# czerwone krople tętniącej krwi przebiegają ostrożnie

***

Powiedziałeś: „przyjdę do ciebie gdy będziesz spała skulona jak ciepły mruczący kot”. I teraz czekam na ciebie przez wszystkie wieczory. Rozgniatam usta o pierze poduszek, rozsnuwam włosy, kolor zeschłych liści po gładkim chłodnym prześcieradle.
Zanurzam ręce w ciemność, owijam wokół palców milczące gałęzie. Ptaki śpią. Gwiazdy nie potrafią uskrzydlić ciężkich chmur. Noc rośnie we mnie – minuty – czerwone krople tętniącej krwi przebiegają ostrożnie.

Na palcach powoli przez zamknięte okno wchodzi ostry zimny księżyc.

marynarka, szorty – H&M, buty – Stradivarius, żółta, koronkowa bluzeczka pod – Zara, torba – New Look

No ładnie, dowiedziałam się przed chwilą od mamy, że uwaga – nie jestem zorganizowana -.- Co za nonsens. Ja … człowiek planu !? Nieźle mi po ambicjach pojechała … a to tylko dlatego, że się w porę obudziłam, że muszę zrobić kurs podstawowej pierwszej pomocy, na wypadek gdybym znowu musiała się rekrutować na moim wumo-brumie, czyli uczelni marzeń. A ja, Joanna iście perfekcyjna jak jej zależy, a totalny brzucho-leniuch jak zależy nieco mniej, zabrałam się raz dwa, i kurs na 11 maja mam zamówiony. No. Nikt mi tu nie będzie mówił, że nie jestem zorganizowana. Ja nawet sobie obiady na cały tydzień w głowie organizuję, nie mówiąc o tym, że organizuję sobie każdą kąpiel wieczorem, przy użyciu niepoliczalnej ilości balsamów – każdy do innej części ciała ^.^ Dobra, cały maj mam tak ustawiony, że nawet nie znajdę dnia, żeby urządzić urodzin, które tak bardzo chciałam, chciałam, chciałam. Trudno. 20dziestkę będę świętować na porodówce, przy akompaniamencie skurczających się i kurczących kobiet, podtrzymujących nasz gatunek – czyli też dość niecodziennie 🙂

PS: Planuję małą zmianę fryzury … tzn pomysł ten wpadł mi do głowy dopiero wczoraj, a nawet jak zdecyduję się na jakiś konkretny krok w tą stronę, to zrobię to podczas pobytu w moim rodzinnym mieście, gdzie mam zaufanego fryzjera. Ale do rzeczy – słucham tak tą Nicole i słucham, podziwiam jej cudowną urodę i nagle jakiś pstryk – kurde, fajnie wygląda taka grzywka, tzn przy przedziałku na środku, ewentualnie leciutko w jedną stronę głowy, z obu stron taka dłuższa grzywka – wycieniowane pasma włosów. Myślę że to fajna opcja dla mnie, zwłaszcza że tych włosów mam trochę, więc od razu będzie mi lżej. Nie nie, to nie do końca jest grzywka, bo grzywki do mnie nie pasują. To jest po prostu kilka krótszych od reszty, pasm, które można fajnie wywinąć, co od razu podniesie całość. Super opcja, szkoda że nie mam ciut dłuższych włosów – byłoby jeszcze lepiej. Fryzurka dostępna w prze-genialnej akustycznej wersji piosenki Poison: (w 2:04 fajnie widać o co mi chodzi :))

Advertisements

14 thoughts on “# czerwone krople tętniącej krwi przebiegają ostrożnie

  1. Frankly_speaking pisze:

    Asiu, chyba Cię już o to pytałam, ale za nic we świecie nie pamiętam odpowiedzi :/ Czy są jakieś miejsca do jazdy na rolkach oprócz Pól Mokotowskich (fantastyczne ścieżki), które polecasz? Gdzie najchętniej jeździsz? Pozdrawiam 🙂

    • withi pisze:

      Hej. Pewnie że tak ! W Warszawie aż roi się od takich miejsc – a na Polach jeżdżę rzadko, bo wolę odkrywać inne parki. Ja, jak nie mam pomysłu, albo chcę się rozładować, to robię sobie moją trasę, czyli taki kwadrat – powstańców śląskich, później dojeżdżam do parku Moczydło, jadę na drugą stroną – tam jest CUDOWNY park z GENIALNYMI ścieżkami dla osób na ROLKACH (wczoraj dostałam ulotki od dwóch chłopaków na nightskating ! ! ! , a w dodatku zaczepiło mnie dwóch chłopaków na rowerze i powiedzieli żebym dała im rękę to mnie trochę rozpędzą 😀 jezuu, tak szybko, a przy tym bardzo bezpiecznie, to ja jeszcze nigdy nie jechałam :O)), tam sobie jeżdżę i jeżdżę, i wracam przy Woli Park, Górczewską do siebie. Ostatnio jeździłam z kumplem po Krakowskim Przedmieściu. Lubię jeździć generalnie ścieżkami przy głównych drogach – np z Bemowa na Bielany jest super trasa rowerowa. Zawsze możesz wsiąść w rolkach w pierwszy lepszy autobus i jechać gdzie tylko chcesz, a później poznawać nowe miejsca 🙂

