i’m in here

***

Moje serce jest pojemne niczym lodówka. Chciałabym ją wypełnić, mieć to uczucie, że wszystko jest na swoim miejscu, poukładane, tak jak ja chcę aby było, a nie tak jak ktoś zaplanował. Ale przecież przecież nikt nie lubi siedzieć w lodówce. Dlatego, że jest zimna i ma mnóstwo kłujących sopli. Muszę rozmrozić serce. Chociaż nigdy jeszcze tego nie robiłam.

Wyobraź sobie wszystko to, co mogłabym tu napisać.

wihóórom ;x ;x

PS: Oh dżizas ! że tak powiem nie po swojemu i w lekko obcym dla mnie języku – znalazłam dzisiaj, przez totalny, totalny przypadek pewną kartkę … zaszczyciłam ją swoim cennym spojrzeniem, pomiędzy czekaniem aż rozmrożą mi się maliny i zagotuje woda na herbatkę … Proszę wybaczyć bazgroły i brzydkie pismo (przecież słynę z cudownej czcionki *,*) – wszystko było spontaniczne, pisane jak mniemam około godzin 13, pamiętnego dnia 5 maja. Rocznik 1992 jest bardziej w temacie, tym którzy nie pamiętają – byłam wtedy po maturze z matematyki. Dodam że wyszłam z sali tak jak sobie obiecałam, na 100% pewna że mam głupie 15pkt z zadań zamkniętych. Uśmiechnięta, kroczyłam do domu, by po sprawdzeniu w internecie odpowiedzi, dojść do wniosku, że wcale tak fajnie jednak nie jest. Cały czwartek przeryczałam i doszłam do wniosku, że nie ma sensu budzić się na następne matury, skoro jedną oblałam ahahaha. Czwartek był również niezwykle pracowitym dniem dla mojej mamy, bo musiała mnie przywrócić do życia. I się udało. Zdać też się udało ^.^ (w celu powiększenia, klikamy na focie – widać jeszcze nawet miejsca, po kropelkach, potocznie nazywanych łzami)

PS2: Nie wiem jakie są Wasze odczucia, ale wkurwiają mnie niemiłosiernie wszelkie facebookowe posty typu: tu czy tu, na to czy na to. Ludzie, Wasze życie, a nie znajomych z Facebooka. Oni za Was nie będą się później męczyć pięć lat na mediteraneistyce (słyszeliście że UJ wymyślił taki przyszłościowy kierunek ahahah? aż mi wordpress podkreślił to słowo czerwonym szlaczkiem -.- ) czy innych wymysłach XXI wieku, naprawdę. I pomyśleć, że kilka lat temu założyłam tam konto, mając jednego znajomego – Rogera Federera, ustawiając przy tym status: wdowa i naiwnie przy tym wierząc, że jak to zobaczy, to postanowi wziąć ze mną ślub, a po kilku latach muszę czytać o tym że XYZ właśnie robi jajecznicę z bekonem. No zajebiście interesująca informacja, … zwłaszcza dla wegetarianki 😉

Jedyny plus jest taki, że dzięki FaceBogowi dowiedziałam się o sobie takich ciekawostek że uh, i uświadomiłam sobie jak wiele rzeczy lubię. Np, do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, a przynajmniej nie poświęcałam na myślenie o tej czynności aż tak wiele czasu jak obecnie, tzn że: gdy niosę zupę, gaszę światło głową. Z tej też okazji wczoraj, podczas gaszenia głową światła, tak skupiłam się na tym, że 1/3 zupy wylądowała na podłodze. Cóż, coś za coś ; – D

PS3: Ogłaszam wszem i wobec, że ugryzł mnie wczoraj pierwszy komar w tym roku ! Wspominałam już kiedyś, że komary nie lubią mojej bez-mięsnej krwi, dlatego mam ten problem z głowy. Ten wczorajszy robal najwidoczniej musiał być w totalnej desperacji … Besides, doszłam do wniosku, że komary są jak stereotypowi ludzie z Ameryki – chwytają się najmniej smacznego ‚jedzenia’. Bo tylko głupi zrezygnowałby z cudownej, bogatej w witaminy, owocami-warzywami-orzeszkami płynącej krwi, na rzecz tej bardziej mięsnej … *.* Dobra, zaczynam bredzić, dlatego kończę, bo może to się źle skończyć. Swoją drogą dlatego ostatnio piszę tak mało, bo momentami boję się przekroczyć tą granicę pomiędzy pisaniem w miarę poważnym, czy takim najzwyklejszym, a moim, powszechnie znanym – paplaniem. ; – D

Informacje o withi

If you wanna make the world a better place . . . take a look at yourself and then make a change . /
Ten wpis został opublikowany w kategorii World hovers around her .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „i’m in here

  1. Korallina pisze:

    Facebook faktycznie bywa irytujący w stopniu ponadprzeciętnym, ale i tak nie wyobrażam sobie, że mogłabym usunąć konto i żyć beztrosko bez niego 😛

  2. Wetka pisze:

    Witaj 😀 Wybacz, ze dopiero teraz piszę, ale jakoś wcześniej przegapiłam Twój komentarz na moim blogu ;p Ja już jestem oficjalnie studentką weterynarii na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. 😀 Trochę mnie przeraża studiowanie 400km od domu, ale co zrobić hehe. A Ty idziesz na pielęgniarstwo czy położnictwo?? A na dietetykę składałaś??

    P.S. Mnie też po raz pierwszy w tym roku wczoraj odwiedził komar. ;p pół noc mi nie dawał spać;/
    P.S.2 Postanawiam poprawę i będę udzielać się częściej. 😀

    • withi pisze:

      O ja, spełniło się Twoje wielkie marzenie ! Gratuuuuuuluję, będziesz później leczyć takie małe Rogery ! 🙂 Ja jeszcze nie wiem na co idę … no i zawsze 400 km to lepiej niż powiedzmy dwa razy tyle (mam znajomych którzy studiują w Szczecinie -.-). Ja też mam jakieś 350km do stolicy, damy radę. Gorzej że będe musiała transportować Rogera, ciekawe jak mu się podróż spodoba *.*

      No właśnie zastanawiałam się czemu nie odpisałaś na mój komentarz ; – (

  3. vuze pisze:

    A ja dopiero, co wróciłam z Warszawki 🙂 Widzę, że wybrałaś Bemowo i słusznie<3 ja miałam teraz okazję mieszkać przez 3tyg koło fortów bema, uwielbiam te okolice ;D wgl wydaje mi się, że z Bemowa jest najfajniejszy dojazd i wszystko jest można by rzec tak blisko 🙂
    nie rezygnujesz z pielęgniarstwa? czy dostałaś się na położnictwo?
    ściskam 🙂

  4. ohaminus pisze:

    Myślę, że trzeba jeść to, co chce ciało – jak chce mięcho, no to trudno…

  5. ohaminus pisze:

    7 lat w żołądku mięsa nie miałam, a jak poszłam w tym roku na jagody do lasu, to mnie komary oblazły jak muchy kupę, za przeproszeniem i zeżarły nawet przez dżinsy.
    Ta teoria chyba nie działa.

    • withi pisze:

      Przyzwyczaiłam się już do myśli, że jestem wybitnie chorym przypadkiem, a Ty mi tu jeszcze dajesz kolejne, dobijające dowody, super ; D Możliwe że nie na wszystkich działa, co nie znaczy że mięsożercy nie mogą spróbować jakiejś małej, mięsnej abstynencji, co o tym sądzisz? *.*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s