DKMS – gdzie jesteś mój genetyczny bliźniaku?

***

Hej. Dzisiaj będzie nieco poważniej, bo przyszłam zachęcić każdego z Was, do czynu iście szlachetnego, a chodzi mi dokładnie o zarejestrowanie się jako potencjalny dawca szpiku, co zajmie Wam dosłownie chwilkę, a w przyszłości może się okazać, że to właśnie my staniemy się genetycznym bliźniakiem innej, chorej osoby. Nie wiem jak to się zaczęło, gdzie znalazłam informację o stronie DKMS – KKKLIK, ale wtedy to postanowiłam sobie wszystko dokładnie przemyśleć i zdecydować się czy naprawdę jestem gotowa, ewentualnie, oddać swój szpik. Krwi nie mogę oddawać, nad czym ubolewam (ah, te dziewięć czekolad ahaha *__*), postanowiłam więc na inny sposób pomocy potrzebującym.

Ale od początku. Najważniejsza rzecz – trzeba wszystko sobie dokładnie przemyśleć, choćby dlatego, że jeżeli okaże się że to właśnie Ty jesteś genetycznym bliźniakiem, dasz komuś szansę na nowe życie, jeśli jednak wówczas zrezygnujesz – odbierzesz chorej osobie nadzieję – stąd jest to tak istotny krok. Następnie, wchodząc na stronę http://www.dkms.pl, rejestrujemy się jako potencjalny dawca, aby po jakimś czasie (2-3 tygodnie) dostać pakiet do wypełnienia i … wypełniamy, pobieramy dwoma patyczkami wymaz z policzków na wysokości zębów (wszystko jest przejrzyście i jasno opisane w instrukcji – step by step), wszystko wsadzamy do dołączonej koperty i voila – wysyłamy. Po około 3-4 miesiącach dostajemy od DKMS kartę, potwierdzającą naszą rejestracje – od tego czasu jesteśmy potencjalnymi dawcami szpiku. Jest to sprawa iście cudowna, naprawdę wypełniając papierki myślami byłam już sporo, sporo do przodu – już widzę siebie jak odbieram telefon, i słyszę że okazało się że mam swojego genetycznego bliźniaka i zostaję zaproszona do szpitala, poddana kolejnym badaniom – bomba ; – D

Jeżeli chodzi o jakiekolwiek zapłaty – teoretycznie NFZ nie pokrywa tej fundacji, co jest lekko przykre. Każde badanie to koszt w wysokości 250zł – jednak nikt nas nie zmusza do zapłacenia. Jak powszechnie wiadomo – każdy grosz się liczy i to czy zrobisz przelew na konto fundacji w wysokości 10zł, 50zł, 100zł, 250zł czy nawet 500zł – to już Twój własny wybór. Jednak nawet jak nie zapłacisz, nie przeszkadza to w rejestracji.

Zachęcam Was, bo naprawdę jest to cudowna inicjatywa. Od razu czuję się lepiej z myślą, że być może, być może … komuś pomogę.

W kopercie znajdziemy:

a) ulotki, które wprowadzą na w całą akcję, krok po kroku przeczytamy o tym, w co się ewentualnie ‚pakujemy’ 😉

b) formularz do wypełnienia (3 kopie) oraz kolejną instrukcję – zachowałam spore rozmiary obu zdjęć, stąd jeżeli macie ochotę przeczytać to po prostu kliknijcie, a poszczególne zdjęcia otworzą się w rzeczywistym rozmiarze

c) patyczki do pobrania śluzu z jamy ustnej

d) kolejna ‚koperta’ w której umieszczamy patyczki, oraz mamy opisane krok po kroku jak pobrać śluz

e) koperta, do której wsadzamy powyższą kopertę z patyczkami, do tego dwie naklejki, które nam pozostaną (otrzymujemy cztery naklejki z kodem kreskowym – jedną przyklejamy do formularza, drugą na kopertę z próbkami, a dwie odsyłamy) oraz dwie kopie formularza (trzecia jest dla nas)

Pozdrawiam gorąco 🙂

Reklamy

27 thoughts on “DKMS – gdzie jesteś mój genetyczny bliźniaku?

  1. Doris pisze:

    Mam pytanie, bo od kilku dni siedzę w temacie oddania szpiku. Już prawie wszystko wiem tylko mam jedno pytanie, które mnie męczy. Czy to ja decyduję w jaki sposób oddaję ten szpik czy pod narkozą z biodra czy poprostu przetoczeniem tej krwi przez maszynę ? Zwyczajnie chyba się boje tej pierwszej metody.

