noc, a nocą gdy nie śpię

***

i znowu dławię się powietrzem

Ale ja przecież znam siebie. Jestem silną osobą, wiem że mam wady oraz znam swoje słabości. Bywa i tak, że moja głowa jest przepełniona wyimaginowanymi kompleksami i tworami, które sprawiają, że po kawałku, na chodniku, w drodze na autobus, do sklepu, w parku … gubię siebie. Moja psychika była w miarę możliwości składana i sprowadzana do wewnętrznego pionu przez ostatnie miesiące, choć nie powiem – chyba uzyskałam efekt odwrotny, może dlatego, że nie poprosiłam nikogo o pomocną dłoń? ale whatever. Ważne jest to, że przy odrobinie szczęścia, będąc sobą, nie zapominając kim i skąd jestem, dam sobie radę wszędzie i ze wszystkim. Chociaż podobno bycie sobą jest już passe, teraz modne jest kreowanie siebie na podstawie kolorowych magazynów, sztucznych uśmiechów wysyłanych do naszych przytulnych domów przez zimny i szorstki ekran telewizorów, czy koleżanki z klasy. Mówi się, że dziewczyny są słabe, że nasza płeć jest kompletnie uzależniona od płci męskiej. Prawda jest taka, że to kobiety są silniejsze psychicznie, że potrafią rzucić wszystko i brnąć w to, co czują że jest dobre.

Czasami mam wrażenie, że zawsze byłam jakoś nad wyraz dojrzała. Często słyszałam od najbliższych że jestem dojrzała, ale nie dorosła. Myślę że to, jak siebie samych postrzegamy, które słowa, kierowane w naszą stronę przez innych, bierzemy do siebie, jako cenne rady, a które odrzucamy, nasza odwaga i chęć stawiania czoła nawet najbanalniejszym, czysto przyziemnym sprawom, to wszystko składa się na to, kim w rezultacie stajemy się po jakimś czasie. I może jestem wrażliwa i krucha w środku, ale potrafię walczyć o siebie, o swoje marzenia i stawiane samej sobie wyzwania. Często, mój dobry przyjaciel porównuje mnie do kremu pod oczy – wydaję się delikatna, natomiast jak trzeba, to mogę być bardzo skuteczna i odważna w tym co robię. Coś w tym jest, a przyszłe miesiące pokażą mi jak sobie poradzę w nieco innych sytuacjach, w których zostanę, może i brutalnie i bez znieczulenia, postawiona i pozostawiona sama sobie.

To zadziwiające jak psychika może zmieniać obraz patrzenia na świat, na otaczającą rzeczywistość, na twarze, gesty … na siebie. Dlaczego sami sobie sprawiamy tak wiele problemów, prowadzimy do autodestrukcji, nie chcemy żyć i łapać powietrza głęboko, zaciągając się nim po ostatnie pęcherzyki płucne, tak jak powinniśmy? Dlaczego tak ciężko żyć z samym sobą, czemu tak trudno znaleźć te pozytywy, dające nadzieję i radość z najbanalniejszych drobnostek? Nie byłabym dobrym psychologiem – w innych szukałabym siebie, swoich, zgubionych w tłumie, kawałków. Choć rozmawiać umiem. I nie powiem – innym jestem w stanie pomóc, mogę im oddać całą siebie. Dlaczego tak ciężko jest pomóc samej sobie? Chciałabym być tylko dobrym człowiekiem, to tak dużo?

Czas sobie pomóc, czas odepchnąć się jak najmocniej od tych ciasnych ścian, sufitu, podłogi. Czas nabrać powietrza. Bo za kilka dni to może być lekko za późno, Jeanne. Tak jak pisałam – gdzieś po drodze zgubiłam te kawałeczki siebie. Pytanie, czy mam jeszcze w sobie na tyle siły i determinacji by je ponownie znaleźć i poskładać w jedną całość? A poza tym … pamiętaj – Twoje kości także nie są ze szkła. I Ty możesz zderzyć się ze światem … moja mała Amelio./

Powalczę jeszcze. Nawet jeżeli to oznacza walkę z samym sobą. Warto.

A teraz za pudrową mgłę odpływam …

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „noc, a nocą gdy nie śpię

  1. Witch pisze:

    Naturalnie, poddawanie się przysparza tylko kompleksów związanych z własną osobą (przynajmniej w moim wypadku). Nikt nie powiedział, że życie jest proste i wszystko będzie się układać od początku pięknie i gładko, zgodnie z naszymi ustaleniami, ale próbować warto. ZAWSZE! Pozdrawiam Asiu:)

  2. Rigby pisze:

    Oczywiście, że warto. Smak wygranej będzie wart absolutnie każdego dokonanego wcześniej wysiłku.
    Pozdrawiam serdecznie.

  3. vuze pisze:

    Nie bój się prosić o pomoc, kiedy jej potrzebujesz. Na pewno znajdziesz osoby, które chętnie Cie wysłuchają – pamiętaj że do mnie możesz pisać o każdej porze dnia i nocy! 🙂
    Bo najgorzej jest dusić w sobie, nie mówić o problemach głośno, człowiek zamyka się w środku i dlatego gubi kawałki siebie, krok po kroku.

    Buziaki Aś :*

  4. m. pisze:

    czytam od dawna … i coraz częściej czytam w Tobie siebie …
    mam nadzieję, że żadna z nas nie przestanie oddychać na zbyt długo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s