Essie – Eternal optimist

***

Hej !

Dzisiejszy wpis będzie poświęcony mojemu drugiemu lakierowi z firmy Essie, za którym chodziłam i na widok którego śliniłam się od dobrych dwóch miesięcy. Za każdym razem kiedy miałam go w ręce, pytałam sama siebie – nie lepiej kupić osiem tańszych lakierów niż jeden drogi? Jakiś czas temu pokazywałam Wam mój pierwszy lakier od Essie – Mink Muffs. To właśnie dzięki niemu postanowiłam, że chyba faktycznie lepiej kupić jeden, a cudowny, niż kilka innych, lecz … mniej cudownych?

O czym mówię – z doświadczenia nabytego dzięki posiadaniu tego lakieru Mink Muffs wiem, że lakiery od Essie to pieniądze wydane na prawdę rozsądnie i z głową. Dlaczego? Lakier Mink Muffs utrzymuje mi się przez tydzień – zawsze nakładam dwie warstwy w poniedziałek, po zajęciach na których nie mogę mieć nic na paznokciach. Zmywając lakier wieczorem w niedzielę mam wrażenie, że nałożyłam go na paznokcie zaledwie kilka godzin wcześniej (co oznacza zero odprysków). Co więcej muszę dodać, że nie używam żadnych baz, ani utrwalaczy – tylko dwie warstwy lakieru i to wszystko (ale może to być też zasługa genetycznie dobrej płytki paznokcia i generalnie żywienia, nie wiem?). Uwielbiam pędzelki w lakierach Essie ! Są idealne do rozprowadzania lakieru, genialnie dopasowują się do płytki, pokrywając ją w całości zaledwie po dwóch ruchach.

Nie wiem jak będzie z moim nowym lakierem – po tygodniu dam Wam znać jak wygląda trwałość w jego przypadku. Mimo wszystko jest to kolor stworzony wprost dla mnie – mój ukochany, pudrowy odcień różu – delikatnie brudny, acz wciąż dziewczęco pudrowy. Każdy kto mnie zna, dokładnie wie jak bardzo uwielbiam ten kolor. Dodatkowo jest klasyczny, elegancki, naturalny. Jeżeli chodzi o te lakiery wiem jedno – w życiu nie kupię żadnego lakieru od Essie, którego będę używać sporadycznie, czyli jakiegoś w jaskrawych, zbyt narzucających się kolorach – po prostu nie lubię zbyt wyróżniających się paznokci, wolę pozostawić je w stonowanych barwach. Jednak moim skromnym zdaniem, za takie efekty, za taką trwałość, za tak przyjemną aplikację, za konsystencję (kremowa!) – warto wydać te 35zł na tą miksturkę zamkniętą w 13,5 ml pojemniczku. Do nabycia w SuperPharm i Douglasie.

Pozdrawiam !

PS: Żeby nie było – nie jestem studentką ze zmywarką do naczyń, a jem i gotuję dużo, więc i mycie naczyń to codzienność. Nie oszczędzam siebie i rąk, stąd trwałości i wytrzymałości lakieru nie mogę zwalić na nic-nie-robienie ;(

Advertisements

4 thoughts on “Essie – Eternal optimist

  1. recenzje kosmetyków pisze:

    Rewelacyjnie wygląda na paznokciach. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować tej marki lakierów, do tej pory używałam jedynie lakierów OPI, ORLY i z INGLOTA. Jestem ciekawa jak z trwałością lakierów Essie 🙂

    • withi pisze:

      W moim odczuciu trwałość jest niesamowita – tak jak pisałam, nie używam nic pod lakier, zawsze mam dwie warstwy tych lakierów Essie, a lakier utrzymuje się przez bity tydzień, i co więcej – wygląda równie rewelacyjnie co dnia pierwszego 😉

  2. Aleksandra Pe pisze:

    Jak się walnie na paznokcie tą odżywkę z Rossmana o której kiedyś rozmawiałyśmy i dowolny inny lakier, choćby za dwa złote, to też się trzyma ładnie tydzień bez odprysków 😉

    • withi pisze:

      Cóż możliwe, ja jednak w swoim życiu trochę tych lakierów przetestowałam i nawet Ingloty, które do tej pory lubiłam najbardziej, nie dosięgają tym do pięt. U mnie lakiery za dwa złote nie dają ładnego krycia, w ogóle nie mają kremowego wykończenia, a jak mają to trzeba nakładać 15 warstw, mam po nich żółtą płytkę, odpryskują (w ogóle nie nakładam lakierów na tą odżywkę, bo wtedy lakier się do niej niejako przykleja i schodzi razem po dobrych dwóch dniach). Wolę mieć spokój na tydzień i zdrowe paznokcie, albo nie malować w ogóle 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s