    • withi pisze:

      Oczywiście, że Ty decydujesz o sposobie oddania, który będzie dla Ciebie i wygodniejszy i lepszy do zaakceptowania. Na stronie dkms masz wszystkie informacje na ten temat 😉

  2. mmmmm pisze:

    u mnie wszystko jest w toku! dostałam mejla na początku maja, tydzien temu miałam pobierane szesc próbek krwi i teraz czekam na ostateczną decyzje! co dzien wchodze na poczte nie mogłam w sumie uwierzyć, bo kilka dni wczesnije na PG była akcja organizowana i namawiałam koleżanki mówiąc, że prawdopodobieńtwo jest serio niziutkie, spójrzcie na mnie, 4 lata w bazie i nic, a tu taka niespodzianka! leciały mi łzy szczęścia, bo lepiej żeby mój bliżniak był chory, aniżeli tych osób, które nie są w bazie. z niecierpliwością sprawdzam emaile szukajac tego jedynego!
    gdzieś wyczytałam super mądre słowa, że są rzeczy ważniejsze niż strach, bo wiadomo każdy się boi tego czego nie zna.

    • withi pisze:

      Dziękuję że napisałaś! To musi być wspaniałe uczucie, nie jestem w stanie sobie wyobrazić co teraz czujesz, choć staram się. Poinformuj mnie co się działo później. Generalnie jak to wygląda? Dostałaś telefon z dkms’u z informacją, że znaleźli Twojego genetycznego bliźniaka i skierowali Cię na kolejne badania? Będę wdzięczna za wszystkie informacje, myślę że nie tylko ja 😉

      • mmmmm pisze:

        na koniec kwietnia dostałam mejla, że byc moze jest blizniak, i jego klinika wystapiła o mnie jako dawcę. Poproszono mnie o kontakt tel, więc zadzwoniłam do koordynatora. Dostałam wtedy ankiete medyczną i broszurę gdzie wszystko jest opisane co i jak, z mnóstwem pytań mój stan zdrowia itp, i oczywiście czy zgadzam się zeby byc dawcą, bo niektórzy niestety się wycofują, bo pozapominali itp. Po trzech dniach umówiono mnie na pobranie próbek(do typizacji krwi), czy aby na pewno antygeny są w dpowednim stopniu ok, bo biorą już od 80% zgodności, wiadomo im ta zgodność większa, tym lepiej, ale w mysl zasady jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma 😉 i teraz czekam na info, trwa to ok kilku dni do az trzech miesięcy, w zależności od stanu chorego. w tym czasie należy powstrzymać się od oddawania krwi i planowania ciąży, bo to wyklucza możność bycia dawcą. ponad to należy rozważyć inne inwazyjne zabiegi, tj chirurgiczne usuwanie zębów, drobne cięcia, typu wycinania znamion barwnikowych, kolczykowania itp,, aczkolwiek nie jest to zabronione 😉
        Jak dadzą znać, to oczywiście napiszę, ale jak masz pytania to dzwon na ich numer na stronce, wszystko wytłumaczą 😉
        nie podaję konkretnych dat, bo proszą o to koordynatorzy 😉

        • withi pisze:

          Dziękuję za odpowiedź. Właśnie bardziej zależy mi na informacjach z ‚pierwszej ręki’, czyli od osób, które przeszły przez tą procedurę. Dlatego nie chcę dzwonić, bo nie widzę póki co sensu. Pewnie jak kiedyś, jakimś cudem w końcu znajdzie się mój bliźniak, będzie mnie to jeszcze bardziej interesować.
          Tak czy siak trzymam kciuki. Swoją drogą jestem w trakcie kuracji izotretynoiną, nie wiem czy to też nie wyklucza mnie z potencjalnych dawców.
          Pozdrawiam 😉

          • Mmmmm pisze:

            Wiesz ze w końcu oddałam komórki macierzyste? 🙂 w listopadzie 2016, powedrowaly do kobiety, 61 lat, Niemcy. Niedawno dostałam wiadomość, że przeszczep się przyjął! Uczucie jak milion dolarów.
            Napisałabym prędzej, ale nie mogłam znaleźć Twojego bloga, dopiero teraz na niego trafiłam.

            Uprzedzam, nic nie bolało, zabieg pobrania z krwi obwodowej trwał trochę ponad 4h. Podobnie jak w przypadku oddawania krwi tylko że dłużej. Wszelkie koszta poniosła Fundacja, zwrot po kilku dniach na konto. Nie straciłam nic, a tak wiele zyskałam. I nie tylko ja. Oto przecież chodzi
            Pozdrawiam 🙂

            • withi pisze:

              Wspaniała wiadomość! W listopadzie 2015 rozumiem?
              Bardzo dziękuję za wiadomość zwrotną. Cieszę się bardzo. To musi być wspaniałe uczucie 🙂

              Pozdrawiam ciepło, Asia!

