brązową siebie wolę – L’Oreal Excell 10

***

Powrót do korzeni – chciałoby się rzec. No nic, spróbowałam, spełniłam noworoczne postanowienie, brzmiące dość próżnie i idiotycznie, zresztą jak na ten kolor włosów przystało: być blondynką przez tydzień, usilnie wierzyłam i starałam się polubić blondo-włosą wersję mnie, ale prawda jest taka, że każdorazowe spojrzenie w lustrze, czy odbicie w sklepowej witrynie, kończyło się pytaniem do samej siebie, niemal pytaniem retorycznym: czy ta osoba, w tym innym upierzeniu, to na pewno ja? Nie lubiłam siebie, to raz, a dwa – nie chce mi się niszczyć włosów przez całe życie, żeby tylko utrzymać ten rozjaśniony kolor, dlatego też, tadam – przybywam do Was w starej, cieplejszej i bardziej pradziwej wersji samej siebie. Boję się tylko pokazać mojemu fryzjerowi, bo tyle się wspólnie męczyliśmy, schodziliśmy do blondu, maseczkowaliśmy, odżywkowaliśmy … a ja, wredna ja, zniszczyłam całe to ‚dzieło’ w domowym zaciszu, cudowną farbą L’Oreal – Excell 10′ o kolorze – jasny, złocisty brąz, którą dzisiaj będę wychwalać pod niebiosa i z całego serca polecać:

Powiem Wam, że planowałam na początek schodzić na 7,0 czyli ciemny blond (tutaj macie paletę – kkklik, chociaż widzę że nie ma na stronie wszystkich kolorów, choćby powyższego, mojego nie ma ;|) ale nie było go w sklepie, a byłam zdołowana i chciałam jak najszybciej zmienić kolor, więc wybrałam ten brązik o numerze 5,3. Równocześnie wiedziałam że wszystkie farby L’Oreal ZAWSZE dają ciemniejszy efekt (tak było z Castingami, kiedy to miodowy karmel dawał mi niemal czarny efekt …), ale postanowiłam spróbować i najwyżej trzymać na głowie nie 10 minut, jak zalecają, a jakieś 8, co też zrobiłam. Musiałam tylko lecieć do sklepu po drugie opakowanie, bo wierzyłam że jedno wystarczy (jasne … ledwo dwa wystarczyły -.-, a powiem Wam że Excell i tak ma dużą pojemność w porównaniu z innymi farbami). Jeżeli chodzi o samą farbę – jest genialna. Wiadomo że nie każdego stać na chodzenie do fryzjera, sama, jak teraz myślę ile kasy na to przeznaczyłam, to mi słabo … Poza tym, farba Excell 10′ jest o tyle idealna, że farbuje raz a mocno, co się liczy, jeżeli weźmiemy pod uwagę końcowe zniszczenie. Moja włosy to jakieś homo-niewiadomo, o czym już kiedyś wspominałam i mówię to całkowicie poważnie, bo ten rok, rok 2011, to jedno wielkie ich niszczenie, farbowanie i takie tam. W tym roku pierwszy raz zaczęłam to robić, albo inaczej to ujmując – niszczyć je W TAKIM stopniu. Pomijam trzykrotne schodzenie końcówek do ombre, co powinno je tak zniszczyć, że powinnam mieć siano. Dodam do tego, że ostatnio włosy miałam podcinane w … lutym 2010 – dokładnie (na 10cm będę skracać tuż przed wyjazdem do Warszawy – może w tym tygodniu w końcu się wybiorę, ale boję się starcia z moim fryzem – zabije mnie za to że zakończyłam przygodę z blondem ahaha). Po ombre zaczęły się zabawy z blondem … no horror. A moje włosy co? Nie dość że jak znajdę wśród tego gąszczu jakąś rozdwojoną końcówkę (przypominam – podcinałam 1,5 roku temu …) to jest cud, w dodatku są milutkie i gładkie w dotyku, nie wypadają, no nic. Kocham genetykę, kocham geny od babci ❤ Wracając do farby, bo to o niej miało być – cóż, polecam gorąco, ale polecam też trzymać ją NAPRAWDĘ krótko. Ja zrobiłam ten błąd, że zaczęłam moje 8 minut liczyć po skończeniu nakładania. A prawda jest taka, a przynajmniej to moja teoria, że powinno się chyba liczyć od momentu, w którym zaczynamy nakładać … bo to co mam obecnie na głowie to na pewno nie jest JASNY, złocisty brąz. Tzn złociste refleksy są, i to jest cudowne, ale są bardzo ciemne … co też jest cudowne ! Od razu czuję się sobą, czuję się dobrze i generalnie – jestem zadowolona. Jednak coś w tym jest, że natura dobiera generalnie wszystko do nas i pod nas, tak że na starcie nie wymagamy żadnych poprawek. Fakt – czasami warto coś zmienić, zobaczyć czy ta zmiana wyjdzie nam na plus, czy też nie (mówię o zamianach typu kolor włosów, a nie zmiana nosa czy ust hih). Ja teraz wiem, że mam za ciemną oprawę – brwi, rzęsy – do jasnych włosów. Zupełnie inaczej wygląda moja twarz, otulona ciemnymi włoskami, więc przy tym kolorze pozostaję i będę mu wierna. Zobaczyłam, uświadomiłam sobie że blond to nie mój kolor, i tyle 😉 Farby L’Oreal może i są droższe, ale myślę że warto te kilka złotych zainwestować, zwłaszcza kiedy aplikacja jest tak przyjemna, rękawiczki są genialne, odżywka to w ogóle niebo … Ja uwielbiam tę firmę i generalnie wszystkie produkty do włosów mam właśnie od nich. Excell 10′ to dodatkowo super rozwiązanie dla osób, które nie mają czasu na trzymanie farby przez dobre 30 minut. Ponadto farba, tak jak pisałam wyżej, uderza, a przy tym niszczy (o ile niszczy?) raz a dobrze, i trwa to niecałe dziesięć minut. Wiadomo że lepiej trzymać tą chemię na głowie krócej, nawet jak zadziała skutecznie, niż dłużej … To jest dość logiczne, stąd przyszłym farbującym bardzo polecam. Tylko błagam – bierzcie niższe odcienie niż chcecie uzyskać. Mogłam poszukać w innych sklepach tej 7,0 … no ale nic, mam cudny brązik i jestem happy. Dodam jeszcze, że L’Oreal ma genialną numerację – im wyższy numer tym jaśniejszy, stąd pod 1 znajdziecie zawsze odcienie czarne, a pod 10 i wyżej – jasne blondy. Z tego co mówił mi mój fryzjer, Excell 10′, podobnie jak seria Castingów – Glossy Blonds, ma cudowną gamę blondów, które NAPRAWDĘ rozjaśniają i nie zostawiają żółtej poświaty, stąd wszystkim blondi polecam na odrościki (oh God, jak dobrze że już nie jestem wśród Was – wybaczcie *.*) No nic, na koniec pobawiłam się długościami i już jestem niemal na 100% pewna że skracam, i to znowu dość drastycznie … Ja już mam takie fazy, skaczę sobie kolorami, ścinam drastycznie, noszę albo płaskie balerinki, albo 13cm koturny, ubieram albo cieniutką bokserkę, albo 6 warstw w tym kilka swetrów … To taka moja mała, słodka wada *.*

