it’s time for you to dream

***

Easy peasy lemon squeezy – i znowu siedzę w jakimś rzeszowskim mpk’u, toczę się powoli w stronę centrum stolicy podkarpacia, aby w jeszcze wolniejszym tempie stanąć u progu katolickiej szkoły, w której dane mi było dojrzewać przez trzy lata. Ot, zebrało mi się na taką refleksję, bo ostatnio ciągle fruwam wysoko, czasami doskwiera mi totalny brak sensu – zero świadomości tego co za mną, przede mną, czy tym bardziej tego co teraźniejsze. Marzę, analizuję i … tak, dokładnie – wyprzedzam fakty. Teoretycznie jestem stara – mam już za sobą dokładnie 7379 dni na tej ziemi. Teretycznie, bo w oczach mojej 80dziesięcio letniej babci, jestem jeszcze dzieckiem, a w oczach moich czterdziestoparo letnich rodziców – dostastającym dzieckiem. Sama dla siebie jestem stara, choć podobno tyle jeszcze przede mną. I znowu się intensywnie zastanawiam … ‚gdzie ja będę za dziesięć lat, mój Drogi Świecie?‚ / ‚co ze mną zrobisz?‚. Boję się tego, dlatego zakopuję głowę w piasek, niczym struś na rozległej pustyni, i tak trwam, w tej niewiadomej. I boję się. Potwornie się boję.

To niesamowite jak wszystko, w zaskakująco szybki sposób, zmienia się, kształtuje na nowo ; umiera, aby zaraz narodzić się w innej, czasami lepszej, czasami gorszej – postaci. Czas ucieka, liście spadają, aby za kilka miesięcy na nowo pojawić się na drzewach. I my się zmieniamy. I nasze życie,nasze przyzwyczajenia, nasze zainteresowania i pasje. Zmieniają się też ludzie, którzy niegdyś byli nam bliscy, których nierzadko znamy pół swojego życia, a czasem i nawet dłużej. Którzy dzielą z nami dobre jak i złe chwile na naszej wspólnej, wydeptanej przez czas i lata, ścieżce życia. Od kilkunastu minut bezwładnie unoszę się w tym natłoku myśli, odpycham na bok te, które w tym momencie są mniej istotne, tak, aby dostać się do tych kluczowych – próbuję przyzwyczaić się, że to już ten czas, ten słynny ‚okres‚, kiedy to moi znajomi, rocznikowi, ale i nie tylko, zakładają rodziny – biorą ślub, rodzą im się maleństwa, które przez najbliższe kilka miesięcy nauczą ich innego rodzaju ‚pokory‚ i wyprostują pewne sprawy, o których dotąd nie myśleli – bo i po co? Zaczyna się okres, kiedy myślenie w sposób ‚dorosły’ już nie wystarcza – teraz trzeba zachowywać się jak nasze starsze autorytety, ale i szanować każdą sekundę, bardziej ‚po-dorosłemu’. Teraz pracujemy na siebie, na swoją przyszłość, na to, kim w rezultacie chcemy być.

A co wtedy, kiedy bunt ‚młodzieńczy’ może i dawno za nami, ale na jego miejscu pojawia się nieco inny, mniej rozgryziony przez psychologów, bunt – taki, dotąd nienazwany, ale charakteryzujący wielu ludzi w wieku, od papierkowej dorosłości, tj od przekroczenia wieku osiemnastu lat, do powiedzmy dwudziestu kilku, tych ‚studenckich’ wiosen? Boli mnie poczucie niezależności, wyfrunięcia z rodzinnego, przytulnego gniazdka. To niesprawiedliwe.

Tak czy siak – możecie mi wszystko odebrać, ale córeczką tatusia pozostanę na zawsze.  //

Z tej okazji, wszystkiego najpiękniejszego, najpiękniejszej Pannie Młodej dzisiejszego dnia – która może i nie lubi ślubnego zamieszania, robienia z tego dnia Bóg-wie-czego, ślubnych sukien i fryzur – jednak, jak sama powiedziałaś – to nie o to w tym wszystkim chodzi. Naj Olu – widzimy się w Łazienkach na karmieniu wiewiórek – moich orzeszkowych przyjaciół ! ;*

PS: Roger … spieprzyłeś, no cóż – teraz musisz grać do Rio i zdobyć tam ten Gold Medal, bo jak to wygląda – 17 WS i zero złota w kolekcji? Ja wiem że Tobie wystarczą złote Rolex/y na łapie za tyle złotówek, że wolę nawet sobie nie wyobrażać, ale kochany – wstyd ^.^

Aż sprawdziłam: Rogerowy MILGAUSS – kkkklik ; jedyne ehm … 2,750936 zł -.- (besides, patrzcie jaka urocza błyskawica na tarczy <3)

PS1: Jestem arbuzoholikiem – od dobrych kilkunastu dni jem dwa kilogramy arbuza dziennie -.-

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „it’s time for you to dream

  1. Doma pisze:

    Witam, mam takie może trochę głupie pytanie. ;D jak się czyta Twój nick? Czytam Twojego bloga od tak dawna, a wciąż jeszcze nie wiem… hah wiem, że to głupie, no, ale bylabym wdzięczna za odpowiedź. ;p Pozdrawiam serdecznie.

  2. Daaria pisze:

    pozdrowionka Kochana.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s