Frank Langella (‚Wszystko co dobre’ z Ryanem ♥). Kontrowersyjny wywiad – na początku myślałam sobie, „kurde, będą siedzieć i gadać, niczym Kaczo z Donaldem, zanudzę się na śmierć …”. Całość zrobiona tak, aby tej śmierci oglądających uniknąć – czad. A na końcu najzwyczajniej w świecie, tak po ludzku, miałam łzy w oczach i WSPÓŁCZUŁAM z całego, mojego przepełnionego miłością serducha, Panu Prezydentowi Richardowi Nixonowi.

Moja ocena: 8/10

7. ‚Genua. Włoskie lato’ – ten film miałam w planach obejrzeć przed wakacyjnym wyjazdem do Włoch – łapałam wówczas wszystko co włoskie garściami, i stopniowałam moje wewnętrzne ‚nie-mogę-się-doczekać!’. Szczerze? Nie wiem dlaczego ostatecznie filmu nie obejrzałam, ale cieszę się z tego powodu, gdyż, nie jest to na pewno film, który stanowiłby pewnego rodzaju miły wstęp do wakacyjnego wyjazdu. Film posiadający niby banalny scenariusz, jednak … nie jest to taki prozaiczny dramat, na jaki możemy być przyszykowani, czytając: Joe chciałby rozpocząć nowe życie, dlatego wraz z dwiema córkami wyjeżdża do Genui. Podczas gdy starsza z sióstr jest pod urokiem Włochów, młodsza próbuje odnaleźć się w zupełnie nowym świecie. Jest w tym filmie coś zwykłego, a ukazane zagubienie głównych bohaterów, którzy niemal plączą się i czują się przytłoczeni czy zagubieni przez wąskie uliczki Genui, sprawia, że mamy ochotę zobaczyć zakończenie. A film kończy się z pozoru normalnie. I ta normalność, ta zwyczajność jest tu tak przyciągająca. I Colin Firth, grający normalnego, kochającego ojca – taki zdecydowanie bardziej mi pasuje, niż smutny, zrozpaczone homoseksualista z ‚Samotnego mężczyzny‚.

Moja ocena: 8/10

8. ‚Z dystansu’ – Ciężki, acz dobry. Wybitnie dobra rola Adriena Brody’iego – świetne monologi, w ogóle cały film świetnie nagrany. Opowiada o szkole, obserwowanej przez jednego nauczyciela, którego gra wyżej wspomniany AB. Ilustruje naprawdę ciężką pracę nauczycieli, którzy na co dzień chcąc pomagać dzieciakom z patologicznych rodzin, wchodzą w swoje role tak bardzo, że nierzadko przekłada się to w konsekwencji na ich życie prywatne. Kurde, nie wiem co myśleć o całości – bardzo podoba mi się sam początek i sentencja Camusa: „and never I have felt so deeply at one and the same time ; so detached from myself and so present in the world”.  Nie wiem. Ciężki, ale chyba warto obejrzeć w wolnej chwili 🙂

Moja ocena: 8/10

9. ‚Rzeka tajemnic – geeeeeeenialny film i kosmicznie, masakrycznie epicka obsada tj. pan Skazany na Shawshank, pan Penn i pan Bekon (przez film ‚Uśpieni’ za każdym razem jak widzę tego aktora, nawet jak gra postać dobrą, niestety !, widzę tego zboka-strażnika z Uśpionych właśnie wrr … a to taki sympatyczny człowiek, eh).  No i w końcu, powoli odkrywam pana (dziadka :D) Eastwooda, nice 😉 Polecam, bo jest mrocznie, ale iście wciągająco. Dobra dobranocka, jak ktoś ma problemy ze spaniem 😀

Moja ocena: 9/10

10. ‚Motyl i skafander’ – tu, w przeciwieństwie do ‚Ostatniego króla Szkocji’, zaczęłam od książki już kilka lat temu, jeszcze chyba w gimnazjum, i cieszę się z tego powodu niezmiernie. Film nie jest zły, jest pewnie dobry – jednak coś sprawiło, że tak po prostu uplasował się w moim odczuciu nieco niżej.

Moja ocena: 7/10

***

2013-01-28 08.22.20

Jeżeli chodzi o resztę, w bardzo dużym skrócie – opiekuję się moimi trzema maluchami, a każdorazowe spotkanie z nimi wyzwala we mnie tak olbrzymie pokłady endorfin, czyli mojej naturalnej, wewnętrznej morfiny, że się nadziwić momentami nie mogę. Czekam na wiosnę, próbuję przeczekać ten zimny i paskudny okres, zgrzytając zębami, choć wiem, że hibernacja byłaby lepszym rozwiązaniem, no ale … niedźwiedziem nie jestem, więc po ludzku spinam pośladki i odliczam do wiosny. A zima pozdrawia motocyklistów ^.^ :

400992_279270628811240_100001849163949_684122_1716606192_n

Żyję sobie w Warszawie, po świąteczno-noworocznej tęsknocie zostały tylko ślady w pamiętniku (tj bazgrołki rozmazane przez łezki) i jakieś tam ciągotki w stronę Rzeszy, występujące z mniejszą częstotliwością niż jedna na piętnaście minut (prawie jak skurcze porodowe *.*) Tęsknię rzecz jasna, ale po kilkunasto miesięcznych i bardzo wnikliwych obserwacjach wiem, że im dłużej siedzę w domu, tym ciężej później wraca się do warszawskiej rzeczywistości. Dlatego zdecydowanie, zdeeecydowanie preferuję trzy- czy czterodniowe wyskoki, aniżeli te trzytygodniowe. Ostatnio w głośnikach:

2013-01-28 10.44.22 2013-01-28 10.47.53

***

withi

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „ostatnio obejrzane ; książka ; 2 płyty

  1. Gepard :) pisze:

    Asiu, znalazłam takiego bloga: http://missplayground.blogspot.com/
    Ta dziewczyna ma coś „z Ciebie” niby aż tak podobne nie, a jednak podobne 🙂

    • withi pisze:

      Naprawdę? Hm, nie widzę chyba nic podobnego, chociaż kiedyś dużo osób mówiło mi że jestem podobna o Seleny Gomez (:D) albo do Oli z Na Wspólnej :O

      A tak serio, to jestem najbardziej podobna do samej siebie, i tego się trzymajmy ;D

  2. Marcela pisze:

    Asiu dokładnie Cię rozumiem jeśli chodzi o studenckie powroty do domu- im dłuższe, tym trudniej później się przestawić. Tak samo jest z ich częstotliwością.
    A na Django też byłam właśnie wieczorem i dlatego i u mnie długość filmu dała o sobie znać, co jednak nie zmienia faktu, że film to mistrzostwo świata (a mówię to ja- zwolenniczka komedii romantycznych,dramatów i innych wyciskaczy łez:D)

  3. niebieskooka pisze:

    Artur andrus!! AA genialna płyta jak dla mnie, potrafiłam niektórych kawałków słuchać przez kilka dni prawie cały czas:) a filmy? dziękuję za podpowiedzi, trafią do mojej listy ‚to watch’ i po sesji..no. nie będę się nudzić:)

  4. Kasia pisze:

    A jak tam na pielęgniarstwie :)? Dajesz sobie rade na sesji:)?

  5. Iwetto pisze:

    Teraz żałuję, że w miniony weekend nie udało się mi się pójść na Django. Nadrobię w przyszły 😉 I wezmę sobie Twoją radę do serca, żeby pójść na wcześniejszą godzinę 😉
    Lista obejrzanych filmów imponująca 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s