go beyond the cover ; paplanie warszawskiej studentki

***

Wczoraj, po tym jak koło 19 mój tato mnie opuścił, tak mi się smutno i jakoś pro-rodzinnie zrobiło, że spędziłam godzinę na skype z mamą, która ma rozbity łuk brwiowy (kochana Mami ! ;*), zadzwoniłam do Dziadzia z Zamościa i do Dziadzia z Jasła. Dziadziu z Zamościa to dla mnie człowiek, którego mój skromny umysł do tej pory nie ogarnia – uwielbiam tego człowieka. Pamiętam jak kilka lat temu, kiedy dostał od nas komórkę (to już jakieś hm … 7 lat temu było) to stwierdził, że ową komórkę będzie włączał tylko wtedy, kiedy sam będzie chciał zadzwonić, dlatego też komórka przez cały czas była wyłączona -.- Pamiętam też, jak raz, po jakimś nocnym seansie (zawsze ogląda nocne horrory, którymi karmi nas telewizja – stąd zawsze z bratem i kuzynem dzielnie mu towarzyszyliśmy, kiedy to babcia już słodka spała wierząc że i my tak śpimy *.* – to wtedy, w wieku jakichś 5 lat, pierwszy raz oglądnęłam Lśnienie z szalonym Jack’iem i dlatego też wciąż boję się tego filmu, z czego wszyscy się śmieją, bo nie wiem … chyba nie można go zaliczyć do horrorów hm?) gdzieś koło 3 w nocy, radosny i szczęśliwy zadzwonił do mnie, oznajmiając że: hurra, udało mu się pierwszy raz wybrać numer! -.- Dziadziu ma też największe i najbardziej umięśnione łydki na świecie (jak był młody to śmigał dobre 20km na rowerze w jedną stronę do szkoły yhm), jest wege dzięki mnie ^.^, gotuje zupy z iluś tam przemian, je jak Chińczycy, czyta i prenumeruje ‚Nieznany świat’ odkąd jestem na świecie, jest kochany, duży i taki słodziaśny! Wracając do tematu, rozmawiałam z nim dobre 20 minut i po tej rozmowie stwierdził że nie będzie lepszej położnej od Aś, bo ponoć czuje to w moim głosie, widzi w wyobraźni moje emocje malujące się na mej twarzy, kiedy o tym mówię, i w ogóle, coś chyba w tym jest ; – ) Nie, a poważnie – naprawdę lubię moje studia ! Jest ciężko, ale trzeba przetrwać pierwszy rok czyszczenia, wkuć tę łacinę, przetrwać anatomię, i drugi i trzeci rok będzie już tylko lepszy. Po magisterce tak mi się marzy dietetyka, więc mam plan pracować w zawodzie i zaocznie robić drugi kierunek. Położna-dietetyk – brzmi cudownie. Ale to wiecie, wybiegłam solidnie w przyszłość ; – )

Jak tylko macie ochotę, to mogę Was tutaj karmić wieloma cudownymi, i mniej cudownymi, historiami, którymi z kolei karmią nas osoby, z którymi mamy np ćwiczenia, wykłady czy seminaria. Są to położne, pielęgniarki, lekarze. Jak siedzę i słucham, to raz – często płaczę, ale o tym nie wiem, bo nie czuję, dwa – jestem okropnie wkurzona, że ja na żywo zobaczę to dopiero za kilka miesięcy. Przykładowa, dość bolesna historia sprzed kilku dni, z jednego, warszawskiego szpitala. Dziewczyna w wieku 15 lat trafia do szpitala, z pierwszymi skurczami – lekarze nie mogą przyjąć jej na salę, ponieważ muszą mieć jakiś papier podpisany przez rodzica, ponieważ, jakby na to nie popatrzeć – jest to dziecko, rodzące dziecko … Dzwonią więc do matki, ta mówi że się nie zgadza, i nie przyjedzie, dobijając na koniec: niech sobie rodzi na korytarzu -.- W końcu po jakimś czasie przyjedża, a zapytana przez położne, dlaczego zmieniła zdanie, mówi: córka obiecała mi że odda dziecko do adopcji, jeżeli podpiszę ten papier, żeby mogła urodzić na sali. Boli? Bo mnie cholernie.

