# It’s a long hard fight

***

6:45 – zbieram się na zajęcia, po drodze jeszcze jedzonko kupię, spoko. Generalnie lubię rano wstawać, ale ostatnio dzień w dzień wstaję o czwartej – znowu, chciałabym rzecz. Z tej też okazji jadę jutro rano na pięć błogich dni, na totalny reset do Zamościa. Tam przynajmniej śpię jak człowiek … W ogóle ostatnie dni są jakieś takie paskudne, nie mam apetytu na nic – na życie, na jedzenie, eh. Aż zaśpiewam sobie za Freddiem – it’s a haaaard life nana.

I tak, na bank podchodzę do laserowej korekcji wzroku, już niebawem, niebawem, ah. Marzy mi się szczerze dzień, kiedy obudzę się, popatrzę za okno i wszystko będzie takie wyraźne … Póki co ambitnie założyłam pod-konto (tak, to już drugie :D), na które co miesiąc będzie się przelewać kwota na ten szczytny cel, chociaż nie ukrywam, że dofinansowanie od strony cichego sponsora będzie bardzo, bardzo na miejscu *.*

hej, normalnie są bardziej beżowo-kremowe?

ready to go -.- ; swoją drogą to chore – temperatury na minusie !? kogoś tam wysoko ewidentnie powaliło

Trzy albowe słodziaki:

Music – a ‚I cry’ wielbię ponad wszystko:

Reklamy

8 thoughts on “# It’s a long hard fight

  1. mag pisze:

    Hej, musze przyznać, że jestem tu po raz pierwszy, ale już mi się podoba 🙂 Mam do Ciebie pytanie, ponieważ czytam sporo blogów prowadzonych przez studentów uczelni medycznych, a Twój się bardzo wyróżnia, Większość z tych osób pisze blogi anonimowo. Ty podpisujesz się imieniem i nazwiskiem ( jak mniemam :), wrzucasz prywatne fotki itd. Nie miałaś żadnych oporów przed tym ?
    Pozdrawiam 🙂

    • withi pisze:

      A dlaczego miałabym mieć opory? : ) Nie wrzucam tu żadnych zdjęć, czy nie piszę rzeczy, których mogłabym się wstydzić – wszystko ma być szczere i prawdziwe, a piszę to w większym % sama dla siebie, a jak ktoś tu zaglądnie i przeczyta – cóż, będzie mi miło.

      Pozdrawiam również 🙂

      • mag pisze:

        Nie, nie, nie zrozum mnie źle 🙂 Nie uważam, że miałabyś się czegoś wstydzić, blog jest super i jest właśnie bardzo prawdziwy, no i to w moich oczach czyni go wyjątkowym. Bo widzisz, chodziło mi o to, że sporo z tych osób ukrywa swoją tożsamość z powodu durnego (moim zdaniem) argumentu, że przyszłemu lekarzowi, położnej ( czy cokolwiek związanego z medycyną) to nie wypada itd. Tak jakby studenci medycyny i lekarze byli zupełnie rózni od reszty społeczeństwa. Jest też jakiś element strachu, że może zobaczyć, przeczytać ktoś z ewentualnych pacjentów, nauczycieli, nawet kolegów z roku. Naprawdę, praktycznie wszystkie znane mi blogi medyczne są prowadzone przez anonimki. I ja tego nie krytykuję, to ich sprawa, szanuję to. Ale bardzo mnie to zaciekawiło i drążę temat już od pewnego czasu 🙂 Dlatego baaardzo się zdziwiłam, ale tez szeroko uśmiechnęłam trafiając na ten blog. Czy znasz poza swoim jakieś blogi z kategorii medycznych, których autorzy mają podobne podejście do Twojego ? Bo przejrzałam ich naprawdę sporo i nie znalazłam niczego podobnego.

        • withi pisze:

          Cóż, ja tego nie zauważyłam aż w takim stopniu jak Ty, być może dlatego, że po prostu nie mam czasu na skakanie po innych blogach. Nie widzę podstaw i nie wydaje mi się, aby ukrywali swoje imię i nazwisko (co innego ukrywać adres, numer i hasło konta czy Bóg wie jakie inne dane, ale imię !? :O) tylko ze względu na ewentualny, przyszły zawód. A ludzie którzy studiują prawo, kosmetologie, architekturę, kształcą się na fryzjera? Czym oni różnią się od medycznych zawodów? Do nich przecież też ludzie w przyszłości przyjdą i im zaufają, więc też mogliby się nie ujawniać, a wątpię żeby 99% blogów było anonimowych – no way 🙂

          Wiesz, kiedyś było nieco inaczej – bloguję odkąd nauczyłam się stukać na klawiaturze, czyli już dobrych kilka lat, i pamiętam jak moi rodzice dowiedzieli się o moim pierwszym blogu, jeszcze na onecie, głównie o koszatniczkach :D:D:D. Mama oczywiście od razu zrobiła mi lekcję z tego, aby NIC nie pisać w internecie, zwłaszcza takiego, co chociaż w malutkim % mogłoby zdradzić kim jestem. To było zaledwie … 8 lat temu? Wtedy ludzie w internecie byli anonimowi – obecnie jak widzisz jest nieco inaczej, na co też mają wpływ różne portale społecznościowe itd. Jeszcze fora są jako tako anonimowe 🙂 (może dlatego, że ludzie czasami muszą odreagować i robią z siebie wielkich, internetowych ‚B’ohaterów w internecie?).

    • withi pisze:

      Mam na oku kilka warszawskich klinik, ale bliżej ‚dnia ostatecznego’ będę się na coś konkretnie decydować. Ta wrocławska, co mi poleciłaś, wydaje się ok, z drugiej strony w mojej sytuacji jest to kiepski pomysł – muszę tam jechać, wyciągać kogoś ze sobą, później wracać – zero sensu. Zobaczymy jeszcze 🙂

  2. Daria pisze:

    Uwieelbiam Albową rodzinkę! i wszystko co z nimi związane. 😉 przyznam szczerze, że opuściłam się trochę w czytaniu Twojego bloga. Dzisiaj z okazji wolnego dnia wszystko nadrobiłam. Pewnie, nie tylko mi ciągle brakuje czasu na przyjemnosci.. 😉

    ps. co do ostatniego wpisu ‚kosmetycznych nowości’ marka własna isana – jest dobra, tania i skuteczna, ale bardziej wolę chyba Alterę – z resztą również markę własną ‚Rośśka’ 😉 Zawsze tylko zastanawiałam się nad ceną, bo zazwyczaj cena idzie z jakością w parze. Postanowiłam się więc wypytać swojej szefowej (kierowniczki mojego Rossmanna) dlaczego ta nasza Isanka jest tak tania w porównaniu do Olaya czy Pantene. Odpowiedziała mi jedynym zdaniem i uśmiechem na ustach. „Zdecydowanie wolą obiżyć cenę, dla klienów niż oplacać nie tanią Brodzik czy Żmude-Trzebiatowską za reklamę w telewizji.” Po tych słowach mój porfteł zdecydowanie zaczął przybierać na wadze! 😉

    ps2. koniecznie wypróbuj płyn do soczewek z parafarmacetyków rossmanna, firma jakaś na B. Teraz dokładnie nie pamiętam.

    ps3. pozdrowionka!

    • withi pisze:

      E tam, to ja się opuściłam w pisaniu, więc nic nie straciłaś.
      Co do płynu – niestety również się u mnie nie sprawdził. Wydaje mi się, że za bardzo wysusza moje szkła, i póki co z płynami wolę nie eksperymentować i trzymać się tych sprawdzonych 🙂

      Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s