tematy około położnicze 1

***

Dostaję trochę wiadomości od osób, które planują w przyszłości studiować położnictwo, albo jeszcze wahają się nad tym kierunkiem, bądź po prostu interesuje ich tematyka, co ostatnio mnie otacza i otaczać będzie przez najbliższe ponad dwa lata (ew. cztery), jak i oby później całe życie. Postanowiłam od czasu do czasu publikować posty, które od początku do samego końca będą zawierać przeróżne ciekawe artykuły, filmy, zdjęcia, dotyczące tematów położniczych i tych około położniczych. Jak wiecie często pod moimi codziennymi wypocinami lądowały takie właśnie materiały, ale postanowiłam zbierać to bardziej ‚w kupę’, tak aby osoby, zainteresowane tylko tym, od razu trafiły na takie publikacje. Dajcie mi znać czy interesuje Was coś takiego i czy podoba Wam się pomysł – w końcu ja takich materiałów mam pełno, jako że lubię sobie buszować w internecie, a sama je już przeczytałam i znam – stąd bardzo chciałam się nimi z Wami podzielić. Postaram się w takich postach dodawać jakieś filmy, na pewno artykuły (te bardziej kontrowersyjne też, żeby zaciekawić innych, ‚poza tematem’) i zdjęcia. Zapraszam więc tych, którzy są zainteresowani, a tych którzy mniej – do następnych wpisów. Pozdrawiam i zapewniam, że jest na co poświęcić te kilkanaście minut 😉

***

1. Bliźniaczki syjamskie z Sudanu rozdzielone. Były zrośnięte głowami.

Rital i Ritag Gaboura – syjamskie bliźniaczki z Sudanu – są już rozdzielone. Dzieci urodziły się zrośnięte głowami. Udanej operacji dokonali brytyjscy chirurdzy.

Bliźniaczki urodziły się we wrześniu 2010 roku w Chartumie. Ich rodzice – oboje lekarze – poprosili fundację Facing the World o zorganizowanie i sfinansowanie operacji ich rozdzielenia. Rodzina przyleciała do Londynu w kwietniu, kiedy serce Ritag zaczynało słabnąć. Dziewczynki przyjęto do renomowanego szpitala dziecięcego Great Ormond Street.

Rozdzielenie zostało przeprowadzone w czterech etapach przez ekipę lekarzy, którzy pracowali za darmo. Dwie operacje odbyły się w maju, kolejna w lipcu, a ostatecznego rozdzielenia dokonano 15 sierpnia. Wszystkie zabiegi stanowiły dla chirurgów szczególnie duże wyzwanie. Pomiędzy mózgami dziewczynek przepływała znaczna ilość krwi. Według lekarzy Ritag zaopatrywała w krew połowę mózgu siostry.

„W ciągu kilku dni (po zabiegu) zostały przeniesione z powrotem na oddział ogólny, gdzie bawiły się i zachowywały jak przedtem. Ich śmiech i zachwyt światem dodawał otuchy w ciągu miesięcy wypełnionych troską – napisano w oświadczeniu fundacji. – Wkrótce ich rodzice będą mogli spełnić swoje marzenie i zabrać do domu dwie zdrowe, rozdzielone córki”.

Bliźniaki syjamskie to bardzo rzadkie przypadki. Tylko 5 proc. z nich jest zrośniętych głowami. Według lekarzy 40 proc. takich dzieci rodzi się martwych lub umiera podczas porodu, a kolejnych 30 proc. umiera w ciągu doby.

***

2. Jakiś czas temu na moim blogu pojawił się artykuł mówiący o narodzinach największej dziewczynki w Polsce, która ważyła ponad 7 kg. Czas na drugą skrajność …

Najmniejszy cud medycyny

W 24 tygodniu ciąży Haydee Ibarra usłyszała od swojego lekarza, że do jej dziecka dociera niewystarczająca ilość krwi i tlenu. Jeśli dziewczynka pozostanie w łonie matki, na pewno nie przeżyje. Jeśli się urodzi, szanse na przeżycie będą tylko trochę większe, na dodatek w przyszłości grożą jej poważne powikłania zdrowotne.

22-letnia Ibarra i 24-letni Yovani Guido, ojciec dziecka, błagali lekarzy, by ci zrobili co w ich mocy i ratowali dziecko. I dziewczynkę uratowano. 30 sierpnia, o 4 miesiące za wcześnie, w Centrum Medycznym Hrabstwa Los Angeles w Kalifornii na świat przyszła Melinda Guido. Ważyła zaledwie 270 gram i była drugim w USA i trzecim na świecie najmniejszym noworodkiem.

– To było przerażające – mówiła Ibarra reporterom czekającym przed szpitalem. – Wszyscy powtarzali to samo: że moja córeczka nie przeżyje, bo jest za mała.

