w pogoni za Aladynem

***

Spektakl ‚Aladyn Jr’ należy z teoretycznego punktu widzenia do nie-tak-odległej-przeszłości. Z teoretycznego, moi mili, z teoretycznego. Miałam wrócić oczarowana latającym dywanem, który podobno, jak słyszałam i czytałam przed spektaklem – miał pobić na głowę upiorowski żyrandol. Czy pobił? Nieeeeeeeee. Nic żyrandola nie pobije, nawet latający dywan nad publicznością – choć nie ukrywam że zrobiło się wówczas naprawdę lirycznie i bajkowo (a w tle A whole new world). Powiem tak – spektakl jak najbardziej magiczny, kolorowy, odstresowujący, wypełniony tańcem, lecz za mało piosenek! Historia Aladyna znana jest każdemu, jak na pierwszy efekt współpracy ROMY z Disney’em – bardzo wielki plus, a teraz czekamy na kolejne odsłony, które mają za zadanie głównie sprowadzić do teatru młodszą publiczność – co im się chyba udało ! 🙂

O spektaklu marzyłam odkąd, już po przeprowadzce do Warszawy, zobaczyłam plakat z Aladynem na jednym warszawskim słupie na ogłoszenia. W końcu, pod koniec stycznia, pojawiły się obsady na cały luty i co zrobiła Asia? Oczywiście umówiła się z Kasiosławem po czym znalazła dogodny termin, z ukochanym Damianem Aleksandrem w obsadzie … Dokładnie 24 lutego weszłam na stronę ROMY, patrzę, a tam w aktualnościach taki news:

… serce skoczyło mi do góry, jak zobaczyłam że AKURAT 29 lutego po spektaklu będzie spotkanie z … Sułtanem, którego gra … DAMIAN ALEKSANDER ! <3333 Jak widać, jesteśmy dla siebie stworzeni – już wtedy, 5 dni przed spektaklem, wiedziałam, że nie wyjdę stamtąd bez autografu! Postanowiłam walczyć! I wywalczyłam – to raz. Dwa – dostałam od niego promienny uśmiech. Trzy – jest naprawdę fajnym facetem 😉

Pozdrawiam gorąco i zmykam się ogarnąć i na zajęcia – dzisiaj na podstawach pielęgniarstwa robimy wenflony … ;<

***

w spektaklu w tym momencie nad publicznością unosił się dywan, a aktorzy zniknęli za sceną (na dywanie siedziała inna Jasmin i inny Aladyn):

***

PS: 5:16‚A ja tylko mam nadzieję Damian, że nie zostaniesz obsadzony jak Sułtan, bo Sułtan nie śpiewa’ ahahaha (fakt faktem – w ogóle nie śpiewał 😦 !)

PS1: Wierzcie sobie, albo nie, ale w Warszawie kolęda jest pod koniec lutego -.- Spoczko, spoczko, szkoda że już wiosnę mamy. Bo mamy, naprawdę! Wczoraj śmigałam już w wiosennym płaszczyku ! 15 stopni, oh mum ! <333

Advertisements

6 thoughts on “w pogoni za Aladynem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s