metallic sweater

***

Wróćmy na moment do końcówki września Anno Domini 2011. Asia kilkanaście dni po odcięciu rodzicielskiej pępowiny, powolutku zaznajamia się z olbrzymią, w jej ówczesnych oczach, Warszawą. Buszuje sobie w TK Maxxie, niecierpliwie czekając na to, co miało być niby lekkie i iście przyjemne, czyli studia (przyszłość pokazała kto jest kim ^.^, tudzież, co jest jakie w rzeczywistości -.-). Odsyłam Was szybko do notki, o tej – kkkkkklik, w której obiecałam (sic), że pokażę Wam sweter, który wówczas upolowałam i który idealnie wplatał się w trend metalicznej nitki w ubraniach. Po wieeelu miesiącach, w końcu przedstawię Wam owy sweter, który jak był, tak jest, ciężki do sfotografowania. No, ale teraz przynajmniej coś widać, bez współpracy tylko i wyłącznie wyobraźni, a to się liczy.

Wskoczyłam w niego, choć przyznam się że rzadko go ubieram. Jest luźny, idealny na jakieś zakupy, spacer, albo jak jesteśmy w ciąży *____* Nie no, seriously – fajny jest, ale kompletnie o nim zapomniałam. Reszta: sweter (brązowy+złota nitka) – TK MAXX ; spodnie – Orsay ; buty – Stradivarius ; bransoletki – Camaieu.

Zmykam do nauki. Zrobiłam dzisiaj GENIALNĄ tortille i jak na złość nie pomyślałam o tym, żeby pstryknąć jakieś zdjęcia i wrzucić Wam tu przepis. No nic, next time. Życzę wszystkim miłego tygodnia – sama muszę się fizycznie, a przede wszystkim psychicznie przygotować na to co mnie czeka … tak od jutra do połowy czerwca. Marzę już sobie głęboko w sercu o końcówce czerwca, o wakacjach … o tym żeby mieć to wszystko za sobą i wiedzieć na czym stoję, tudzież, leżę. Ok, szybko zleciał ten cały rok (uświadomiłam sobie jak bardzo, kiedy szukałam ten notki o swetrach), to co to jakiś tam miesiąc? Let’s go girl. Pozdrawiam !

PS: Swoją drogą … zmieniają mi się współlokatorzy jak rękawiczki 😦 Piotrek i Mateusz, czyli moi koledzy od rolkowania, niestety uciekają od nas na początku czerwca, w związku z czym jak zwykle przeprowadziliśmy casting (ściema, żaden tam casting ^.^) i już jeden nowy współ-mate został wyłoniony. Drugi pokój czeka … mam nadzieję, że na Klaudi – mom, please !

Advertisements

6 thoughts on “metallic sweater

  1. med-ola pisze:

    Pięknie wyglądasz. Sama chętnie bym się ta ubrała 😉 Buty są przecudne i poluję na podobne (ale niższe) też ze Stradivariusa.
    Pozdrawiam!!!!!
    Ola z med-ola

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s