a change is gonna come – make+it+count

***

Change. We don’t like it. We fear it, but we can’t stop it from coming. We either adapt to change or we get left behind. It hurts to grow, anybody who tells you it doesn’t is lying, but here’s the truth sometimes the more things change the more they stay the same. And sometimes, oh, sometimes change is good. Sometimes change is everything. 

***

Miałam dzisiaj iście paskudny sen. Zauważyłam jakiś czas temu dziwną zależność – jeżeli mam otworzone okno (nie uchylone, tylko chociaż troszkę otworzone – tu już nie gra roli jak bardzo, ważne że jest …) – rodzą mi się w głowie bardzo dziwne rzeczy (ta fizjologiczna faza REM hm … marzenia senne -.-). I tak też było dzisiaj – w owym śnie jechałam samochodem z mamą i bratem, chyba w Chorwacji i nagle obok nas śmignął motocyklista na potocznej ‚świecy’. Padł komentarz mojego brata: „o, kolejny idiota”. Wyjeżdżamy zza zakrętu, patrzymy, a on leży na ulicy – mama jechała dość szybko, więc nie zdążyła się zatrzymać. Mówię: „mamo, zatrzymajmy się, zadzwonię szybko na pogotowie”. W momencie kiedy mama się zatrzymała, ja się odwróciłam do tyłu, i w tej samej chwili motocyklistę rozjechała ciężarówa … Nie wiem po co o tym piszę – chyba dlatego, że mam dzisiaj podły humor – podły, podły, bo [a] boli mnie głowa, a za nic w świecie nie mogę zasnąć, choć tak bardzo, bardzo bym chciała. [b] Poza tym wstyd mi za to, co działo się wczoraj na warszawskich ulicach. Przy okazji, [c] kiedy uplaszczyłam już pupę w 109, zadowolona siedziałam i czekałam aż ruszę z centralnego, dosiadł się do mnie dziwny człowiek. Nie nazwałabym go ‚dziwnym’, gdyby nie miał całej twarzy w zaschniętej, brunatnej krwi i zadrapaniach, oraz nie śmierdziałby na potęgę mieszaniną wódy z czymś cięższym do zidentyfikowania – chyba odskoczyłam jak upośledzona – zresztą, nie pamiętam. [d] Poza tym ciągle pada, [e] nie mogę iść się rozładować na rolki, [f] skończył mi się dziennik, więc musiałam założyć nowy (polecam oxford’owskie zeszyty !), [g] i w ogóle … Wisielczy humor Asi – chyba się okres zbliża?

Ogłoszenia duszpasterskie: egzamin z fizjologii zaliczony ; mieszkanie znalezione ; tak więc od 1 lipca prawdopodobnie przenoszę się dwie klatki obok ❤ ; niedługo wpadnę z kosmetycznymi nowościami, bo już sobie to wszystko co nowe zebrałam do kupy ; zaczynam zbieranie wpisów do indeksu ; nowa, avatarowa tapeta – chcę takiego niebieskiego, ciepłego i kochanego stwora obok:

Advertisements

3 thoughts on “a change is gonna come – make+it+count

  1. wloczykijka6 pisze:

    Co do snów to słyszałam ,że jeśli spojrzy się w okno po obudzeniu to o wiele szybciej zapominamy co nam się śniło.Nie wiem czy to prawda,ale może warto wypróbować po jakimś koszmarze. Gratulacje za zdany egzamin 🙂

  2. Majk:) pisze:

    Mój humor dziś też jest iście wisielczy, skumulowało się niewyspanie, beznadziejne egzaminy, złamany obcas i widmo poprawek we wrześniu…
    3maj się Aś cieplutko :* mam nadzieję, że znowu się zobaczymy niebawem… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s