the best is yet to come ;

***

Nie potrafię siedzieć cicho. Gadam nawet do ściany, do samej siebie, choć co ciekawe – nie zawsze się ze sobą zgadzam. Gadam do szynszyla jak trzeba, do laptopa i do Federera na korkowej tablicy. Stąd ta potrzeba, by mieć jakiegoś uśmiechniętego człowieka pod ręką, który albo będzie udawał że słucha mojej paplaniny, albo rzeczywiście coś go zainteresuje, i wyniknie z tego całkiem przyjemna konwersacja czy dyskusja iście egzystencjonalna. Dowiedziałam się też, że moja kokardka powinna coś dla mnie symbolizować, bo co to za tatuaż, który nie ma za sobą historii rodem jednej z tych, którymi karmi nas Miami Ink?Jak mam być szczera, to moja kokardka może symbolizować skomplikowany, wewnętrzny, egzystencjalny rozstrój połączony z kryzysem osobowości spowodowanym degeneracją środowiska młodzieżowego w pierwszej dekadzie XXI wieku, jak myślicie? Widzicie, ona się do Was uśmiecha! A a , dzieci się do mnie niebezpiecznie zbliżają, kleją i szczerzą – w autobusach, w parkach, na placach zabaw, w kinie, w kawiarni, w sklepie … To znak, że będę dobrą położną – smile girl ! 😉

(brzoskwiniowy barwnik! <3)

Jeżeli temperatura przekracza tą magiczną granicę, za którą, spędzanie choćby 5 minut w autobusie czy w miejskich spalinach, jest w moim przypadku niewykonalne, wspólnie z Kejt relaksujemy się na wiejskim zaciszu. Poza tym … zostało mi kilkanaście dni w mojej rodzinnej miejscowości – trzeba w końcu, po 19nastu latach, zwiedzić miejsce, którego w sumie nie znam … gadając przy tym, bo jak inaczej ; – ) I jezu, to zdjęcie chyba jest dobitnym dowodem na to że  … ja chyba faktycznie stałam się blond-ynką. Pytanie czy mój mózg na tym ucierpi? Odpowiedz wkrótce *.*

PS: Miałam wspomnieć o tym już dawno, dawno temu, bo planowałam stworzyć notkę poświęconą tylko i wyłącznie soczewkom, ale brakuje czasu. Otóż, już miesiąc temu, po dobrych trzech latach, ciągłego noszenia kolorowych soczewek, wróciłam do moich naturalnych, niebieskich tęczówek i o dziwo – pierwszy raz w pełni polubiłam ich kolor. Śmiem twierdzić, że wyglądam nawet korzystniej niż w kolorowych, pomimo że kolor soczewek miałam naprawdę cudowny, naturalny i dobrany do mnie. Powód – dość bolesny, otóż moje kochane soczewki zostały …. wycofane z produkcji ; – ( Zrobiłam nawet taki myk, i wysłałam przeróżne zapytania z przeróżnych adresów @ – naiwnie wierzyłam, że jak zobaczą że jest na nie tak duże zapotrzebowanie, to znowu zaczną je sprowadzać, ale dupa. Ponoć w roku 2012 mają się ponownie pojawić … ale wtedy to ja mogę albo nie żyć, może być koniec świata, albo mogę ich już nie potrzebować, więc w porę panowie, w porę, dzięki wielkie -.-

Reklamy

12 thoughts on “the best is yet to come ;

  1. as pisze:

    a jesli chodzi o pume mild z poprzedniej notki, to wpisz w allegro – puma szara, tam pojawiają się co jakiś czas te właśnie pumy, a popyt na nie jest spory 😉

  2. vuze pisze:

    nie męcz oczu soczewkami, przerzuć się na okulary. W takich z grubymi oprawkami byłoby Ci naprawdę ładnie:)
    poza tym polecam eyelaser we Wrocku [nie żebym robiła jakąś reklamę] Ale mój Brat tam korygował wadę i jest mega zadowolony, miał dość sporą wadę i chodzi bez okularów, baaa on widzi lepiej ode mnie 😦 Poza tym tak obliczyć koszt soczewek lub oprawek ze szkłami, to i tak koszt takiego zabiegu jest dużo tańszy. 🙂

    • withi pisze:

      Wiesz co mierzyłam, takie czarne Ray Ban’y i powiem Ci że już miałam kupować, ale postanowiłam spytać mamę i przyjaciółkę i obie stwierdziły że do mnie nie pasują. Jestem za niska, i one mnie tak jakby ‚przytłaczają’, podobnie jak zbyt ciemne i przy tym długie włosy. A co do korygowania, kiedyś jak byłam młodsza i zdesperowana, bo mama nie chciała mi pozwolić na soczewki, to myślałam a wręcz marzyłam o operacji, tudzież korygacji wzroku. Jednak teraz jestem starsza i mądrzejsza, i wiem że wada nie uprzykrza mi aż tak życia (jak np osoby, które mają -7, noszą soczewki, a jak ściągną to są niemal niewidomi …), a ryzykować nie chcę, i bawić się w to też. Na razie sobie śmigam w soczewkach, już dobre 6 czy 7 lat , i jest ok 🙂

      Pewnie cenowo wychodzi podobnie, ale dla mnie soczewki to tak jak umycie zębów rano. Inna sprawa jakbym naprawdę miała z nimi jakieś problemy 😉

  3. Majk:) pisze:

    Mój blondziak ❤ Aś, miło, że tutaj wrzucasz zdjęcia Rihanny, bo faktycznie nie chce mi się przeglądać pudla, a ona wygląda nieziemsko i dobrze, że powoli wraca do swojego kolorku 😀
    aaaa, czyli ja też muszę mieć jakąś historyjkę odnośnie mojego tattoo, bo jak rozumiem każdy tatuaż musi mieć jakieś głębsze przesłanie 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s