      • Frankly_speaking pisze:

        Ha! Mój tata kiedyś wynajmował mieszkanie na Woli przy Moczydle 🙂 Lubię te tereny i na pewno tam wpadnę zwłaszcza do tego parku 🙂 Dziękuję bardzo za odpowiedź 🙂

  2. Kasia pisze:

    Hej, pisałam dzisiaj maturę z polskiego i mam takiego pytanie do Ciebie 🙂 Jako, że maturę masz już za sobą :> Czy orientujesz się, czy jeżeli od połowy pracy pisałam, zamiast Joanna to Justyna, to czy to będzie błąd rzeczowy czy kardynalny?
    😦
    pozdrawiam.

    • withi pisze:

      Ahaha spokojnie – wiem, że takie iście inteligentne rozkminy dopadają niemal każdego na maturze. Błąd kardynalny to byś miała, gdybyś napisała że Adam Mickiewicz był Niemcem, który brał udział w wojnie pod Grunwaldem. Także relax – o takie coś mogli się czepiać na próbnych poloniści, chcąc zwrócić uwagę, aby ewentualnie na majowej maturze pamiętać o pisaniu na temat/albo nie pisaniu jak się czegoś nie wie. Tu raczej wsadzą Ci rzeczowy, do tego bardziej ludzki egzaminator stwierdzi, że wiedzę miałaś, skoro pisałaś do połowy prawidłowo, a później zżarł Cię stres 😉

      • Frankly_speaking pisze:

        Nie martw się, jak ja pisałam maturę lata świetlne temu, to hitem sezonu był koleś co zamist Antygona napisał Anakonda 😀 Zdał 😀 C’est la vie ;)Pozdrawiam 🙂

  3. magda pisze:

    Taka Nicole to może zrobić sobie nawet z jednej strony głowy dredy z drugiej irokeza i będzie wyglądać jak królowa wszystkich miss świata 😉

  4. http://spinylobster.blogspot.com/ pisze:

    A ja myślałam, że znów zmieniłaś zdanie i będziesz rekrutować na jakiś inny kierunek.
    Eh….polskie uczelnie, taki ich „urok” ;/
    A ja tam wierze, że ani plan a ani plan b nie będą konieczne…

    • withi pisze:

      Cóż, po prostu zakładam że jednego z sześciu masakrycznie ciężkich egzaminów nie zdam, a wtedy to, będę zmuszona to zrobić (o ile wcześniej nie polecę na biochemii). Moja uczelnia jest tak wyrozumiała, że w tym roku wprowadziła dość idiotyczną zasadę, że jak nie zdasz jakiegoś egzaminu w I terminie i postanowisz przystąpić do poprawki pod koniec sierpnia, to uwaga – nie możesz rekrutować się na położnictwo. W takiej sytuacji masz dwie opcje:

      a) rekrutujesz się na jakieś pielęgniarstwo/dietetyką na uczelni, ryzykujesz że zdasz poprawkę na początku września – jak nie zdasz to próbujesz się na początku roku przenieść z powyższego kierunku na położnictwo i liczysz że się uda
      b) rzucasz od razu i rekrutujesz się na położnictwo (bo jeżeli nie podchodzisz do wrześniowej poprawki to możesz rekrutować się na położnictwo razem z maturzystami) – a masz niby rok do tyłu, ale masz większość rzeczy przepisanych, więc I semestr głównie chodzisz na wszystko co położnicze … swoją drogą to był mój plan B już od stycznia, kiedy to odliczałam dni do mojego końca na tej uczelni, więc się nie obrażę jak się tak stanie 🙂

      Cóż. Celują sami w siebie. Nie próbuj nawet tego zrozumieć, bo nikt tego nie rozumie. Wiemy tylko tyle, że jest to informacja ‚z góry’, więc nikt sobie tego nie wymyślił. Chooore.

  5. Zosia pisze:

    Oj tak, wdzięczna ta fryzurka. To już/jeszcze nie grzywka, a fajne urozmaicenie! Chyba by Ci pasowało 🙂 …A Nicole ma piękne te włosy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s