    • Angelika pisze:

      Witam , zarejestrowałam się dwa lata temu. Przez ten czas nie otrzymałam żadnej informacji oprócz tej , że DKMS obchodzi w Polsce 5te urodziny. Jestem trochę zawiedziona , myślałam że będą nas informować chociaż raz w roku o poszukiwaniach potencjalnego biorcy a tu tymczasem dwa lata ciszy. Może wiek ma tu znaczenie słyszałam, że najszybciej znajduje się dawców wśród dwudziestokilkulatków

      • withi pisze:

        Hej. Wiesz co nie wiem dlaczego nie dostałaś żadnej informacji że jesteś w bazie, puzzla i listu. Może zadzwoń do nich, może Twoje dane gdzieś się zagubily? Niestety DKMS nie informuje o procesie poszukiwania, jeżeli Twój genetyczny bliźniak zostałby znaleziony, będą dzwonić, potem czekają kolejne badania i generalnie ten proces trwa dość długo. Co do wieku, wiadomo że im młodszy organizm tym lepiej, ale nie ma podobno reguły. Pozdrawiam

  3. Patka pisze:

    Dziś na Uniwersytecie Rzeszowskim odbyła się konferencja na temat transplantologii, podczas której można było się zapisać jako potencjalny dawca 🙂 tak też uczyniłam, ale nie było patyczków, tylko pobieranie krwi. Z tego, co wiem, zapisało się dziś chyba 90 osób! Fajna inicjatywa 🙂

    • withi pisze:

      Cudownie ! Oczywiście że można się zarejestrować podczas takich akcji i jest to nawet chyba lepsze – jak tylko są organizowane, to warto się zainteresować. Pewnie od razu dostałaś puzzla? Ja wciąż na swojego czekam, oraz na potwierdzenie rejestracji 😉

      • Patka pisze:

        Tak, puzzla już mam, teraz również będę czekać na potwierdzenie rejestracji. Przy okazji wzięłam też oświadczenie woli poltransplantu 😉

  4. Haneczka pisze:

    A ja właśnie dziś otrzymałam telefon że mam bliźniaka genetycznego!!!!! No i wsiadam do machiny badań, formalności itd. Nadal chyba w to nie wierze. Martwią mnie jednak dwie rzeczy. Po pierwsze i najważniejsze to czy dalsze badania będą ok. Po drugie – choć mocno je odpieram – to nadchodzą mnie myśli czy dam radę i czy jestem w 100% gotowa. W dniu oddania „patyczków” byłam pewna w 100% więc skąd teraz takie myśli? Muszę jednak sprostać wyzwaniu i mam nadzieję że oddam komuś cząstkę siebie!!!

    • withi pisze:

      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA ! ! !
      Nie wierzę, to cudowna, naprawdę cudowna wiadomość! Tak naprawdę większość ludzi, którzy deklarują się zostać dawcą, nie są pewnie nawet w stanie sobie wyobrazić co czuje człowiek, kiedy ten telefon jednak dzwoni. Dlatego nie ukrywam – nie wiem co czujesz, ale chyba potrafię sobie wyobrazić. I potrafię sobie wyobrazić Twoje obecne wątpliwości. Na jaką opcję oddania się zdecydujesz, jak badania będą pomyślne? Tabletki czy wizyta na dwa, trzy dni w szpitalu?

      Informuj mnie co i jak 😉
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za badania !

  5. ciocia zło pisze:

    Super, że się dołączasz Aś 😀
    Ja się rejestrowałam rok temu, ale nie przez te patyczki tylko normalnie mi krew pobierali.
    A jako krwiodawca to się muszę uaktywnić bo krew oddałam tylko raz i to też ponad rok temu 😛

  6. vuze pisze:

    Ja postanowiłam oddawać krew i tak też uczyniłam miesiąc temu 🙂 nie boli, a wręcz cieszy, tym bardziej, że mam jedną z rzadszych grup krwi 🙂
    cały czas biję się z myślami,czy zostać dawcą, bo jest to pewien rodzaj odpowiedzialności. Jak już człowiek zadeklaruje się, to nie wypada odmówić i tym samym dać choremu kolejnego kopa. Ciężka decyzja. Ale gratuluję, że Ty zdecydowałaś się 🙂 a dostałaś od nich czerwoną przypinkę w kształcie puzzelka? Bo koleżanka z roku rejestrowała się tak jak Ty i dostała.

    • Frankly_speaking pisze:

      To był bardzo potrzebny wpis 🙂 Ja sama bardzo chcę się zarejstrować do DKMS, ale zawsze myślałam, że to trzeba do szpitala jechać i coś załatwiać, albo czekać na jakąś specjalną akcję ( swoją drogą czemu nie przeczytałam ich strony????? głupota nie boli :/). Jak tylko pozbędę się paskudnego przeziębienia zgłaszam się do nich z prośbą o przesyłkę 😀 Na szczęście już wszystko mam przemyślane 🙂 Pozdrawiam 🙂

    • withi pisze:

      Ponieważ mam jej lekko za mało, jestem za słaba, mdleję przy zwykłym pobieraniu, czy przy miesiączce, i niestety mam za mało żelaza. W każdym razie mój lekarz prowadzący mnie od kilku lat, odkąd jestem weg, kategorycznie mi zabronił. Zresztą, wiem jak reaguję na małą utratę krwi, stąd oddawanie większych ilości nie byłoby wskazane 😉

      Cieszę się że choć trochę zachęciłam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s