lift me up ; szyszynko, pracuj, please !

***

Są w życiu takie chwile, kiedy nie wiesz, jak masz się zdefiniować. Nie potrafisz nazwać swoich uczuć, zapominasz co to emocje, a świat staje się martwy. Zatracasz sens życia, wszystko jest szare i monotonne. Ja te chwile mam już za sobą. Poszczególne komory powoli się odblokowują i ponownie zapełniają. Z tym wyjątkiem, że to ja je wypełniam, od początku po sam brzeg.

Przecież tego chciałam, o tym marzyłam i myślałam przez ostatnie miesiące. Chciałam tak po prostu na moment zniknąć, zobaczyć jak się żyje z innej perspektywy, patrzeć na to wszystko z boku, zalotnie, z figlarnym uśmieszkiem, zaplatając kosmyki coraz to dłuższych włosów, na palce… Teraz to boję się, że zostawiając całą siebie z tyłu, każdego dnia powolutku zmieniając po milimetrze kwadratowym siebie, zapomnę kim chciałam kiedyś być, czy co gorsze – kim byłam.

Dziś, kiedy patrzę w lustro boję się, że nadałeś mi nowe imię, którego nie potrafię sobie przypomnieć, nie poznaję swoich oczu, swojego zapachu, i wtedy właśnie myśl o ucieczce jest najsilniejsza.

Dwadzieścia metrów dalej spotkasz mnie samotną, nad przepaści między przeszłością, a teraźniejszością. Usiądź obok, i spokojnie popatrz na to co razem zburzyliśmy .

Bycie samemu czasami jest lżejsze. Lżejsze, za to bardziej egoistyczne. Seriously. Nie szukajmy siebie na siłę – nie znajdziemy.

Dziękuję T za zdjęcia, na nich przynajmniej się uśmiecham, o łał. Wypaliłam się, jestem nudna jak tematy w DzieńDobryWakacje, i kompletnie nie wiem o czym mam pisać czy nawet myśleć – co gorsze. Zrzucam wszystko, te wszystkie paskudne i koszmarnie ciężkie słowa, na barki mojego prywatnego pamiętnika, ale nie wiem ile moja ręka tak pociągnie. I wmawiam sobie w takich chwilach, że ja tak naprawdę się nie użalam, nie męczę tego zeszytu, owego pamiętnika – że ja przecież na nowo odkrywam magię w pisaniu tysiąca słów magicznym piórem, a każde zanurzenie go w atramencie, sprawia, że ochota, by stworzyć coś, co na moment zatrzyma chwilę, jest jeszcze większa. Przepraszam że jestem taka głupia i nie spełniam Waszych wymagań … jeszcze Wam (nie Wam, innym Wam …) wszystkim pokażę, że w środku coś tam czuję, i mam jakieś marzenia. Dzisiaj za to będę się uczyć na nowo spać … kolejny dowód mojej płytkości – jak można nie umieć spać? Mam upośledzoną szyszynkę, która nie chce ze mną współpracować, przez co mam niski wskaźnik melatoniny. Zajebiście, mój ośrodek czuwania jest wzburzony i wkurzony – to tak jak ja, o super, w jednym przynajmniej się zgadzamy, kochany organiźmie …

PS: Smak na dzisiaj – Danio Sttraciatella ❤

PS1: Jess, Ty cudaku – piękne buty, piękna fryzura, w ogóle ślicznie wyglądasz, ale jako przyszła (maybe?) położna radzę Ci uważać … Chyba że przeszłaś w nich od samochodu do budynku, do którego zmierzałaś – to jeszcze Ci daruję …

No, tak zdecydowanie lepiej:

Reklamy

7 thoughts on “lift me up ; szyszynko, pracuj, please !

  1. asiaczi pisze:

    ojj tak,niestety łatwo siebie zgubić,trudniej odnaleźć.
    te włosy to masz piękne,takie gęste i widać że zdrowe.
    Jessica Alba jest piękna,pamiętam że zachwycam się nią od małolata,kiedyś nawet jej plakat miałam w pokoju 🙂
    oo idziesz na położnictwo. ja to bym chyba chciała fizjoterapię albo położnictwo. nie wiem,mam mętlik w głowie,wiem jedynie że zamiast biologii mogłabym zdawać geografię..

  2. mia pisze:

    Hehe Dziewczyno znowu do mnie trafilas, tymi slowami (z I czesci tego posta)! No po prostu jakbym sama pisala o sobie (z ta roznica ze Ty tak ladnie to umiesz ubrac w slowa 😀 ). Ja tez zgubilam kawalek siebie i nie jestem juz tym kim bylam wczesniej…
    Podzrawiam!

    • withi pisze:

      Mam nawet trzy głody, i szukam następnych … Cóż, na samą łyżeczkę jest ciężko trafić, ja jedną znalazłam w osiedlowym sklepie, a dwie pozostałe w Makro. Musisz się rozglądać, bo jest ich naprawdę mało, a są w zestawach albo z jednym średnim Danio, albo z dwoma. I ja kocham, jem dziennie minimum dwa (+średni do śniadania) 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s