‚lubię to’ , że nie żyjesz -.-

***

Niedbale zaplątany, japoński kok na czubku głowy, borówkowa para unosząca się ponad brzegi, wypełnionego przez herbatę i myśli, półlitrowego kubka i ostre kłucie po lewej stronie, nasilające się z każdym głębszym wdechem martwego powietrza do środka. Znowu zgubiłam kawałek siebie, co gorsze – kompletnie nie wiem gdzie mam go szukać, czy od czego zacząć. To jak horkruks, jak kawałek mojej duszy. Bez niego czuję się pusta, zagubiona, mała, skulona i przywalona całym tym ziemskim ciężarem. Zacznę szukać chyba tam gdzie zgubiłam Ciebie. Na tym naszym, obrzydliwym i przepełnionym bolesnymi wspomnieniami moście, do nieskończoności. Cierpliwie poczekam na jego krawędzi, promise.

Wczoraj mieliśmy pierwszy ładny dzień od … tygodnia? to dzisiaj musiało się oczywiście spieprzyć i jest szaro, buro i ponuro. Oh God, jakie ciepłe ‚lato’, nie powiem. Rok temu, czas od 7 do 9, dzień w dzień, spędzałam nad zieloną biologią, z zieloną i pustą wówczas głową. Wypełniałam siebie prokariontami, gąbkami i innymi stworzeniami. Było ciekawie, a teraz? Teraz mam 24 godziny wolne każdego dnia, totalna spontaniczność, ciągłe spotkania ze znajomymi, nadrabianie serialowych zaległości i błogie lenistwo. Jestem dość ambitną osobą, dlatego po ponad dwóch miesiącach, to nic-nie-robienie, powoli zaczyna mi przeszkadzać. Zróbmy coś szalonego, coś totalnie dziecinnego i żałosnego ! Postanowione, idę szukać inspiracji ! Zacznę od bajek Disney’a ❤

PS: Ładnie mi paznokcie rosną … nic z nimi nie robię, a one są tak mocne, lśniące i zdrowe jak nigdy. Niestety jeden, w lewej ręce, został dwa dni temu brutalnie pozbawiony życia. Super, nie ma to jak ściąć sobie w połowie paznokcia, przy krojeniu jabłka, uh -.- Jak zaznaczyłam – w połowie, dlatego wciąż ładnie komponuje się z resztą pazurków.

PS2: Fakt, umarła Amy-jakaś-tam, której nie słucham, a kojarzę tylko dlatego, że była cała wytatuowana i z jakichś tam afer, które zainteresowały Pudla. Tak czy siak, to co się dzieje na Face-Bogu przerasta nawet mój tok rozumowania, choć nie ukrywam że jest on bardzo rozlegly i w miarę tolerancyjny. Facebook’owa strona ELLE Polska, którą lubię ze względu na trendsettellerkę, wrzuciła wczoraj informacje o śmierci wyżej wymienionej. Po kilku minutach, post, w którym był link do artykułu o śmierci piosenkarki, został ‚polubiony’ (z ciekawości sprawdziłam i obecnie jest 34 takich wrażliwych stworzeń) przez pięć osób -.-

What the fuck? Ludzie już nie ogarniają co znaczy słowo ‚lubię to’ czy naprawdę stoczyli się do tego stopnia, że lubią informacje, która ogłasza wszem i wobec, że ktoś … NIE ŻYJE !? O.c Czy tylko mnie to przeraża, czy tylko we mnie została odrobina wrażliwości, czy jest ktoś jeszcze, kto rozszyfruje dwa, z pozoru banalne słowa – lubię to? Rozumiem, jakby było po angielsku, to możnaby jeszcze tłumaczyć zachowanie Polaków, bo zdaję sobie sprawę z tego że nie wszyscy pofatygowali się w podstawówce i przyswoili dwóch banalnych słówek, ale ludzie … ogarnijcie się. Co lepsze, po kilku minutach, strona, którą w miarę toleruję, choć nie ukrywam że ludzie zaczynają czuć się tam zbyt swobodnie i wrzucają ‚tatuaże’, których nie należy zaliczać nawet do kategorii: syf roku, opublikowała taki post:

… jednak po kilku minutach słusznie stwierdzili, że jednak coś nie gra, i zmienili na: złóż kondolencje w komentarzach, czy coś równie taktownego. Super. Ciekawe ile osób ‚polubi’ informacje o mojej śmierci na Face-Bogu. Już się wprost doczekać nie mogę, w niebie będę sobie odświeżać i na bieżąco sprawdzać jak rozwija się sytuacja -.-

Advertisements

7 thoughts on “‚lubię to’ , że nie żyjesz -.-

  1. Justi pisze:

    Asiu, Twój blog to jedyny inteligentny blog pisany przez młodą osobę jaki znalazlam. Nie ma w nim narcystycznych „stylizacji” i innych głupot typu przedstawianie najnowszych zakupów czy lakierów do paznokci. Masz lekki, fajny styl i fajnie poukładane w glowie jak na tak młodą osóbkę 🙂 Amy Winehouse oprocz wytatulowanego ciała naprawdę super śpiewała, posłuchj „Rehab”, „Back to black” albo „You know i’m no good”. Pozdrawiam . ps. a fejsbóg to …hm…;)

    • withi pisze:

      Oj, czasami i u mnie znajdziesz jakieś zakupowe nowości, ale staram się z niczym nie przesadzać. 😉

      Rzecz jasna – kojarzę jej piosenki. Niewątpliwie genialny, kobiecy głos, ale muzyka nie dla mnie, dlatego rzeczą, która kojarzyła mi się z nią najintensywniej, były jej tatuaże. Dziękuję za miłe słowa, ale to że jest przed 3, a ja już nie śpię, nie jest zbyt inteligentne … ; – (

      Pozdrawiam ! 😉

  2. foxinpocket pisze:

    przecież zawsze jest tak, że kiedy jest premiera czegoś nowego, powrót do kariery, zerwanie kariery, śmierć to ludziska nagle, jakby im kto oczy przetarł, rzucają się na idoli… nagła mania na potera? nagła mania na MJ, no to teraz mania na Amy.
    i tak, TO JEST CHORE.

    • withi pisze:

      Nawet nie o to mi chodziło, kiedy pisałam ten wpis … Chodzi mi o to że ludzie są tak tępi, że LUBIĄ informacje że ktoś nie żyje … To że się rzucają jak coś się dzieje to norma, podobnie było po śmierci Michael’a, podobnie jest zawsze. Ale żeby kuźwa dojść do momentu, kiedy lubi się artykuł, który informuje że ktoś umarł? -.-

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s