Byłam dzisiaj na dniu vintage – kkklik. Tyle cudownych ubranek, ah ah – znalazłam sobie nawet piękną sukienkę, ale była tak olbrzymia, że nie było nawet opcji żebym zabrała ją do siebie na stałe ; – ( Ponadto wczoraj dostałam olbrzymią przesyłkę od Mami, a tam w środku między innymi … kupon do Douglasa jejej! To już mój czwarty taki kupon, odkąd posiadam ową kartę do perfumerii. Niby, aby otrzymać taki kuponik na zaledwie 40 zł, trzeba uprzednio wydać 900zł (450 pkt, 1 pkt = 2zł), ale i tak jest to jakaś taka miła surprise. Także polecam kolekcjonować te punkty, bo coś tam zawsze z tego mamy, ponadto Douglas zawsze na Wasze urodziny wysyła Wam kupon na 10% na zakupy – wtedy zawsze kupuję perfumy ; – ) A dzisiaj kupiłam podkład z Bourjois – Healthy Mix – tak polecany przez wszystkich i wychwalany pod niebiosa. Ostatnio co prawda używam tylko korektora, ale ten podkładzik należy to bardzo lekkich, w dodatku jest nawilżający i lekki, więc wypróbuję. Mój kolor to 52 – Vanilla bodajże/

A dzisiaj imprezujemy u Just ! Może przyodzieję moją nową, trochę baletniczkową, ale bardzo basic, sukienkę, którą ostatnio nabyłam w H&M – to od razu Wam pokażę.

Coś chciałam jeszcze napisać hm … Ah wiem – kocham Warszawę. Całym sercem. Całą sobą. I to tylko stereotypy, że Warszawiacy to chamy. Odkąd tu jestem, czyli już ponad miesiąc, nie spotkałam jeszcze nikogo niemiłego dla mnie … A jest wręcz przeciwnie! Ludzie może i się wszędzie śpieszą, ale podczas tego całego zamętu i pośpiechu, są zdolni obdarować nas ogromnym uśmiechem i miłym słowem. Wiele razy ktoś już mi życzył miłego dnia, czy to w windzie, w sklepie czy w autobusie. Na początku, jak nie wiedziałam gdzie coś jest, wszyscy mi cierpliwie tłumaczyli. Ah, i naprawdę wystarczy się uśmiechać do samego siebie, a od razu wszyscy jakoś tak na nas dziwnie, ale i ciepło patrzą. To działa, really ; – )

PS: Patrzcie w jakich zimowych słodziakach będę teraz śmigać! Nie wyobrażam sobie przetrwać zimy w innych rękawiczkach – preferuję tylko te z jednym paluszkiem *.* Ah, i w H&M są też super przeceny na swetry – polecam. Ja dzisiaj zaopatrzyłam się w dwie klasyki ; – )

Reklamy

10 thoughts on “go beyond the cover ; paplanie warszawskiej studentki

    • withi pisze:

      Na razie chyba nie … ale dużo, oj dużo mówi że wybrało tej kierunek z przypadku, z braku pomysłów – dużo osób planuje poprawiać maturę, niektórzy mówią że pomimo zapału na początku, teraz zaczynają się do położnictwa przekonywać. Myślę że rezygnować jak będą to dopiero po pierwszym semestrze, albo po pierwszych praktykach – sporo pewnie poleci na anatomii … No zobaczymy. Zaczynaliśmy razem, w około 130 osób, zobaczymy ile nas zostanie za rok 😉

      Pozdrawiam i w takim razie będę pisać, skoro są tutaj zainteresowani tym tematem 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s