Trzymajcie się ciepło ; *

taki edit: mam lekko spuchniętą twarz, bo mam obecnie alergie i uczulenie, jem olbrzymie dawki wapna i innych tabletek, i tak, tak – wiem że wyglądam jak chomik z zapasami, także cichooo tam ^.^

Jeszcze wczoraj:

PS: Rozalka jednak nie podbiła serc świata … No nic, szkoda, ale i tak wciąż zdania nie zmienię, iż jest to jedna z lepszych, polskich kandydatek do tego tytułu, ever.

PS1: Zmykam odebrać prawo jazdy juuupi *.*

Reklamy

13 thoughts on “brązową siebie wolę – L’Oreal Excell 10

    • withi pisze:

      Bardzo ciężko znaleźć tą farbkę. Niegdyś trafiłam na nią w jednej, rzeszowskiej drogerii (która już nie istnieje). Trzeba pochodzić i poszukać.

  1. kateleenka pisze:

    czesc,
    wlasciwie trafilam przypadkiem, szukajac informacji o farbie loreal excell 10. mozesz powiedziec gdzie ja kupilas? to moja ukochana farba, a nie umiem znalezc jej w zadnym sklepie, jesli moge prosic o maila to kateleenka@gmail.com
    pozdrawiam 🙂

    • withi pisze:

      Hej 😉
      Kupiłam go w drogerii w Galerii Graffice w Rzeszowie. Wiem że ciężko go znaleźć – w żadnym Rossmannie go nie widziałam, podobnie w żadnych hipermarketach, ale może to też dlatego, że jakoś specjalnie się za nim wówczas nie rozglądałam. No nie wiem, jak zobaczę to dam Ci znać, bo farba jest rewelacyjna i jak cokolwiek będę robiła w przyszłości z włosami, to znowu jej użyję 😉

  2. tabasco pisze:

    Hej
    Mam do Ciebie pytanie a w sprawie wlosow. A dokladnie Frieda’s Sheer Blonde Lightening Spray 😉 Pisalas wczesniej, że go uzywalas. Czy w ten sposob rozjasnilas sobie tak wlosy?
    Zastanawiam sie nad uzyciem tego sprayu ale boje sie, ze poniszczy mi wlosy. To chyba rozjasniacz rozcienczony tak? Jakbys mogla napisac cos wiecej bede wdzieczna 🙂
    Pozdrawiam!

    • withi pisze:

      Zaraz dodam odpowiedz w notce, bo już kilka osób o to pytało, więc tak będzie najlepiej 😉
      Jeżeli chodzi o rozjaśnianie to nie nie, byłam na trzykrotnym schodzeniu – ten spray może tylko wspomagać efekt rozjaśnienia 😉

  3. vuze pisze:

    WIEDZIAŁAM, wiedziałam, że wrócisz do ciemniejszej wersji Aś! Od początku pisałam, że lepiej Ci w ciemniejszym, tak wyraźniej wyglądasz. Cudnie! Nie ma co żałować, a próbować trzeba 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s