Dziś Melinda waży 1,84 kg, ale jej przyszłość wciąż jest niepewna. Decyzja o zastosowaniu wszelkich dostępnych środków i technologii, by ratować jej życie, sprowokowała pytania natury etycznej, na które nikt nie zna odpowiedzi. Czy lekarze powinni interweniować i przy pomocy całej baterii leków, zabiegów oraz heroicznych wysiłków ratować dziecko, które do końca życia prawdopodobnie będzie zmagać się z rozmaitymi problemami zdrowotnymi, o ile w ogóle przeżyje? Do kogo należy decyzja, zwłaszcza, że ogromna część gigantycznych kosztów spadnie na podatnika?

– To dziewicze terytorium – przyznaje dr Rangasamy Ramanathan, szef oddziału neonatologicznego w szpitalu w Los Angeles. – Trudno powiedzieć, czy dziecko ma szanse na normalne życie.

Mówiąc krótko, Melindzie grożą infekcje i krwotoki mózgu. W nieco dalszej przyszłości może zmagać się z dziecięcym porażeniem mózgowym, a także zaburzeniami fizycznymi i intelektualnymi.

Melinda po urodzeniu ważyła ledwie 270 gram – mniej więcej tyle, ile puszka coli. Zdaniem lekarzy, gdy dziecko jest tak małe, trudno przewidzieć, co się wydarzy. Jak dotąd nie przeprowadzono szerokich badań nad przeżywalnością i późniejszym rozwojem tak wcześnie urodzonych dzieci. Lekarze w USA zwykle nie ratują wcześniaków ważących mniej niż 400 gram, podkreśla Ramanathan.

– Gdzie jest granica? – zastanawia się William Benitz, szef oddziału neonatologii w Szpitalu Dziecięcym im. Packard przy Szkole Medycznej w Stanford. – Nie ma żadnego politycznego ani społecznego konsensusu w kwestii postępowania w podobnych przypadkach.

W tej chwili decyzję wspólnie podejmują lekarze i rodzice, mający pełną świadomość poważnych problemów zdrowotnych, grożących dziecku w przyszłości. Jak mówi Benitz, niektórzy rodzice nie decydują się na takie ryzyko. – U podłoża takiej decyzji leży cała gama ocen wartościujących, z jakimi rodzice będą musieli później żyć. Tu nie ma dobrej i złej decyzji – wyjaśnia. – Staramy się tłumaczyć rodzicom, że nawet jeśli dziecko przeżyje, nie oznacza to, że przeżyje zdrowe.

Opieka nad noworodkami, które przyszły na świat tak wcześnie, jest bardzo kosztowna. Ibarra, kasjerka w restauracji i Guido, kucharz, mieszkają w Granada Hills i korzystają z ubezpieczenia Medi-Cal, programu ubezpieczeń społecznych dla najuboższych. Opieka nad Melindą będzie kosztować stan i hrabstwo nawet pół miliona dolarów, szacuje Ramanathan. – Nie wiem, czy można wyceniać życie. Myślę, że było warto – mówi.

Ramanathan przyznaje, że po tym, jak badania medyczne potwierdziły, że dziecko rozwija się normalnie, na przyszłość Melindy patrzy z „ostrożnym optymizmem”. Na bardziej jednoznaczne opinie jest jednak zbyt wcześnie. Lekarze będą monitorować stan zdrowia dziewczynki przez sześć lat. – Dla mnie najważniejsze nie jest przeżycie, ale późniejsza jakość życia – mówi Ramanathan.

Ibarra, która cierpi na nadciśnienie i chorobę nerek, wiedziała, że ciąża będzie zagrożona, a dziecku grożą powikłania. Mimo ścisłej opieki lekarskiej płód nie rozwijał się tak szybko, jak powinien. Gdy w sierpniu młoda matka zgłosiła się na badanie do swojego szpitala, Centrum Medycznego Olive View, tamtejsi lekarze stwierdzili, że życie dziecka jest zagrożone i przenieśli pacjentkę do Centrum Medycznego Hrabstwa Los Angeles.

Melinda urodziła się przez cesarskie cięcie i od razu trafiła do inkubatora, który przez kilka miesięcy utrzymywał ją przy życiu. Przez pierwsze dwa miesiące była zbyt słaba, by rodzice mogli wziąć ją na ręce. Gdy ojciec w końcu mógł ją przytulić, był bardzo zdenerwowany. Wspomina, że córeczka była tak krucha i delikatna, że bał się, czy przypadkiem nie połamie jej kości. – Gdy ją podnosiłem, martwiłem się, czy nie zrobię jej krzywdy – przyznaje.

Matka Melindy mówi, że jest po prostu szczęśliwa. – Nie ma słów, żeby to opisać; to po prostu miłość – mówi.

Guido nazywa Melindę cudownym dzieckiem i zapewnia, że w nią wierzy. Wyobraża sobie dzień, gdy zabierze ją do parku. – Moja córeczka jest wojowniczką, nie mam żadnych wątpliwości – mówi. – Zawsze walczyła o swoje życie.

