total recovery, now ! /.

***

Całkiem przyjemny film dzisiaj rano obejrzałam. Taaaaaa, zwłaszcza przyjemny, kiedy siedzi się z kubkiem Fervexu w łapie, niezliczoną ilością chusteczek, dosłownie wszędzie, piekącym i palącym z bólu gardłem, zapchanym na maxa nosem, wysoką (za wysoką) temperaturą i świadomością, że za trzy dni ponoć jadę na długo wyczekiwane wakacje do Włoch. So lovely.

A tak serio – przecież Asia nigdy nie choruje. Moja odporność przez całe dwadzieścia lat spisuje się iście zadziwiająco, więc pytam się kogoś, kto nad tym wszystkim czuwa – za jakie grzechy TERAZ !? Dlaczego ta głupia bakteria czy inne coś-tam nie przyplątało się do mojego organizmu, no powiedzmy, za dwa tygodnie, albo dwa tygodnie temu? Dlaczego T-E-R-A-Z?

Ah no tak, miałam się filmem podzielić. Film pod tytułem ‚Like crazy’ nie należy do kina bardzo popularnego niczym ‚Zielona mila’, bo i takim też kinem nie jest, nie ma co się czarować. Ale jest naprawdę naturalny, zaskakująco … normalny? Znowu trochę brytyjskiego akcentu, a do tego aktorka, która z wyglądu w 90% przypomina mi naszą polską Julię Kamińską – serio. Lekki melodramat, o tym, jak szaleńcza może być prawdziwa, jedyna miłość, która, co się okazuje na końcu – jest jednak w stanie wygrać z każdą trudnością i przeszkodą, na którą dane jej będzie trafić. Nie będę wnikać w dokładny opis – kto będzie chciał, to obejrzy : )

Na koniec, może mało delikatne, ale zdjęcie ze zbiorem chusteczek po bardzo złej nocy – smarkanie nie należy chyba do zbyt stylowych i eleganckich zachowań, ale co tam. Kawa, herbata, Fervex, tabletki do ssania i na głowę, KRZYŻOWKI (babi mnie zaraziła), dobre amu, katalog z IKEI i inne bzdety. Nic rewelacyjnego, nic zaskakującego dla tych, którzy chorują od czasu do czasu 🙂 Ah, no i on – Ryan Gosling, tym razem śpiewający i równie zachwycający i pociągający co na ekranie. Zakochana w tym kawałku żegnam Was, i nawet pan Federer nastroju mi nie zepsuje, bo jest to raczej awykonalne w tym momencie – jest on na bardzo, bardzo niskim poziomie 😦

Czas na wyzdrowienie: 3 dni /. COME ON ! Przecież na wyjeździe będzie 90% wumowskiego, medycznego narybku – WUM się na mnie obrazi, jak ich wszystkich pozarażam haemophilus influenzae czy innym stworem ;<)

***

Reklamy

3 thoughts on “total recovery, now ! /.

  1. eMka pisze:

    Asiu, strasznie Ci dziękuję. Mam ostatnio smutny i dość ciężki okres w swoim życiu, ale zawsze się cieszę, kiedy widzę, że pojawił się nowy wpis i mogę przeczytać, co też ciekawego się u Ciebie dzieje. 🙂 Powrotu do zdrowia!

  2. Dinka pisze:

    Kawałek jest cudowny! Żałuję, że dopiero teraz się na niego natknęłam. Like Crazy widziałam już jakiś czas temu, bardzo przypadł mi do gustu. No, dużo zdrowia życzę na koniec i udanych wakacji! 🙂

    • Frankly_speaking pisze:

      No to ja widzę, że Ty masz porównywalne szczęście do chorowania jak ja:/ W najmniej dogodnym momencie, tylko ja jeszcze potrafię z dużego kalibru:/ Asia, a może Ty do lekarza idź, jakieś lepsze leki Ci da to szybciej dojdziesz do siebie? I podobno Tabcin jest lepszy od Fervexu;) Pozdrawiam i zdrowiej szybko 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s