go veggie! ; zostań wege na 30 dni

***

W ramach cudownej akcji fundacji VIVY, dla której kiedyś dzielnie pracowałam, zbierałam podpisy pod petycjami, latałam z plakatami (ah te czasy mej młodości, pełne energii i zapału by zmieniać mentalność ludzi …) poniżej wrzucam zdjęcie obiadku z ostatniej wizyty w GreenWay’u, tj gulasz meksykański, ten co prezentowałam ostatnio, tylko z ryżem pełnoziarnistym i innymi surówkami. Żyć, nie umierać. A Was zachęcam do wzięcia udziału w tej akcji – bo co to jest te 30 dni? A czasami 30 dni mogą nas uświadomić, jak cudownie wygląda bezmięsne życie. Taką radę jeszcze dodam, dla tych którzy ewentualnie zdecydują się przez te kilkanaście dni jeść zdrowo i kolorowo – nie traktujcie tego jako jakieś ‚wyzwanie’. Jedzenie to naprawdę dodatek do życia, a nie rzecz priorytetowa, stąd nie obawiajcie się że po jednym dniu bez kotleta czy szynki na kanapce, zasłabniecie w tramwaju czy przestaniecie oddychać. Po prostu na zakupach, wrzućcie do koszyka więcej serków, jogurtów, warzyw, owoców. Kupcie mrożone warzywa i owoce, chleb pełnoziarnisty, kaszę gryczaną i jęczmienną, makaron pełnoziarnisty, orzechy, brązowy ryż, przyprawy, sos do spaghetti, ketchup, musztardę, płatki, jajka, mleko, dżem, ser żółty, czekoladę … Wymieniam rzeczy, które na codzień goszczą w Waszym jadłospisie? O jej, rzeczywiście – czyli jednak jest co jeść, a nie trzeba objadać się soją? A to ciekawe!

Tutaj – kkklik – znajdziecie urywek z dzisiejszego programu Dzień Dobry TVN na ten temat. A tutaj – http://www.zostanwege.pl/ – cała akcja 🙂

Mi osobiście znudziło się nawoływanie do narodu, jakoby wegetarianizm był dobrą ścieżką życia. Jestem za stara i zbyt zmęczona, albo po prostu w porę uświadomiłam sobie że tylko od nas samych zależy choćby zawartość talerza. Ja sobie mogę gadać, ale że czasami mam wrażenie że gadam to ściany, to zapał się wyczerpał. Podsunęłam tylko pomysł. Jak kogoś zachęciłam, do tych choćby 30 dni – będę czuła się w dużym % spełniona 🙂

Kończąc – śmiało mogę dodać od siebie: Asia, 9 lat ! *.*

PS: Trzymajcie za mnie jutro kciuki. Jutro poprawkowe zaliczenie z podstaw pielęgniarstwa, w sobotę komisyjne z biochemii … Nie mam na nic siły, jestem zła i wściekła jak osa (wczoraj na ćwiczeniach robiliśmy wkłucia podskórne i śródskórne – nic ciężkiego, a nawet całkiem przyjemne,  … w śródskórnym igła wchodzi ‚jak w masło’ ahaha, w dodatku mam dobrą skórę na ramionach, dlatego zostałam pokłuta kilka razy, a po podskórnym została mi malutka kropeczka na łapce).

Reklamy

7 thoughts on “go veggie! ; zostań wege na 30 dni

  1. monika pisze:

    A ja nawet mogłabym się podjąć takiego wyzwania. I tak zauważyłam, że na studiach wcinam tego mięsa mniej, wręcz w cale. Od czasu do czasu tylko jakiegoś schabowego zrobię. Częściej jednak sięgam po rybkę, owoce i warzywa.

  2. Aśka pisze:

    hej! mogłabyś zaspokoić moją ciekawość i napisać co to za potrawa, ten sos, gulasz? myśle, że mogłabym wprowadzić to do mojego menu:)
    pozdrawiam!

    • withi pisze:

      To jest gulasz sojowy, z fasolką czerwoną i kukurydzą, czyli po meksykańsku. DO tego kasza/ciemny ryż i mnóstwo surówek i warzyw, do wyboru, do koloru.

  3. Olka pisze:

    Jedzenie to jedna z najwyższych przyjemności w życiu – dzień może nie, ale co drugi dzień mięso to podstawa ❤ Mój organizm zwyczajnie tego potrzebuje. Amen 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s