***

3. Trochę kontrowersyjnie na koniec … na początek film, obrazujący zabieg częściowej aborcji, co jest czymś tak obrzydliwym, że po jego obejrzeniu miałam ochotę kopnąć bardzo mocno w ścianę, co prawdopodobnie sprawiłoby że złamałabym sobie przy tym palca u nogi – powstrzymała mnie tylko świadomość, że 9 zaliczeń i egzaminów same się nie zaliczą, a z nogą w gipsie byłoby nieco ciężko.

Pod tym filmem konferencja z udziałem kobiety, która kilkanaście lat temu przeżyła aborcję. W jej przypadku postanowiono dokonać tego morderstwa w 8 miesiącu – aborter wstrzykuje roztwór soli do macicy matki, w konsekwencji czego dziecko połyka owy roztwór co powoduje jego zewnętrzne i wewnętrzne poparzenie – dziecko po około 24 godzinach rodzi się martwe. Kobieta na przekór wszystkim urodziła się żywa …

Advertisements

4 thoughts on “tematy około położnicze 1

  1. monika pisze:

    Aś ja doskonale o tym wiem, że chudzielce też dużo wcinają- napisałam tak, bo po prostu byłam w szoku z tak ogromnej porcji 😀
    Co do pierwszego filmiku też uważam, że to nawet nie są ludzie lecz mordercy.I to zdecydowanie powinno kwalifikować się nie jako czyn aborcji lecz zabójstwa. ;(

  2. monika pisze:

    Cieszę się, iż medycyna idzie tak do przodu i udało się rozdzielić bliźniaczki bez żadnego uszczerbku na ich zdrowiu. Co do najmniejszego brzdąca na świecie- sama nie wiem co o tym myśleć. Niby nigdy nie podjęłabym się aborcji ale co jeśli dzieciątko od początku swojego istnienia będzie skazane na ból i cierpienie? Tego też bym nie chciała…
    By the way, podczytuje cię już ho ho od kilku miesięcy, ostatnio częściej wspominałaś o Green Way’u więc i ja się tam wybrałam i tak się tylko zastanawiam jakim cudem ty zjadasz tak ogromne porcje! Przecież z ciebie takie drobniutkie chucherko jest :p Ja miałam problemy ze zjedzeniem mej porcji a do chudzielców nie należę, wręcz nadwagę mam ( której się stopniowo pozbywam). No nic, następny nalot robię na naleśniki ze szpinakiem.

    • withi pisze:

      Ahaha, bo mam koszmarnie rozepchany żołądek, głównie przez warzywa. U mnie każdy mój obiad jest nawet większy od tego z GreenWay’a, a to przez to, że dokładam do niego bardzo dużo warzyw. Tak samo jem dużo wszystkiego co zdrowe, w konsekwencji czego muszę ruszać paszczą minimum 6 razy dziennie i to bynajmniej nie połykając jedno jabłko, a kilka od razu ; – )

      Swoją drogą, jako że siedzę w tym temacie dość głęboko, bo kiedyś miałam ochotę startować na dietetykę, i w sumie dalej mam po skończeniu położnictwa – istnieje idiotyczny przesąd, że osoby z nadwagą, albo otyłe jedzą BARDZO dużo, z kolei wszystkie osoby ‚mniejsze’ bądz szczuplejsze, które mijamy na ulicy – NA PEWNO jedzą na śniadanie, obiad i kolację jedną marchewkę … Nic bardziej mylnego. W rzeczywistości jest na odwrót, bądż też osoby z nadwagą jedzą po prostu źle, nieregularnie, (wstydzą się np jeść przy innych więc nadrabiają w domu, z reguły wieczorem) itd … temat rzeka, a jest 6 rano i nie chce mi się do niego wchodzić. – (broń Boże nie piszę o Tobie!)

      Aborcja – kolejny temat rzeka. Jestem za, ale w przypadku gwałtu. Natomiast powyższy filmik w notce nie jest już nawet aborcją samą w sobie, a morderstwem, choć aborcja jest nim również. Jeżeli matka czeka do 8 miesiąca z rosnącnym w jej ciele dzieckiem, po czym ‚usuwa je’ w tak obrzydliwy sposób – nie mam podstaw, żeby uważać ją za człowieka. Z kolei pseudo-lekarz, który z nieznanych mi pobudek, wykonuje to zabójstwo – nie powinien mieć więcej możliwości stąpania po tej ziemii. Aborcję można wykonać do 20 TYGODNIA! Później jest to niedopuszczalne … zwłaszcza w taki sposób. Albo kobieta, która tyle czeka na usunięcie, jest tępa i nie wie dlaczego rośnie jej brzuch, albo jest po prostu chora psychicznie.

  3. Anonimowa agata pisze:

    oglądałam ten filmik na wosie w szkole, podziwiam tą dziewczynę, jest naprawdę silna. Nie mogłabym zabić własnego dziecka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s